22-letni Krystian T. rozbił auto brata, które samowolnie zabrał. Siedząc w radiowozie, przez szybę przerażony słuchał jego krzyków.
Chwilę po 2.00 w nocy, dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Opolu otrzymał zgłoszenie, że na ulicy Ligudy, BMW z dwoma młodymi mężczyznami w środku wjechało w płot posesji, po czym próbowało odjechać.
Zobacz takze Dzieci miały znęcać się nad szczeniakiem. "Każdy ruch sprawia mu cierpienie"
Na miejsce wysłany został patrol ruchu drogowego. Zaledwie kwadrans później policja otrzymała zgłoszenie, że spod jednego z domów przy ulicy Wiśniowej skradziony został samochód. Chodziło o to samo BMW, które chwilę wcześniej rozbiło się na płocie.
Jak się okazało, 22-letni Krystian T., wykorzystując nieuwagę swojego brata, wykradł mu kluczyki od samochodu, którym wraz z kolegą odjechał. Ich podróż zakończyła się niespełna 500 metrów dalej.
Zobacz takze Ryszard Zembaczyński nie żyje. Były wojewoda i prezydent Opola miał 77 lat
Początkowo mężczyźni próbowali oddalić się z miejsca zdarzenia, jednak ostatecznie Krystian T. przyznał się do nocnej jazdy BMW.
- 22-latek w wydychanym powietrzu miał ponad promil alkoholu - informuje nadkom. Grzegorz Stasiowski, dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Opolu.
Wyjątkowo duże było zdziwienie Marcina T. - właściciela pojazdu, gdy przywieziony na miejsce zdarzenia przez policjantów zobaczył, że "skradzionym" samochodem kierował jego... brat. Przed złością właściciela pojazdu, 22-latka uchroniło tylko to, że siedział zamknięty w radiowozie.
















Dante: Napisał postów [155], status [wyjadacz]
o zym ty pierdzielisz. typ ma 22lata a ty gdzie byli rodzice?? zastanow sie troche