Opolscy radni mieli korzystać z tabletów od początku tego roku, tymczasem nie został jeszcze rozpisany przetarg na zakup urządzeń.(Fot: archiwum)
Na pomysł wprowadzenia tabletów do pracy radnych wpadł Roman Ciasnocha, przewodniczący Rady Miasta Opola. Według jego kalkulacji rocznie około 40 tysięcy złotych RM przeznacza na papier i tusz do drukarek. - Jeżeli wziąć pod uwagę, że tablety dla 25 radnych będą kosztować około 50 tysięcy złotych to taka inwestycja praktycznie zwróci się po roku. Będzie więc i taniej i ekologicznie – zapowiadał w lipcu ubiegłego roku Ciasnocha. - Tablety powinny trafić do radnych wraz z początkiem roku. Jeśli uda się je kupić wcześniej, przeprowadzimy szkolenia aby urządzenia nie były dla radnych zaskoczeniem – podkreślał przewodniczący.
Dobiega końca luty 2012 roku i rzeczywiście, tablety zaskoczeniem dla radnych nie są, bo jak dotąd nie było nawet ku temu okazji – urządzeń wciąż nie otrzymali. Co więcej, nie został nawet ogłoszony przetarg na zakup urządzeń, choć pieniądze na ten cel zapisano w budżecie. - Całe przedsięwzięcie obsunęło się w czasie o 2 miesiące. Powodem takiego obrotu spraw jest praca komisji statutowej – wyjaśnia Roman Ciasnocha. - Przygotowanie tego dokumentu zajęło radnym więcej czasu, a to daje podstawy że dokument będzie bardzo dobry i bez problemu przejdzie przez głosowanie rady – dodaje.
Według przewodniczącego, nowy statut rady miasta powinien być głosowany na jednej z najbliższych sesji. Ale nawet jeśli dokument zostanie przegłosowany, to aby zaczął obowiązywać musi zostać zatwierdzony przez biuro legislacyjne wojewody opolskiego. Wszystkie te procedury mogą zająć ponad miesiąc. - Równolegle do tych działań zostanie ogłoszony przetarg na zakup tabletów – zapewnia przewodniczący RM.
A to oznacza, że przynajmniej do kwietnia opolscy radni nadal pozostaną przy papierze i drukarkach.










czako1610: Napisał postów [30], status [rozkręca się]
Tablety??? Przecież narkotyki są zakazane!!!!!