Zdarzenie miało miejsce w środę wieczorem. Zembaczyński - niezaproszony, ale otwarcie zapowiadający swoją obecność - pojawił się z kartkami zawierającymi pytania dotyczące przeszłości politycznej i zawodowej kandydata PiS. W ręku trzymał megafon, przez który próbował odczytywać swoje pytania w momentach ciszy między segmentami transmitowanego spotkania.
Lista pytań posła Zembaczyńskiego
Zobacz także IMGW wydał ostrzeżenia dla Opolszczyzny. Obejmie większość regionu
1. Czy był Pan sutenerem?
2. Czy czerpał Pan korzyści majątkowe z cudzego nierządu?
3. Czy kiedykolwiek pośredniczył Pan w sprowadzaniu prostytutek dla gości Grand Hotelu w Sopocie podczas pracy jako ochroniarz?
4. Czy proponował Pan innym pracownikom udział w zyskach z procederu sprowadzania prostytutek?
Zobacz także Kierowca ciężarówki i rowerzystka zginęli na miejscu. 19-latek z opolskiego został ranny
5. Czy miał Pan zażyłe kontakty lub współpracę ze środowiskami przestępczymi?
Zgromadzenie przerodziło się jednak w szarpaninę, a kulminacją był brutalny atak podczas którego poseł Nowoczesnej został oblany substancją żrącą.
- Popryskali mnie czymś albo oblali, nie wiem dokładnie czym. Nie chcę robić z siebie ofiary, ale trudno z tymi ludzmi rozmawiać, bo zamiast dyskusji zostaje tylko agresja - dodaje Zembaczyński.
Na miejsce wezwano pogotowie. Posła przetransportowano na izbę przyjęć szpitala w Końskich, gdzie lekarze zdiagnozowali rozległe oparzenia chemiczne. Obecnie jego stan jest stabilny.
- Zanim przedostałem się przez kordon Telewizji Republika minęło jakieś 40 minut. Po dotarciu na izbę przyjęć i zaopiekowaniu się mną przez służby medyczne. Już wyszedłem ze szpitala - komentuje Zembaczyński. - aktualnie jestem w domu i czekam aż opuchlizna zejdzie z oczu, aby móc wrócić do normalnego funkcjonowania - dodaje.
Zobacz także Zdarzenie z udziałem pięciu pojazdów we Wrzoskach. Jeden z kierowców zabrany w kajdankach
To miała być przestrzeń do wymiany poglądów i zadawania pytań. Jak jednak wskazują uczestnicy, wydarzenie przypominało raczej zamknięty wiec poparcia niż otwartą debatę. Wystąpił tylko jeden kandydat - reprezentant PiS - a całość transmitowała stacja TV Republika.
- Chciałem tam pojechać, spokojnie zadawać pytania o przeszłość Nawrockiego. Pytania, które powinni usłyszeć wyborcy PiS-u, bo one nie są zadawane, a odpowiedzi powinien usłyszeć każdy Polak - komentuje Zembaczyński.
Policja bada sprawę. Jak dotąd nie ustalono tożsamości sprawcy, który oblał posła żrącą substancją. Śledztwo trwa. Zespół Zembaczyńskiego zapowiada złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, a przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej domagają się jasnego potępienia ataku przez władze państwowe i zagwarantowania bezpieczeństwa w kampanii wyborczej.
- W tłumie były przepychanki, ktoś bije flagą po głowie, kuksańce w nerkę - to da się zrozumieć. Ale to, że ktoś celowo podchodzi i pryska czymś, to już zupełnie inna skala - dodaje poseł.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach w Przyworach. Występują utrudnienia w ruchu pociągów
Tymczasem głos w sprawie zabierają także środowiska obywatelskie i organizacje prodemokratyczne. W sieci pojawiły się liczne wyrazy wsparcia dla posła oraz apele o zachowanie kultury politycznej i poszanowanie prawa do zadawania pytań.
Wybory wygra Cała Polska????????albo wygrają je ci, którzy w odpowiedzi na pytania o przeszłość Nawrockiego użyli wobec mnie gazu. #Końskie #nawrocki pic.twitter.com/DlmEabS900
- Witold Zembaczyński???????? (@WZembaczynski) May 29, 2025

W dyskusji: 17