- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 1730
- Dodano: 2026-02-24 / 13:28
- Komentarzy: 2
Marszałek odpiera zarzuty. Kontrola PiS w Urzędzie Marszałkowskim
Spotkanie z mediami marszałek rozpoczął od stwierdzenia, że chce "usystematyzować wiedzę", zanim - jak zapowiedział - padną "wielkie słowa o skandalach i aferach".
- Kontroli nie odmówiliśmy. Pan radny nie podjął żadnych kroków kontrolnych. Złożył interpelację, która nie jest właściwym trybem przeprowadzania kontroli - mówił Ogłaza.
Zobacz także Zderzenie skutera z Toyotą w centrum Opola. Jedna osoba poszkodowana
Jak wyjaśniał, radny PiS zapowiedział pod koniec stycznia kontrolę dotyczącą kart płatniczych w dyspozycji urzędu, jednak zamiast przyjść i z niej skorzystać, skierował interpelację rozszerzoną o faktury, delegacje i inne dokumenty finansowe.
- Jesteśmy transparentni. Kontrolują nas NIK, RIO i inne instytucje. Przyjmujemy wszystkie kontrole, ale zgodnie z prawem i właściwym trybem- podkreślał marszałek.
Zapowiedział, że posłowie przeprowadzający kontrolę otrzymają pomieszczenie i dostęp do dokumentów, o które wystąpią. Materiały mają być przekazywane sukcesywnie, tak aby nie zakłócać pracy urzędu.
Odnosząc się do kwestii kart płatniczych, Ogłaza zaznaczył:
- Każdy wydatek musi być udokumentowany fakturą. Gdyby był niezgodny z zadaniami, musielibyśmy pokryć go z własnej kieszeni.
Zobacz także Pracownicy trzech szpitali milcząco zaprotestowali przeciw konsolidacji
Po konferencji marszałka odbył się briefing radnego sejmiku Wojciecha Komarzyńskiego z udziałem posła PiS Kamila Bortniczuka. Zapowiedzieli oni formalne rozpoczęcie kontroli poselskiej.
- Sejmik ma funkcję kontrolną. Radny ma prawo do wglądu w dokumenty dotyczące wydatkowania środków publicznych - mówił Bortniczuk.
Radny Komarzyński podkreślał, że wystąpił o dokumenty w oparciu o przepisy ustawy o samorządzie województwa.
- Dokumenty finansowe to informacja publiczna. To nie są prywatne środki pana marszałka, tylko pieniądze mieszkańców - zaznaczył.
Według radnego chodzi m.in. o delegacje służbowe, wydatki na promocję, wyciągi bankowe oraz faktury z gabinetu marszałka. Nie wykluczył skierowania sprawy do sądu administracyjnego, a nawet do prokuratury, jeśli - jak stwierdził - doszło do naruszenia przepisów.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia
Władze województwa przekonują, że problem dotyczy wyłącznie trybu udostępniania dokumentów, a urząd pozostaje otwarty na kontrolę. Politycy PiS twierdzą z kolei, że dostęp do informacji publicznej nie powinien być ograniczany.
Kontrola poselska w Urzędzie Marszałkowskim rozpoczęła się jeszcze tego samego dnia.
W połowie stycznia rozpoczęto sprawdzanie wydatków w Starostwie Powiatowym w Nysie. Sprawa dotyczy tzw. "afery marynarkowej". Jak przekazał poseł Kamil Bortniczuk, kontrola wciąż trwa, a zawiadomienie do prokuratury zostało już wysłane.
Politycy PiS zapowiadają dalsze działania wyjaśniające w tej sprawie.
Zobacz także Pijany 22-latek wjechał audi w budynek. Podał policjantom fałszywe dane
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
2 października
Karta pobytu za tysiące euro. 11 osób zatrzymanych w śledztwie SG i CBA



W dyskusji: 2