- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 1731
- Dodano: 2026-02-24 / 13:28
- Komentarzy: 2
Marszałek odpiera zarzuty. Kontrola PiS w Urzędzie Marszałkowskim
Spotkanie z mediami marszałek rozpoczął od stwierdzenia, że chce "usystematyzować wiedzę", zanim - jak zapowiedział - padną "wielkie słowa o skandalach i aferach".
- Kontroli nie odmówiliśmy. Pan radny nie podjął żadnych kroków kontrolnych. Złożył interpelację, która nie jest właściwym trybem przeprowadzania kontroli - mówił Ogłaza.
Zobacz także Odra Opole zaprezentowała drużynę na sezon 2026/27
Jak wyjaśniał, radny PiS zapowiedział pod koniec stycznia kontrolę dotyczącą kart płatniczych w dyspozycji urzędu, jednak zamiast przyjść i z niej skorzystać, skierował interpelację rozszerzoną o faktury, delegacje i inne dokumenty finansowe.
- Jesteśmy transparentni. Kontrolują nas NIK, RIO i inne instytucje. Przyjmujemy wszystkie kontrole, ale zgodnie z prawem i właściwym trybem- podkreślał marszałek.
Zapowiedział, że posłowie przeprowadzający kontrolę otrzymają pomieszczenie i dostęp do dokumentów, o które wystąpią. Materiały mają być przekazywane sukcesywnie, tak aby nie zakłócać pracy urzędu.
Odnosząc się do kwestii kart płatniczych, Ogłaza zaznaczył:
- Każdy wydatek musi być udokumentowany fakturą. Gdyby był niezgodny z zadaniami, musielibyśmy pokryć go z własnej kieszeni.
Zobacz także Śmierć czterolatki z Gogolina. Są wyniki sekcji zwłok i zarzuty dla matki
Po konferencji marszałka odbył się briefing radnego sejmiku Wojciecha Komarzyńskiego z udziałem posła PiS Kamila Bortniczuka. Zapowiedzieli oni formalne rozpoczęcie kontroli poselskiej.
- Sejmik ma funkcję kontrolną. Radny ma prawo do wglądu w dokumenty dotyczące wydatkowania środków publicznych - mówił Bortniczuk.
Radny Komarzyński podkreślał, że wystąpił o dokumenty w oparciu o przepisy ustawy o samorządzie województwa.
- Dokumenty finansowe to informacja publiczna. To nie są prywatne środki pana marszałka, tylko pieniądze mieszkańców - zaznaczył.
Według radnego chodzi m.in. o delegacje służbowe, wydatki na promocję, wyciągi bankowe oraz faktury z gabinetu marszałka. Nie wykluczył skierowania sprawy do sądu administracyjnego, a nawet do prokuratury, jeśli - jak stwierdził - doszło do naruszenia przepisów.
Zobacz także Zabytkowy pałac w Woskowicach Małych po kompleksowej rewitalizacji
Władze województwa przekonują, że problem dotyczy wyłącznie trybu udostępniania dokumentów, a urząd pozostaje otwarty na kontrolę. Politycy PiS twierdzą z kolei, że dostęp do informacji publicznej nie powinien być ograniczany.
Kontrola poselska w Urzędzie Marszałkowskim rozpoczęła się jeszcze tego samego dnia.
W połowie stycznia rozpoczęto sprawdzanie wydatków w Starostwie Powiatowym w Nysie. Sprawa dotyczy tzw. "afery marynarkowej". Jak przekazał poseł Kamil Bortniczuk, kontrola wciąż trwa, a zawiadomienie do prokuratury zostało już wysłane.
Politycy PiS zapowiadają dalsze działania wyjaśniające w tej sprawie.
Zobacz także Pracownicy trzech szpitali milcząco zaprotestowali przeciw konsolidacji
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
19 września
Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
25 września
Pierwsza beczka odszpuntowana na opolskim Rynku
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
2 października
Karta pobytu za tysiące euro. 11 osób zatrzymanych w śledztwie SG i CBA



W dyskusji: 2