Właściciel małego punktu gastronomicznego w Rynku właśnie opłacił zajęcie kilku metrów pasa drogowego po podwyższonej stawce. - Nie rozumiem co tu się dzieje, raz miasto wprowadza podwyżki a za chwilę się z nich wycofuje? - pyta rozgoryczony.(Fot: Dżacheć)
Pod koniec ubiegłego roku Rada Miasta Opola przyjęła uchwałę wprowadzającą podwyżkę opłat za zajęcie pasa drogowego w obrębie Rynku – z 50 groszy za metr kwadratowy do 1,5 złotego za metr kwadratowy. Nowe regulacje weszły w życie od 1 marca tego roku, co spotkało się z dużymi protestami właścicieli restauracji i lokalów gastronomicznych, które w okresie letnim wystawiają ogródki piwne. Obawy właścicieli kilku restauracji i pubów dotyczyły jednak przyszłego roku, bo umowy dotyczące zbliżającego się sezonu podpisali przed 1 marca.
- A to oznacza, że naliczona została im stara opłata w wysokości 50 groszy za metr kwadratowy. Konsultowaliśmy się w tej sprawie z radcą prawnym i na podstawie jego opinii stoimy na stanowisku, że nie możemy pobierać większych opłat nie mając ku temu podstawy, w tym przypadku prawomocnej uchwały rady miasta – wyjaśnia Mirosław Pietrucha, wicedyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Opolu.
Niedługo po naszym artykule na temat podwyżek opłat, do ratusza udała się delegacja restauratorów, która wynegocjowała zmianę opłat – tym razem z uchwalonych 1,5 złotego za metr kwadratowy na złotówkę za metr. - Na skutek tego porozumienia radni otrzymają projekt uchwały zmieniający stawkę, prawdopodobnie na kwietniowej sesji rady miasta. Jeśli ją przegłosują, to nowe stawki zaczną obowiązywać najwcześniej w maju – mówi wicedyrektor MZD.
W maju, czyli wtedy kiedy sezon na ogródki trwa już w najlepsze. - To jest jakiś skandal. Ja właśnie opłaciłem moje kilka metrów kwadratowych na cały sezon po tej podwyższonej stawce. W tamtym roku kosztowało mnie to niecałe 100 złotych, teraz, choć zdecydowałem się na krótszy okres to wyłożyłem ponad 200 złotych - mówi Furad Selikkol, właściciel punktu gastronomicznego z tureckimi potrawami. - Nie dostałem żadnej informacji, że planowane są jakieś zmiany w opłatach. Nie rozumiem co tu się dzieje, raz miasto wprowadza podwyżki, a za chwilę się z nich wycofuje. A najwięcej i tak płacą ci najmniejsi. Czy to jest uczciwe? - pyta rozgoryczony mężczyzna.









Doe John: Napisał postów [567], status [starszy pismak]
NIE NIE NIE ile jeszcze tych kebabów ma byc w Opolu ile tego scierwa ma chodzic po Opolu ciapate niemyte ogony do piekla z Wami !!!!! A co do ogródków cena powinna zostac utrzymana i nie powinna podlegac negocjacji chcesz lac piwo PLAC proste i jasne !!!!!