• Autor: Greg
    • Wyświetleń: 5799
    • Dodano: 2013-03-15 / 15:45
    • Komentarzy: 32

    Zamiast do pośredniaka, bezrobotni z Nysy idą na studia

    Władze uczelni, powiatu oraz urzędu pracy podpisały dziś porozumienie w sprawie wdrożenia innowacyjnego projektu.

    Władze uczelni, powiatu oraz urzędu pracy podpisały dziś porozumienie w sprawie wdrożenia innowacyjnego projektu. (Fot. PWSZ Nysa)

    Innowacyjny na skalę kraju projekt rozpocznie się w tym roku w Nysie. Na początek 50 bezrobotnych rozpocznie studia, podczas których będą mogli również pracować w jednostkach opieki społecznej. Dzięki temu zdobędą wykształcenie, zarobią na czesne i zbiorą doświadczenie, niezbędne na trudnym rynku pracy.

    Nysa od lat osiąga najwyższe wskaźniki bezrobocia - bez pracy w powiecie nyskim jest ponad 11 tysięcy osób. Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Nysie oraz starosta powiatu nyskiego postanowili spróbować działań niekonwencjonalnych.

    Projekt „Praca za naukę” zakłada wsparcie osób bezrobotnych poprzez umożliwienie im podniesienia kwalifikacji i zdobycia wykształcenia wyższego.

    Zobacz także Wypadek z udziałem motyclisty. Dwie osoby trafiły do szpitala. Są utrudnienia

    Program adresowany jest do osób bezrobotnych, posiadających wykształcenie średnie ze zdaną maturą. Łącznie weźmie w nim udział około 50 uczestników, którzy zdecydują się na rozpoczęcie trzyletnich studiów zaocznych na nyskiej uczelni. Osoby zakwalifikowane do programu „Praca za naukę” będą studiować na kierunku zdrowie publiczne – specjalność: aktywizacja osób starszych.

    - Dodatkowo, w trakcie każdego z trzech lat studiów każdemu studentowi będzie przysługiwało prawo do 6-miesięcznej pracy w jednostkach opieki społecznej - tłumaczy Bartosz Bukała, rzecznik prasowy nyskiej PWSZ.

    Zatrudnienie będzie finansowane w ramach robót publicznych. W trakcie pełnego cyklu nauki osoba bezrobotna przepracuje co najmniej 18 miesięcy. Jednak warunkiem skierowania do pracy jest sumienne wywiązywanie się z obowiązków studenta.

    - Każdy z uczestników projektu, pracujący w wybranej jednostce opieki społecznej otrzyma w ciągu trzech lat studiów wynagrodzenie w kwocie około 30 tysięcy złotych - mówi Kordian Kolbiarz, szef Powiatowego Urzędu Pracy w Nysie. Około 10 tysięcy złotych będzie przeznaczone na pokrycie kosztów czesnego, resztę będą mogli wydać na własne potrzeby.

    Zobacz także Tragiczny finał porannego zdarzenia w Lędzinach

    Studia rozpoczną się od października tego roku. Porozumienie w sprawie realizacji projektu "Praca za naukę" podpisała dziś prof. Zofia Wilimowska - rektor nyskiej PWSZ oraz starosta nyski Adam Fujarczuk.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 32

    2013-03-16 11:55:48 #1016132
    i po co? dla ludzi po prawie z dwoma językami obcymi nie ma pracy, a dla tych będzie? śmiech i pogrążanie kraju w długi!
    [ 0 ]
    2013-03-16 11:06:31 #1016121
    Na studiach 80% osób nie ma pojęcia po co tam jest... a potem marudzenie, że nie ma pracy. W czasie studiów chwytałem się każdej pracy, głównie fizycznej... trzeba od czegoś zacząć, a teraz mam stałą pracę powyżej średniej krajowej i mam się dobrze..
    [ 0 ]
    2013-03-16 01:04:21 #1015999
    Ja tam nie uważam by Nysiaki byli biedni .. Gdzie nie pojedziesz za granice , spotkasz masę tych "pseudo biednych"
    [ 0 ]
    2013-03-16 00:30:46 #1015959
    w nysie beda wykształceni bezrobotni hehe.murarki by sie pouczyli to maze by prace znalezli hehe
    [ 0 ]
    2013-03-15 20:02:59 #1015810
    Do szczęśliwego życia, potrzebne jest...................... ??
    [ 0 ]
    2013-03-15 16:34:32 #1015698
    idź na studia, zostań wykształconym bezrobotnym :/
    [ 0 ]
    2013-03-15 17:54:58 #1015733
    Na jaki uj im studia, jak i tak roboty nie będzie, masakra.
    [ 0 ]
    2013-03-15 18:07:50 #1015742
    lepiej niech nad przyrostem popracują, bo w pupach będą musieli za kilkanaście lat pradziadków aktywizować, jak znowu podnoszą wiek emerytalny...
    [ 0 ]
    2013-03-15 17:56:42 #1015735
    Jest małe ale, o którym nie wiem, czy zainteresowani wiedzą. Otóż, z dużą dozą prawdopodobieństwa, za studia trzeba będzie zapłacić z własnej kieszeni, jeśli w ich trakcie znajdzie się pracę. Niestety.
    [ 0 ]