- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 1632
- Dodano: 2026-02-24 / 13:28
- Komentarzy: 2
Marszałek odpiera zarzuty. Kontrola PiS w Urzędzie Marszałkowskim
Spotkanie z mediami marszałek rozpoczął od stwierdzenia, że chce "usystematyzować wiedzę", zanim - jak zapowiedział - padną "wielkie słowa o skandalach i aferach".
- Kontroli nie odmówiliśmy. Pan radny nie podjął żadnych kroków kontrolnych. Złożył interpelację, która nie jest właściwym trybem przeprowadzania kontroli - mówił Ogłaza.
Zobacz także Wypadek z udziałem motyclisty. Dwie osoby trafiły do szpitala. Są utrudnienia
Jak wyjaśniał, radny PiS zapowiedział pod koniec stycznia kontrolę dotyczącą kart płatniczych w dyspozycji urzędu, jednak zamiast przyjść i z niej skorzystać, skierował interpelację rozszerzoną o faktury, delegacje i inne dokumenty finansowe.
- Jesteśmy transparentni. Kontrolują nas NIK, RIO i inne instytucje. Przyjmujemy wszystkie kontrole, ale zgodnie z prawem i właściwym trybem- podkreślał marszałek.
Zapowiedział, że posłowie przeprowadzający kontrolę otrzymają pomieszczenie i dostęp do dokumentów, o które wystąpią. Materiały mają być przekazywane sukcesywnie, tak aby nie zakłócać pracy urzędu.
Odnosząc się do kwestii kart płatniczych, Ogłaza zaznaczył:
- Każdy wydatek musi być udokumentowany fakturą. Gdyby był niezgodny z zadaniami, musielibyśmy pokryć go z własnej kieszeni.
Zobacz także Łańcuch życia na plaży w Stegnie. Ważna lekcja na początek wakacji WIDEO
Po konferencji marszałka odbył się briefing radnego sejmiku Wojciecha Komarzyńskiego z udziałem posła PiS Kamila Bortniczuka. Zapowiedzieli oni formalne rozpoczęcie kontroli poselskiej.
- Sejmik ma funkcję kontrolną. Radny ma prawo do wglądu w dokumenty dotyczące wydatkowania środków publicznych - mówił Bortniczuk.
Radny Komarzyński podkreślał, że wystąpił o dokumenty w oparciu o przepisy ustawy o samorządzie województwa.
- Dokumenty finansowe to informacja publiczna. To nie są prywatne środki pana marszałka, tylko pieniądze mieszkańców - zaznaczył.
Według radnego chodzi m.in. o delegacje służbowe, wydatki na promocję, wyciągi bankowe oraz faktury z gabinetu marszałka. Nie wykluczył skierowania sprawy do sądu administracyjnego, a nawet do prokuratury, jeśli - jak stwierdził - doszło do naruszenia przepisów.
Zobacz także Jedna z najbardziej niezwykłych tradycji na Opolszczyźnie. Zobaczcie kwietne dywany
Władze województwa przekonują, że problem dotyczy wyłącznie trybu udostępniania dokumentów, a urząd pozostaje otwarty na kontrolę. Politycy PiS twierdzą z kolei, że dostęp do informacji publicznej nie powinien być ograniczany.
Kontrola poselska w Urzędzie Marszałkowskim rozpoczęła się jeszcze tego samego dnia.
W połowie stycznia rozpoczęto sprawdzanie wydatków w Starostwie Powiatowym w Nysie. Sprawa dotyczy tzw. "afery marynarkowej". Jak przekazał poseł Kamil Bortniczuk, kontrola wciąż trwa, a zawiadomienie do prokuratury zostało już wysłane.
Politycy PiS zapowiadają dalsze działania wyjaśniające w tej sprawie.
Zobacz także 18 lat temu żywioł zniszczył ponad sto domów. Balcarzowice pamiętają ten dzień GALERIA
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
27 lipca
Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
23 sierpnia
Festiwal Ognia i Wody nad Jeziorem Nyskim. Tysiące widzów i widowiskowy pokaz
23 sierpnia
Domowa hodowla szczurów wymknęła się spod kontroli?Zwierząt może szybko przybywać



W dyskusji: 2