• Autor: Greg
    • Wyświetleń: 5820
    • Dodano: 2013-03-15 / 15:45
    • Komentarzy: 32

    Zamiast do pośredniaka, bezrobotni z Nysy idą na studia

    Władze uczelni, powiatu oraz urzędu pracy podpisały dziś porozumienie w sprawie wdrożenia innowacyjnego projektu.

    Władze uczelni, powiatu oraz urzędu pracy podpisały dziś porozumienie w sprawie wdrożenia innowacyjnego projektu. (Fot. PWSZ Nysa)

    Innowacyjny na skalę kraju projekt rozpocznie się w tym roku w Nysie. Na początek 50 bezrobotnych rozpocznie studia, podczas których będą mogli również pracować w jednostkach opieki społecznej. Dzięki temu zdobędą wykształcenie, zarobią na czesne i zbiorą doświadczenie, niezbędne na trudnym rynku pracy.

    Nysa od lat osiąga najwyższe wskaźniki bezrobocia - bez pracy w powiecie nyskim jest ponad 11 tysięcy osób. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Nysie oraz starosta powiatu nyskiego postanowili spróbować działań niekonwencjonalnych.

    Projekt „Praca za naukę” zakłada wsparcie osób bezrobotnych poprzez umożliwienie im podniesienia kwalifikacji i zdobycia wykształcenia wyższego.

    Zobacz także Śmierć czterolatki z Gogolina. Są wyniki sekcji zwłok i zarzuty dla matki

    Program adresowany jest do osób bezrobotnych, posiadających wykształcenie średnie ze zdaną maturą. Łącznie weźmie w nim udział około 50 uczestników, którzy zdecydują się na rozpoczęcie trzyletnich studiów zaocznych na nyskiej uczelni. Osoby zakwalifikowane do programu „Praca za naukę” będą studiować na kierunku zdrowie publiczne – specjalność: aktywizacja osób starszych.

    - Dodatkowo, w trakcie każdego z trzech lat studiów każdemu studentowi będzie przysługiwało prawo do 6-miesięcznej pracy w jednostkach opieki społecznej - tłumaczy Bartosz Bukała, rzecznik prasowy nyskiej PWSZ.

    Zatrudnienie będzie finansowane w ramach robót publicznych. W trakcie pełnego cyklu nauki osoba bezrobotna przepracuje co najmniej 18 miesięcy. Jednak warunkiem skierowania do pracy jest sumienne wywiązywanie się z obowiązków studenta.

    - Każdy z uczestników projektu, pracujący w wybranej jednostce opieki społecznej otrzyma w ciągu trzech lat studiów wynagrodzenie w kwocie około 30 tysięcy złotych - mówi Kordian Kolbiarz, szef Powiatowego Urzędu Pracy w Nysie. Około 10 tysięcy złotych będzie przeznaczone na pokrycie kosztów czesnego, resztę będą mogli wydać na własne potrzeby.

    Zobacz także Zginął młody kierowca. Policja podała wstępne ustalenia

    Studia rozpoczną się od października tego roku. Porozumienie w sprawie realizacji projektu "Praca za naukę" podpisała dziś prof. Zofia Wilimowska - rektor nyskiej PWSZ oraz starosta nyski Adam Fujarczuk.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 32

    2013-03-16 11:55:48 #1016132
    i po co? dla ludzi po prawie z dwoma językami obcymi nie ma pracy, a dla tych będzie? śmiech i pogrążanie kraju w długi!
    [ 0 ]
    2013-03-16 11:06:31 #1016121
    Na studiach 80% osób nie ma pojęcia po co tam jest... a potem marudzenie, że nie ma pracy. W czasie studiów chwytałem się każdej pracy, głównie fizycznej... trzeba od czegoś zacząć, a teraz mam stałą pracę powyżej średniej krajowej i mam się dobrze..
    [ 0 ]
    2013-03-16 01:04:21 #1015999
    Ja tam nie uważam by Nysiaki byli biedni .. Gdzie nie pojedziesz za granice , spotkasz masę tych "pseudo biednych"
    [ 0 ]
    2013-03-16 00:30:46 #1015959
    w nysie beda wykształceni bezrobotni hehe.murarki by sie pouczyli to maze by prace znalezli hehe
    [ 0 ]
    2013-03-15 20:02:59 #1015810
    Do szczęśliwego życia, potrzebne jest...................... ??
    [ 0 ]
    2013-03-15 16:34:32 #1015698
    idź na studia, zostań wykształconym bezrobotnym :/
    [ 0 ]
    2013-03-15 17:54:58 #1015733
    Na jaki uj im studia, jak i tak roboty nie będzie, masakra.
    [ 0 ]
    2013-03-15 18:07:50 #1015742
    lepiej niech nad przyrostem popracują, bo w pupach będą musieli za kilkanaście lat pradziadków aktywizować, jak znowu podnoszą wiek emerytalny...
    [ 0 ]
    2013-03-15 17:56:42 #1015735
    Jest małe ale, o którym nie wiem, czy zainteresowani wiedzą. Otóż, z dużą dozą prawdopodobieństwa, za studia trzeba będzie zapłacić z własnej kieszeni, jeśli w ich trakcie znajdzie się pracę. Niestety.
    [ 0 ]