- Autor: Woytazz
- Wyświetleń: 7064
- Dodano: 2025-11-19 / 18:00
- Komentarzy: 2
Kto blokuje Wiktora? Poważne zarzuty wobec opolskiego związku judo
Piotr Wołąsewicz, ojciec Wiktora, zdecydował się nagłośnić sprawę publicznie, wskazując na - jak określa - "patologiczną sytuację" w opolskim judo. Jego syn w tym roku wywalczył dwa złote medale Pucharów Polski juniorów młodszych, triumfując w Gdyni oraz w Bytomiu. Mimo tego, jak podkreśla, wciąż nie został objęty programem szkolenia wojewódzkiego.
- Wiktor wygrywa z rówieśnikami z innych regionów, którzy bez problemu uczestniczą w obozach i zgrupowaniach kadry wojewódzkiej. On nie może, bo "klub nie należy do okręgowego związku" - mówi Wołąsewicz. - To zamknięte koło, które nie ma nic wspólnego ze sportem, a wszystko z urzędniczym widzimisię.
Zobacz także Opolskie Orły odebrały wyróżnienia za osiągnięcia w nauce, sporcie i kulturze
Rodzic twierdzi, że klub Wiktora - Mizuka Judo Opole - od lat nie może dołączyć do struktur Opolskiego Związku Judo Opole (OZJO), mimo że jest największym klubem judo w województwie, zrzesza ponad 650 młodych sportowców i w tym roku wywalczył dziewięć medali na Pucharach i Mistrzostwach Polski. W ocenie Wołąsewicza przyczyny odmowy są "niejasne" i powodują realne szkody dla rozwoju młodzieży.
Niestety brak obecności klubu Mizuka w OZJO powoduje, że nawet największe sukcesy młodego judoki nie pozwolą mu reprezentować swojego województwa w kadrze.
- Niszczy się nie tylko sport, ale i zaufanie do instytucji. Ilu młodych zawodników traci szansę tylko dlatego, że ktoś trzyma układ? - pyta ojciec Wiktora.
Tomasz Hryniewicz, prezes Mizuka Judo Opole, potwierdza, że od dekady klub regularnie składa wnioski o przyjęcie do OZJO.
Zobacz także Burza nad powiatem strzeleckim. Uszkodzone dachy w Balcarzowicach, utrudnienia na A4
- Zawsze zachowujemy wszystkie wymagane formalności. Nigdy nie otrzymaliśmy merytorycznego uzasadnienia odmowy ani informacji o brakach formalnych. To sprzeczne z zasadami transparentności i dobrymi praktykami polskiego sportu - podkreśla.
Według działacza problem nie dotyczy wyłącznie Wiktora, lecz całej grupy młodych zawodników, którzy - mimo sukcesów - nie mają dostępu do obozów, konsultacji i wsparcia finansowanego ze środków wojewódzkich.
Na zarzuty klubu i rodziców odpowiada Tomasz Błach, prezes Opolskiego Związku Judo.
- Zarząd nigdy nie otrzymał oficjalną drogą dokumentów dotyczących przyjęcia klubu Mizuka w poczet członków OZJO - twierdzi krótko.
Wypowiedź ta stoi w sprzeczności z deklaracjami Hryniewicza, który wskazuje na wieloletnie próby formalnego dołączenia do struktur związku. Różnica stanowisk pogłębia wątpliwości co do komunikacji i przebiegu procedur.
Zobacz także Kobieta podpalona w mieszkaniu w Opolu. Policja zatrzymała sprawcę
O zaistniałych nieprawidłowościach Piotr Wołąsewicz informował m.in. wicemarszałka województwa, przedstawicieli WZ LZS oraz osoby odpowiedzialne za sport młodzieżowy w regionie. Jak twierdzi, słyszał jedynie "prośby o cierpliwość".
Tymczasem sprawa nabiera wymiaru symbolicznego - dotyka podstawowych wartości, na których powinien opierać się sport: równości szans, jasnych zasad i premiowania wyników, a nie relacji czy nieformalnych układów.
Czy władze sportowe województwa przyjrzą się zarzutom i wyjaśnią spór? Wysłaliśmy w tej sprawie zapytanie do wicemarszałka województwa opolskiego, Zbigniewa Kubalańcy. Rodzice, zawodnicy i środowisko judo oczekują transparentności - i decyzji, które pozwolą młodym sportowcom rozwijać się na równych zasadach.
W zdjęciach widoczne są pisma przekazane naszej redakcji przez prezesa Tomasza Hryniewicza. Jak widać, prośby o dołączenie do OZJO były składane wielokrotnie.
Zobacz także 18 lat temu żywioł zniszczył ponad sto domów. Balcarzowice pamiętają ten dzień GALERIA Zobacz także Burza zostawiła po sobie zniszczenia. Uszkodzonych 18 budynków
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
27 lipca
Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
23 sierpnia
Festiwal Ognia i Wody nad Jeziorem Nyskim. Tysiące widzów i widowiskowy pokaz
23 sierpnia
Domowa hodowla szczurów wymknęła się spod kontroli?Zwierząt może szybko przybywać

W dyskusji: 2