- Autor: Dżacheć
- Wyświetleń: 2387
- Dodano: 2019-11-14 / 08:15
- Komentarzy: 4
Gwardia wygrywa po szalonym meczu w Puławach
Gdy dochodzi do meczu dwóch równorzędnych zespołów, każdy stan na boisku może być chwilowy. W pierwszych fragmentach spotkania Gwardia wyglądała na parkiecie pewniej niż rywale, a w każdej akcji naszej drużyny było widać chęć wyszarpania jak najbardziej korzystnego rezultatu. Obiecująco - jak zwykle zresztą - zaczęli Działakiewicz i Zarzycki, którzy bardzo szybko ostrzelili bramkę gospodarzy z dystansu, notując pierwsze trafienia. Dłużni nie chcieli pozostać Morawski czy Jankowski, którzy również dołożyli po dwie bramki, doprowadzając momentami nawet do trzypunktowej przewagi. Wtedy opolskie strzelby zacięły się, a puławskie odpaliły. Bezwzględny w tych fragmentach rywalizacji był Seroka, swoje trzy grosze do dobrej gry ofensywnej gospodarzy dokładał Łangowski, a choć spektakularnych interwencji naszych bramkarzy w wielu momentach nie brakowało, patent na nich potrafił znaleźć również Przybylski czy Rogulski, po którego rzucie z 24. minuty podopieczni trenera Skórskiego po raz pierwszy w tym spotkaniu wyszli na prowadzenie. Na nasze nieszczęście, zdołali je utrzymać już do końca pierwszej połowy. Wydawało się, iż ostatecznie będzie ono dwubramkowe, ale Jankowski ofiarnym rzutem w ostatnich sekundach trafił do siatki gospodarzy po raz czwarty, ustalając rezultat na 19:18 dla puławian.
W pierwszych dziesięciu minutach drugiej odsłony mieliśmy kilka okazji, by ponownie objąć prowadzenie, tymczasem kilkadziesiąt sekund później Gwardia przegrywała już 22:25. W kluczowym momencie, czyli tuż po tym, gdy po powrocie z szatni Zarzycki trzykrotnie pokonał bramkarza Azotów-Puławy, zabrakło nam koncentracji, by wykorzystać ,,swoje" w ataku. Nie raz już w tym sezonie w pozornie beznadziejnych sytuacjach pokazywaliśmy charakter i nie inaczej było tym razem. Dość szczęśliwe trafienie Zembrzyckiego z drugiego końca boiska, potem Jankowski, Milewski i... 26:26! Gra zaostrzyła się, a przebieg spotkania nabrał takiego tempa, że w wielu momentach zawodnicy musieli się wzajemnie hamować, by zamiast chaotycznych kontr, przejść do skutecznego ataku pozycyjnego. Raz trafiali Gwardziści, raz puławianie. Raz myliliśmy się my, raz gospodarze.
Zobacz także Wypadek z udziałem motyclisty. Dwie osoby trafiły do szpitala. Są utrudnienia
Emocje sięgały zenitu tym bardziej, że w 56. minucie meczu. po rzucie karnym Mauera, ponownie wyszliśmy na prowadzenie, umacniając je chwilę później dzięki przytomnej kontrze Milewskiego! Każdy, kto w tym momencie pomyślał o końcu emocji w tym widowisku, chwilę później mógł doznać prawdziwego wstrząsu. 2 trafienia puławian, zmarnowana sytuacja Jankowskiego, rzut karny dla gospodarzy i... parada ,,Keczupa"! To spotkanie nie mogło skończyć się inaczej - 34:34 i rzuty karne!
1:0 - ,,Jankes"!
1:1 - Kowalczyk.
2:1 - ,,Moraś"!
Zobacz także Kobieta podpalona w mieszkaniu w Opolu. Policja zatrzymała sprawcę
2:1 - pomyłka Rogulskiego.
3:1 - ,,Zarzyk"!
3:2 - Seroka.
3:2 - ,,Mokry" nie trafia.
3:2 - myli się Skwierawski i...
Zobacz także A4 zablokowana po przejściu frontu atmosferycznego
4:2!!!
,,Mały" - w swoim stylu - wykorzystuje rzut karny i kończy szalony mecz w Puławach!
Gwardia Wygrywa pierwszy z trzech pojedynków z Azotami i w dobrych nastrojach czekamy na pucharowe starcia.
Gwardia wystąpiła w składzie: Malcher, Zembrzycki 1, Balcerek - Lemaniak, Siwak, Zarzycki 8, Małecki, Mokrzki 2, Zieniewicz 1, Jankowski 6, Kawka, Mauer 4, Milewski 4, Morawski 2, Działakiewicz 6, Skraburski.
Zobacz także Jedna z najbardziej niezwykłych tradycji na Opolszczyźnie. Zobaczcie kwietne dywany
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
27 lipca
Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
23 sierpnia
Festiwal Ognia i Wody nad Jeziorem Nyskim. Tysiące widzów i widowiskowy pokaz
23 sierpnia
Domowa hodowla szczurów wymknęła się spod kontroli?Zwierząt może szybko przybywać

W dyskusji: 4