• Autor: Dagmara
    • Wyświetleń: 21913
    • Dodano: 2026-08-17 / 23:04
    • Komentarzy: 4

    "Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry

    Jedni idą pierwszy raz, inni wracają na pielgrzymi szlak od lat. Z Opola wyruszył kolejny strumień jubileuszowej, 50. Pieszej Pielgrzymki Opolskiej. Dla uczestników droga do Częstochowy to nie tylko kilometry, ale również osobiste intencje i wdzięczność.

    17 sierpnia spod kościoła św. Jacka w Opolu wyruszyli pątnicy zmierzający na Jasną Górę. To część jubileuszowej, 50. Pieszej Pielgrzymki Opolskiej. Dzień wcześniej pielgrzymowanie rozpoczęły grupy z Nysy, Prudnika, Kietrza i Ligoty Turawskiej, a wraz z Opolanami na trasę ruszyli także pielgrzymi z Głubczyc i Raciborza.

    Pierwszym celem opolskiego strumienia był Kamień Śląski. Tam o godz. 17.00 pielgrzymi uczestniczyli we Mszy św. pod przewodnictwem bp. Waldemara Musioła. 18 sierpnia dalsza droga prowadzi na Górę Świętej Anny. Tego samego dnia do pielgrzymki dołączają także grupy z Kluczborka i Kędzierzyna-Koźla.

    Zobacz także Zdarzenie z udziałem pięciu pojazdów we Wrzoskach. Jeden z kierowców zabrany w kajdankach

    Za każdym z uczestników idzie jednak inna historia i inny powód, dla którego zdecydował się spędzić kolejne dni w drodze. Jedna z pątniczek na pielgrzymkę wyruszyła już po raz siódmy. Początek tej tradycji wiąże ze swoją mamą.

    - Zaczęło się od tego, że chodziłam na pielgrzymkę z mamą. Później z roku na rok wracałyśmy na szlak. Teraz znowu poczułam takie przynaglenie, że trzeba pójść - mówi pątniczka Ula.

    Jej mama, Jola, podkreśla przede wszystkim znaczenie intencji, z którymi każdego roku wraca na pielgrzymi szlak.

    - Trzeba dziękować za te wszystkie łaski, które cały rok Pan Bóg syła. No i prosić nieustannie cały czas i za dziećmi, i za naszymi braćmi i siostrami - mówi Jola.

    Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia

    Wielodniowa droga oznacza także zmęczenie i chwile, w których każdy kolejny kilometr wymaga większego wysiłku. Dla uczestników ten trud jest jednak częścią pielgrzymowania.

    - Na pewno są momenty, że jest trudno, ale o to chodzi właśnie, że nie ma być łatwo - mówi uczestniczka pielgrzymki.

    Do tego wymiaru drogi nawiązał również bp Waldemar Musioł podczas Mszy św. kończącej pierwszy etap w Kamieniu Śląskim. Mówił między innymi o wzajemnym towarzyszeniu sobie i pomocy podczas pielgrzymowania.

    "Do nieba nie idzie się w pojedynkę, bo Jezus chciał, byśmy szli tam razem, byśmy sobie w tej drodze towarzyszyli i się wspierali. Ta pielgrzymka jest tego pięknym dowodem" - mówił bp Waldemar Musioł.

    Jubileuszowa pielgrzymka potrwa do 22 sierpnia. Tego dnia wszystkie strumienie mają wspólnie dotrzeć na Jasną Górę. O godz. 11.00 zaplanowano Mszę św. kończącą tegoroczną drogę.

    Zobacz także Odznaczenia państwowe i honorowe wręczone w Opolu

    Zdjęcie (1/46)

    (Fot. Daggy)

    Zobacz także Wypadek na ulicy Niemodlińskiej w Opolu. Dwie osoby w szpitalu
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 4

    2026-08-18 07:48:35 #1690115
    Jak znam życie to teraz codziennie w tym serwisie czy lokalnej gazety będą dziesiątki zdjęć z każdego dnia. Podobnie jak relacje z każdego wydarzenia kk gdzie nawet będzie 20 czy 50 ludzi. Natomiast w kościołach Zielonoświątkowych, KBwCh czy Baptystycznym jest wiele wydarzeń, w których bierze udział często kilkaset osób i... szlaban informacyjny jak w czasach PRL. Zero, nic. Redakcja Programów Katolickich dawno temu ustaliła o czym można wspominać w kontekście wiary i wszystkie media, niezależnie od opcji, trzymają się tego służalczo wiernie.
    [ 0 ]