- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 2859
- Dodano: 2019-10-31 / 09:14
- Komentarzy: 5
Ma tyle samo zwolenników co przeciwników. Czy Opolanie obchodzą Halloween?
Zacznijmy od tego, że sama nazwa tradycji pochodzi od wyrażenia "All Hallows' Eve", oznaczającego dosłownie wigilię Wszystkich Świętych. To dzień, w którym ludzie modlili się za zmarłych i przypadał na dzień przed 1 listopada. Zwyczaj, który obchodzimy 31 października pochodzi od tradycji celtyckiej, a dokładniej z ceremonii kapłanów (druidów), którzy w pogańskiej Szkocji pełnili funkcję lekarzy i magów.
Celtowie wierzyli, że dzień przed Wszystkimi Świętymi duchy zmarłych odwiedzają swoje ziemskie rodziny. Tradycja powędrowała do Ameryki dopiero w drugiej połowie XIX wieku, gdzie lekko zmieniła swój przebieg. To też Amerykanie nadali tradycji nazwę Halloween.
Zobacz także 25-lecie TVN24 w Opolu. Widzowie zaglądają za kulisy pracy stacji
Obecnie Halloween najchętniej celebrują najmłodsi i dorośli na wszelkich eventach tematycznych (dyskoteki, imprezy, spotkania). Tradycja ta bardzo rzadko jest traktowana obojętnie, raczej ma swoich zdecydowanych zwolenników i tak samo zapartych przeciwników.
- Zabawa w stylu Halloween odbyła się u dzieci w szkole. Sama nie jestem zwolenniczką tego, żeby moje dzieci chodził w amerykańskim stylu po mieszkaniach i prosiły o słodycze. Nie mam jednak nic przeciwko, kiedy tematyczne lekcje urządza się w szkole. Robienie konkursowej strasznej dyni też jest fajną zabawą. To na pewno element nauki kultury. Kiedyś do mojego mieszkania zapukało przebrane dziecko z rodzicem, byłam bardzo zaskoczona. Dziś staram się być przygotowana, bo wiem jaka to musi być frajda dla dzieciaków - mówi Anna, mama dwójki pierwszoroczniaków.
- Jestem absolutnym przeciwnikiem tej tradycji. Nie mam dzieci i sam również nie brałem nigdy udziału w takich zabawach. Uważam po prostu, że mamy piękne polskie tradycje i święta, które powinniśmy obchodzić, a wolimy skupiać się na przebieraniu się w duchy - mówi pan Tadeusz.
O zapożyczonej tradycji mówi także Ojciec Grzegorz Kramer, opolski Jezuita: "Halloween to coś, co bardzo dużo mówi o śmierci. Śmierć jest opisywalna, namacalna, można wręcz powiedzieć - jest zimna. Z jednej strony straszna, ale z drugiej - taka nasza - zmysłowa. Więc fascynuje. Oglądamy horrory, ludzie szukają obrazków zmarłych, zdjęć z sekcji zwłok, zaglądają do rozwalonych nagrobków, oglądają zwłoki w muzeach. Boimy się, ale ciągnie nas. Bo można doświadczyć. Zmartwychwstanie jest inne. Kompletnie nieopisywalne, nienamacalne, przez to, że nie z naszej rzeczywistości - mało fascynujące. Dlatego zamiast zwalczać to pierwsze, warto uparcie głosić to drugie. I nie na zasadzie "anty", ale każdego dnia - jako coś, co jest fundamentalne. Głosić Zmartwychwstanie Jezusa to min. patrzeć na świat i szukać Boga. Szukać tego wszystkiego, co daje ludziom nadzieję, nie smutek."Różowe okulary"? Nie, Boży optymizm, który kiedy widzi umarłego, od razu widzi Zmartwychwstanie."
Zobacz także Łańcuch życia na plaży w Stegnie. Ważna lekcja na początek wakacji WIDEO
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
27 lipca
Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
23 sierpnia
Festiwal Ognia i Wody nad Jeziorem Nyskim. Tysiące widzów i widowiskowy pokaz
23 sierpnia
Domowa hodowla szczurów wymknęła się spod kontroli?Zwierząt może szybko przybywać



W dyskusji: 5
-to wykluczone
-ale dlaczego tatusiu?
-bo to święto jest nam obce kulturowo,Brajanku.