- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 2247
- Dodano: 2026-06-17 / 16:17
- Komentarzy: 4
Pracownicy ZUS wyszli od biurek. Chcą 1200 zł podwyżki
W środę, 17 czerwca, w placówkach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w całym kraju odbył się strajk ostrzegawczy. Protest trwał od godz. 8.00 do 10.00 i był kolejnym etapem sporu zbiorowego prowadzonego przez część organizacji związkowych.
Głównym postulatem protestujących jest wzrost wynagrodzeń. Związkowcy oczekują podwyżki w wysokości 1200 zł, podczas gdy propozycja pracodawcy zakłada wzrost płac o 220 zł brutto.
Zobacz także Poważne dachowanie w Dobrzeniu Wielkim. Trzy osoby poszkodowane
Pracownicy podkreślają, że w ostatnich latach na ZUS nakładano kolejne obowiązki związane m.in. z obsługą programu 800+, programu Aktywny Rodzic, rent wdowich, wakacji składkowych czy wcześniejszych tarcz antykryzysowych.
- Uważamy, że proponowana kwota podwyżki w wysokości 220 zł jest rażąco niska i nieadekwatna do skali trudności, odpowiedzialności oraz realnego obciążenia pracą, jakie niosą za sobą nowe zadania - mówi Alicja Borkowska, przewodnicząca Zarządu Oddziałowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników przy ZUS w Opolu.
Związki zawodowe wskazują również, że proponowane 220 zł brutto oznacza około 160 zł netto i nie rekompensuje nawet części wzrostu kosztów życia.
"Nie walczymy o konflikt dla samego konfliktu. Walczymy o szacunek dla pracy wykonywanej przez pracowników ZUS oraz o godne wynagrodzenia" - mówią przedstawiciele strony związkowej.
Zobacz także Węzeł Opole Zachód czekają duże zmiany. Obecne rozwiązanie przejdzie do historii
Związkowcy przekonują także, że brak porozumienia nie wynika z ich niechęci do rozmów. Ich zdaniem zarząd od miesięcy przedstawia propozycje, które nie rozwiązują problemu niskich płac, a wynagrodzenia pracowników coraz bardziej odbiegają od realiów gospodarczych.
Jak podkreśla jednak Zakład Ubezpieczeń Społecznych, środowy protest nie wpłynął na funkcjonowanie placówek w regionie.
- Jeśli chodzi o akcję protestacyjną, to absolutnie nie wpływa ona na komfort obsługi klientów w naszych placówkach, przynajmniej w województwie opolskim. Osoby, które zadeklarowały udział w akcji protestacyjnej między godziną 8 a 10, były zobligowane do wylogowania się z systemów i odejścia od stanowisk pracy. Natomiast obsługa klientów była zapewniona - powiedział Sebastian Szczurek, regionalny rzecznik prasowy ZUS w województwie opolskim.
Jak zaznaczył, wszystkie sprawy klientów były załatwiane na bieżąco.
- Obsługujemy w sposób kompleksowy rodziców, przedsiębiorców, emerytów, rencistów czy osoby ubezpieczone. Każdy, kto do nas przyszedł, mógł załatwić swoją sprawę, złożyć dokumenty czy pobrać potrzebne formularze - dodał.
Zobacz także "Nie chcę, żeby ktoś mi mówił, kogo mam kochać". Marsz Równości przeszedł ulicami Opola
Według ZUS liczba klientów odwiedzających placówki była dziś nieco mniejsza niż zwykle, a średni czas oczekiwania na obsługę wynosił około dwóch minut.
Strajk miał charakter ostrzegawczy. Zgodnie z przepisami taka forma protestu może zostać przeprowadzona tylko raz w ramach danego sporu zbiorowego. Jeśli strony nie osiągną porozumienia, kolejnym etapem może być referendum strajkowe i ewentualny strajk generalny.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
30 października
Race na trybunach podczas meczu Odry ze Śląskiem. Policja prowadzi czynności
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO

W dyskusji: 4