• Autor: Dagmara
    • Wyświetleń: 457
    • Dodano: 2026-06-17 / 16:17
    • Komentarzy: 1

    Pracownicy ZUS wyszli od biurek. Chcą 1200 zł podwyżki

    W środę pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przeprowadzili ogólnopolski strajk ostrzegawczy. Związkowcy domagają się wyższych wynagrodzeń i lepszych warunków pracy. W województwie opolskim protest nie spowodował utrudnień w obsłudze klientów.

    W środę, 17 czerwca, w placówkach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w całym kraju odbył się strajk ostrzegawczy. Protest trwał od godz. 8.00 do 10.00 i był kolejnym etapem sporu zbiorowego prowadzonego przez część organizacji związkowych.

    Głównym postulatem protestujących jest wzrost wynagrodzeń. Związkowcy oczekują podwyżki w wysokości 1200 zł, podczas gdy propozycja pracodawcy zakłada wzrost płac o 220 zł brutto.

    Pracownicy podkreślają, że w ostatnich latach na ZUS nakładano kolejne obowiązki związane m.in. z obsługą programu 800+, programu Aktywny Rodzic, rent wdowich, wakacji składkowych czy wcześniejszych tarcz antykryzysowych.

    - Uważamy, że proponowana kwota podwyżki w wysokości 220 zł jest rażąco niska i nieadekwatna do skali trudności, odpowiedzialności oraz realnego obciążenia pracą, jakie niosą za sobą nowe zadania - mówi Alicja Borkowska, przewodnicząca Zarządu Oddziałowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników przy ZUS w Opolu.

    Związki zawodowe wskazują również, że proponowane 220 zł brutto oznacza około 160 zł netto i nie rekompensuje nawet części wzrostu kosztów życia.

    "Nie walczymy o konflikt dla samego konfliktu. Walczymy o szacunek dla pracy wykonywanej przez pracowników ZUS oraz o godne wynagrodzenia" - mówią przedstawiciele strony związkowej.

    Związkowcy przekonują także, że brak porozumienia nie wynika z ich niechęci do rozmów. Ich zdaniem zarząd od miesięcy przedstawia propozycje, które nie rozwiązują problemu niskich płac, a wynagrodzenia pracowników coraz bardziej odbiegają od realiów gospodarczych.

    Jak podkreśla jednak Zakład Ubezpieczeń Społecznych, środowy protest nie wpłynął na funkcjonowanie placówek w regionie.

    - Jeśli chodzi o akcję protestacyjną, to absolutnie nie wpływa ona na komfort obsługi klientów w naszych placówkach, przynajmniej w województwie opolskim. Osoby, które zadeklarowały udział w akcji protestacyjnej między godziną 8 a 10, były zobligowane do wylogowania się z systemów i odejścia od stanowisk pracy. Natomiast obsługa klientów była zapewniona - powiedział Sebastian Szczurek, regionalny rzecznik prasowy ZUS w województwie opolskim.

    Jak zaznaczył, wszystkie sprawy klientów były załatwiane na bieżąco.

    - Obsługujemy w sposób kompleksowy rodziców, przedsiębiorców, emerytów, rencistów czy osoby ubezpieczone. Każdy, kto do nas przyszedł, mógł załatwić swoją sprawę, złożyć dokumenty czy pobrać potrzebne formularze - dodał.

    Według ZUS liczba klientów odwiedzających placówki była dziś nieco mniejsza niż zwykle, a średni czas oczekiwania na obsługę wynosił około dwóch minut.

    Strajk miał charakter ostrzegawczy. Zgodnie z przepisami taka forma protestu może zostać przeprowadzona tylko raz w ramach danego sporu zbiorowego. Jeśli strony nie osiągną porozumienia, kolejnym etapem może być referendum strajkowe i ewentualny strajk generalny.

    Zdjęcie (2/2)

    reklama

    Wydarzenia pod patronatem portalu

    Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    2026-06-17 17:12:25 [213.5.4.*] id:1689333  
    ombre: Napisał postów [21156], status [VIP] Reputacja
    Niech powiedzą jakie nacje sponsorujemy i najlepiej jak przestaniemy ich sponsorować to będzie kasa na podwyżki.

    Nick:
    Treść: