- Autor: Maria Honka
- Wyświetleń: 3215
- Dodano: 2016-07-15 / 11:03
- Komentarzy: 0
Robert Ćwikliński: Wyruszam w podróż, żeby pomagać.
- Zaczęło się od tego, że mój brat wybrał się w taką charytatywną wyprawę. Kiedy on płynął wzdłuż rzeki, ja moderowałem jego stronę i byłem takim jakby manadżerem jego wyprawy, bo tam gdzie on płynął nie zawsze był zasięg. Jego wyprawa dedykowana była Hospicjum Betania - mówi Robert Ćwikliński.
Podczas kiedy Robert przebywał w hospicjum, będąc kontaktem swojego brata, stało się coś co popchnęło jego samego do charytatywnych wyjazdów.
Zobacz także 9-latek zaatakowany przez dwa owczarki. Do akcji wezwano śmigłowiec LPR
- Kiedy się wchodzi do Betanii stoi duża świeca, która się pali, na znak pokoju i spokoju, kiedy wychodziłem zgasła. To oznacza, że ktoś zmarł i w momencie kiedy ja siedziałem na górze i piłem kawę moderując stronę wyprawy brata, ktoś zmarł. To był dla mnie taki impuls - dodaje Ćwikliński.
A o samej wyprawie nasz gość opowiada w najnowszym odcinku programu Druga Kawa.
Zachęcamy do oglądania!
reklama
Forum
Napisz co o tym myślisz!
Dziel się swoją opinią i dowiedz się co myślą inni.
Włącz się do dyskusji z aktywną społecznością 24opole.
reklama
Ostatnie Drugie Kawy
Czwartek, 6 czerwca
Poniedziałek, 3 czerwca
Wtorek, 24 października
Poniedziałek, 16 października
Środa, 11 października
Wtorek, 10 października
Piątek, 6 października
Piątek, 6 października
Środa, 4 października
Poniedziałek, 2 października
