- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 2072
- Dodano: 2026-06-17 / 16:17
- Komentarzy: 4
Pracownicy ZUS wyszli od biurek. Chcą 1200 zł podwyżki
W środę, 17 czerwca, w placówkach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w całym kraju odbył się strajk ostrzegawczy. Protest trwał od godz. 8.00 do 10.00 i był kolejnym etapem sporu zbiorowego prowadzonego przez część organizacji związkowych.
Głównym postulatem protestujących jest wzrost wynagrodzeń. Związkowcy oczekują podwyżki w wysokości 1200 zł, podczas gdy propozycja pracodawcy zakłada wzrost płac o 220 zł brutto.
Zobacz także Kierowca odpowie za śmiertelne potrącenie pieszej. Sprawa trafiła do sądu
Pracownicy podkreślają, że w ostatnich latach na ZUS nakładano kolejne obowiązki związane m.in. z obsługą programu 800+, programu Aktywny Rodzic, rent wdowich, wakacji składkowych czy wcześniejszych tarcz antykryzysowych.
- Uważamy, że proponowana kwota podwyżki w wysokości 220 zł jest rażąco niska i nieadekwatna do skali trudności, odpowiedzialności oraz realnego obciążenia pracą, jakie niosą za sobą nowe zadania - mówi Alicja Borkowska, przewodnicząca Zarządu Oddziałowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników przy ZUS w Opolu.
Związki zawodowe wskazują również, że proponowane 220 zł brutto oznacza około 160 zł netto i nie rekompensuje nawet części wzrostu kosztów życia.
"Nie walczymy o konflikt dla samego konfliktu. Walczymy o szacunek dla pracy wykonywanej przez pracowników ZUS oraz o godne wynagrodzenia" - mówią przedstawiciele strony związkowej.
Zobacz także Zderzenie trzech samochodów w Suchej Psinie. W akcji dwa śmigłowce LPR. AKTUALIZACJA
Związkowcy przekonują także, że brak porozumienia nie wynika z ich niechęci do rozmów. Ich zdaniem zarząd od miesięcy przedstawia propozycje, które nie rozwiązują problemu niskich płac, a wynagrodzenia pracowników coraz bardziej odbiegają od realiów gospodarczych.
Jak podkreśla jednak Zakład Ubezpieczeń Społecznych, środowy protest nie wpłynął na funkcjonowanie placówek w regionie.
- Jeśli chodzi o akcję protestacyjną, to absolutnie nie wpływa ona na komfort obsługi klientów w naszych placówkach, przynajmniej w województwie opolskim. Osoby, które zadeklarowały udział w akcji protestacyjnej między godziną 8 a 10, były zobligowane do wylogowania się z systemów i odejścia od stanowisk pracy. Natomiast obsługa klientów była zapewniona - powiedział Sebastian Szczurek, regionalny rzecznik prasowy ZUS w województwie opolskim.
Jak zaznaczył, wszystkie sprawy klientów były załatwiane na bieżąco.
- Obsługujemy w sposób kompleksowy rodziców, przedsiębiorców, emerytów, rencistów czy osoby ubezpieczone. Każdy, kto do nas przyszedł, mógł załatwić swoją sprawę, złożyć dokumenty czy pobrać potrzebne formularze - dodał.
Zobacz także "Życzliwy" zgłosił chłopca sprzedającego lemoniadę. Strażnicy "zabezpieczyli" cały towar
Według ZUS liczba klientów odwiedzających placówki była dziś nieco mniejsza niż zwykle, a średni czas oczekiwania na obsługę wynosił około dwóch minut.
Strajk miał charakter ostrzegawczy. Zgodnie z przepisami taka forma protestu może zostać przeprowadzona tylko raz w ramach danego sporu zbiorowego. Jeśli strony nie osiągną porozumienia, kolejnym etapem może być referendum strajkowe i ewentualny strajk generalny. Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
12 września
Cosplay to nie tylko efektowne stroje. Trwa Opolcon czyli Festiwal Fantastyki
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
12 września
"Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
14 września
Maryla Rodowicz zostaje w Opolu. Wszystko za sprawą muralu WIDEO
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami

W dyskusji: 4