• Autor: Aga_Ko
    • Wyświetleń: 2198
    • Dodano: 2020-12-20 / 13:25
    • Komentarzy: 4

    Choinka żywa czy sztuczna?

    Choinka żywa czy sztuczna?
    Choinka żywa czy sztuczna?

    (Fot. Dżacheć)

    Wybór świątecznej choinki to jeden z wielu przedświątecznych obowiązków, ale też dylematów. Wolimy drzewko wiecznie piękne, które posłuży przez lata czy może pachnące lasem, które z uśmiechem zrzuci swoje igły...na ziemię?


    To ostatni moment, kiedy możemy zdecydować o zakupie świątecznego drzewka. prawdzie wybór w ostatnie dni przed świętami nie jest duży, ale nadal pozostaje decyzja ostateczna - choinka żywa czy sztuczna?

    Każde z rozwiązań ma swoje plusy i minusy. Sztuczna choinka jest gęsta, o wymarzonej wysokości i szerokości, z pewnością jest praktyczna i często służy latami. Zawsze możemy z niej jednego roku zrezygnować zastępując ją żywym drzewkiem.

    Jeszcze kilkanaście lat temu sztuczne drzewko odwzorowywało typowe drzewko z lasu. Dziś spośród sztucznych choinek możemy wybierać nie tylko ich wzory, ale też kolory - wyjątkowo popularne są w tym roku białe drzewka, lub choinki "na pniu" (które cieszą się dużą popularnością w social mediach). Sztuczna choinka jest idealnym rozwiązaniem dla osób, które zapominają o pielęgnacji i nie lubią co roku odbywać iglastej podróży - nie trzeba takiej choinki podlewać, nie sypią się z niej igły i możemy ją postawić tuż przy kaloryferze. Wydatek - o ile lubimy coroczną "monotonię" jest już na długie lata, więc można powiedzieć, że za chwilę się zwróci.

    Jeśli jednak nie wyobrażamy sobie świątecznej wieczerzy bez zapachu żywicy i bez wbijających się w stopy igieł - jeszcze jest czas, żeby kupić żywe drzewko. Sprzedawców żywych drzewek można znaleźć niemal na każdej ulicy. Do wyboru na świątecznych straganach mamy świerki, jodły, a także sosny.

    Jodłę wybierzmy, jeśli zależy nam by choinka stała przez długi czas. To jeden z najtrwalszych gatunków, który nie przysporzy nam ciągłego zamiatania zgubionych igieł. Co warto podkreślić - igły są gładkie i nie kłujące więc idealnie nada się do domu z małymi dziećmi. Jej wadą jest "słaby" zapach oraz podatne gałęzie, które mogą uginać się pod ciężkimi ozdobami.

    - Najwięcej leśnego aromatu odda świerk. Drzewko długo utrzyma świeżość ale musimy liczyć się z tym, że świerk mocno gubi igły, które zresztą są bardzo kłujące. Ubieranie świerka jest raczej katorgą niż przyjemnością - śmieje się pan Andrzej, sprzedawca choinek z opolskiego stoiska.

    Sosna nie jest często wybierana na choinkę ze względu na rzadkie igły, ale ma też swoje zalety - atrakcyjną cenę i piękny żywiczny zapach.

    Jaka choinka ozdabia Wasze domy, mieszkania? Wyślijcie nam swoje zdjęcia choinek na adres redakcja@24opole.pl, lub w wiadomości na Facebooku - umieścimy je w specjalnym świątecznym artykule.

    reklama

    Więcej zdjęć

    Choinka żywa czy sztuczna?
    Choinka żywa czy sztuczna?
    Choinka żywa czy sztuczna?

    Wydarzenia pod patronatem portalu

    Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    2020-12-21 15:02:04 [5.173.105.*] id:1606211  
    tippmann: Napisał postów [8004], status [VIP] Reputacja
    żywe niech rosną w lesie bo tam ich miejsce,mi w domu wystarczy sztuczna

    Nick:
    Treść:
    2020-12-20 18:25:19 [194.29.183.*] id:1606193  
    ASek: Napisał postów [1229], status [zrobił/a karierę] Reputacja
    Ja wole sztuczne najlepiej waniliowe wtedy ładny zapach się unosi podczas wchodzenia

    Nick:
    Treść:
    2020-12-20 15:41:56 [94.254.177.*] id:1606184  
    Król Forum: Napisał postów [1847], status [zrobił/a karierę] Reputacja
    Lepsza prawdziwa bo po sztucznej zostają druty w piecu i trochę smierdzi w trakcie palenia.

    Nick:
    Treść:
    Pokaż - Ukryj  Odpowiedzi [1]
    2020-12-20 16:39:33 [31.60.39.*] id:1606191  
    liberty: Napisał postów [5845], status [Szycha] Reputacja
    Ludzie w piecach pala nawet butelki plastikowe i stare szmaty także nic mnie juz nie zdziwi...