Nietypowa interwencja Straży Miejskiej w Bogatyni podbiła internet. Mundurowi zostali wezwani do chłopca sprzedającego lemoniadę. Zamiast mandatów i pouczeń finał okazał się zupełnie inny.
Straż Miejska w Bogatyni poinformowała o nietypowym zgłoszeniu, które wpłynęło do dyżurnego. Mieszkaniec zgłosił prowadzoną na terenie miasta sprzedaż lemoniady przez nieletniego "przedsiębiorcę".
Na miejsce skierowano patrol, który potwierdził zgłoszenie. Jak relacjonują strażnicy, po przeprowadzeniu czynności służbowych podjęto decyzję o natychmiastowym zabezpieczeniu całego dostępnego towaru.
"Uspokajamy - zabezpieczenie polegało na wykupieniu całej partii lemoniady przez strażników we własnym zakresie. Towar został skonsumowany, a jego jakość oceniono bardzo wysoko" - poinformowała Straż Miejska w Bogatyni.
Funkcjonariusze przypomnieli jednocześnie, że przepisy nie regulują wprost takich sąsiedzkich, dziecięcych inicjatyw. Zachęcili jednak rodziców i opiekunów do sprawowania nadzoru nad młodymi przedsiębiorcami, szczególnie w kwestiach bezpieczeństwa i miejsca prowadzenia sprzedaży.
Całą historię zakończono z dużą dawką humoru.
"Młodemu sprzedawcy gratulujemy przedsiębiorczości, a naszym funkcjonariuszom skuteczności w eliminowaniu zagrożeń związanych z nadmiarem lemoniady na ulicach miasta" - napisali strażnicy.
Wpis szybko zdobył popularność w mediach społecznościowych, a internauci nie szczędzili pochwał zarówno młodemu przedsiębiorcy, jak i funkcjonariuszom, którzy do sprawy podeszli z życzliwością i zdrowym rozsądkiem.
Na polskich osiedlach i w mniejszych miejscowościach podczas wakacji coraz częściej można spotkać dzieci sprzedające własnoręcznie przygotowaną lemoniadę. Dla wielu młodych ludzi to nie tylko wakacyjna zabawa, ale również pierwsza lekcja przedsiębiorczości, kontaktu z klientem i zarządzania własnymi pieniędzmi. Takie stoiska zwykle budzą uśmiech przechodniów i są kojarzone bardziej z kreatywnością oraz inicjatywą najmłodszych niż z poważną działalnością handlową. Dlatego reakcja strażników miejskich z Bogatyni spotkała się z tak pozytywnym odbiorem wśród internautów.
A Wy sprzedawaliście kiedyś lemoniadę, owoce albo inne drobiazgi podczas wakacji? Podzielcie się wspomnieniami w komentarzach.
Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.
Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".
2026-06-26 09:52:33 [5.173.157.*] id:1689437 lisek4321: Napisał postów [340], status [wyjadacz]
pisowiec,ukrainiec ,albo jehowa.....ta trojca ma w sobie gen nienawisci do
wszystkiego i wszystkich,,,,amen
2026-06-26 11:54:21 [31.0.34.*] id:1689438 agenttomekk: Napisał postów [497], status [starszy pismak]
Tego frajera co zgłosił dziecko powinni zabezpieczyć do badań
psychiatrycznych bo nikt normalny by w takiej sprawie nie dzwonił
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
lisek4321: Napisał postów [340], status [wyjadacz]
pisowiec,ukrainiec ,albo jehowa.....ta trojca ma w sobie gen nienawisci do wszystkiego i wszystkich,,,,amen