- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 6410
- Dodano: 2008-03-30 / 22:18
- Komentarzy: 31
Uczestnicy wycieczki wrócili do domów
- Od kilku godzin w autobusie był duży spokój, nie grało radio, była niemal całkowita cisza - wspomina wypadek pan Arkadiusz. Zauważyłem, że dzieje się coś niedobrego. Autobus stopniowo zaczął zjeżdżać coraz bliżej pobocza. Kto zdążył, ten złapał się uchwytów, żeby zamortyzować siłę uderzenia - mówi. Dopiero po jakimś czasie zrozumieliśmy, że jeden z nas zginął. To mógł być przecież każdy z nas. Dziś na pana Arkadiusza z niecierpliwością czekały żona z córką.
- Te kilka sekund samego wypadku, to chyba największy stres w moim życiu. Kolejne minuty były bardzo ciężkie, a następne godziny bardzo męczące - wspomina z kolei pan Andrzej, którego obudził huk autobusu taranującego barierki energochłonne.
Zobacz także "Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
Teraz wszyscy będą mogli odpocząć w gronie swoich rodzin. To właśnie dla nich większość z nich zdecydowała się wcześniej wrócić do Polski.
- Wsiadaliśmy do powrotnego autobusu z pewnym niepokojem. Od wypadku minęła przecież dopiero nieco ponad doba - opowiada pan Andrzej. Na szczęście podróż z powrotem przebiegała spokojnie.
W austriackich szpitalach wciąż pozostaje dziesięć osób. Szesnaście osób zdecydowało się natomiast kontynuować wycieczkę do Włoch.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
30 października
Race na trybunach podczas meczu Odry ze Śląskiem. Policja prowadzi czynności
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO

W dyskusji: 31