- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 195
- Dodano: 2026-02-24 / 13:28
- Komentarzy: 0
Marszałek odpiera zarzuty. Kontrola PiS w Urzędzie Marszałkowskim
Marszałek Szymon Ogłaza w poniedziałek 23 lutego zwołał konferencję prasową jeszcze przed zapowiadaną kontrolą poselską. Chwilę później przed urzędem marszałkowskim odbył się briefing radnego sejmiku z PIS Wojciecha Komarzyńskiego z udziałem posła PiS Kamila Bortniczuka. Obie strony przedstawiają odmienne wersje tej samej sprawy.
Spotkanie z mediami marszałek rozpoczął od stwierdzenia, że chce "usystematyzować wiedzę", zanim - jak zapowiedział - padną "wielkie słowa o skandalach i aferach".
- Kontroli nie odmówiliśmy. Pan radny nie podjął żadnych kroków kontrolnych. Złożył interpelację, która nie jest właściwym trybem przeprowadzania kontroli - mówił Ogłaza.
Jak wyjaśniał, radny PiS zapowiedział pod koniec stycznia kontrolę dotyczącą kart płatniczych w dyspozycji urzędu, jednak zamiast przyjść i z niej skorzystać, skierował interpelację rozszerzoną o faktury, delegacje i inne dokumenty finansowe.
- Jesteśmy transparentni. Kontrolują nas NIK, RIO i inne instytucje. Przyjmujemy wszystkie kontrole, ale zgodnie z prawem i właściwym trybem- podkreślał marszałek.
Zapowiedział, że posłowie przeprowadzający kontrolę otrzymają pomieszczenie i dostęp do dokumentów, o które wystąpią. Materiały mają być przekazywane sukcesywnie, tak aby nie zakłócać pracy urzędu.
Odnosząc się do kwestii kart płatniczych, Ogłaza zaznaczył:
- Każdy wydatek musi być udokumentowany fakturą. Gdyby był niezgodny z zadaniami, musielibyśmy pokryć go z własnej kieszeni.
Po konferencji marszałka odbył się briefing radnego sejmiku Wojciecha Komarzyńskiego z udziałem posła PiS Kamila Bortniczuka. Zapowiedzieli oni formalne rozpoczęcie kontroli poselskiej.
- Sejmik ma funkcję kontrolną. Radny ma prawo do wglądu w dokumenty dotyczące wydatkowania środków publicznych - mówił Bortniczuk.
Radny Komarzyński podkreślał, że wystąpił o dokumenty w oparciu o przepisy ustawy o samorządzie województwa.
- Dokumenty finansowe to informacja publiczna. To nie są prywatne środki pana marszałka, tylko pieniądze mieszkańców - zaznaczył.
Według radnego chodzi m.in. o delegacje służbowe, wydatki na promocję, wyciągi bankowe oraz faktury z gabinetu marszałka. Nie wykluczył skierowania sprawy do sądu administracyjnego, a nawet do prokuratury, jeśli - jak stwierdził - doszło do naruszenia przepisów.
Władze województwa przekonują, że problem dotyczy wyłącznie trybu udostępniania dokumentów, a urząd pozostaje otwarty na kontrolę. Politycy PiS twierdzą z kolei, że dostęp do informacji publicznej nie powinien być ograniczany.
Kontrola poselska w Urzędzie Marszałkowskim rozpoczęła się jeszcze tego samego dnia.
W połowie stycznia rozpoczęto sprawdzanie wydatków w Starostwie Powiatowym w Nysie. Sprawa dotyczy tzw. "afery marynarkowej". Jak przekazał poseł Kamil Bortniczuk, kontrola wciąż trwa, a zawiadomienie do prokuratury zostało już wysłane.
Politycy PiS zapowiadają dalsze działania wyjaśniające w tej sprawie.
Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.
Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".
Najczęściej czytane
Polub nas!
Chmura tagów
Ogłoszenia
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.