- Autor: Mat
- Wyświetleń: 19547
- Dodano: 2012-07-10 / 06:11
- Komentarzy: 60
15 lat temu Opole dotknęła powódź tysiąclecia
6 lipca w Opolu ogłoszono stan przeciwpowodziowy. Do stolicy Opolszczyzny fala kulminacyjna przyszła 10 lipca 1997 roku. Wówczas jako pierwszy przerwany został wał w dzielnicy Metalchem co doprowadziło do zalania wielu fabryk i zakładów zlokalizowanych w bezpośrednim położeniu zabezpieczeń przeciwpowodziowych. Woda kolejno wdzierała się na Bolko, Pasiekę docierając wreszcie na Zaodrze i dalej do Szczepanowic oraz Półwsi. Zalana była praktycznie cała lewobrzeżna część Opola.
Oprócz zalanej zabudowy mieszkalnej (na Pasiece Bolko i Zaodrze Bliskie w 100%) niekończąca wydawała się lista instytucji i obiektów przydatności publicznej, które ucierpiały w zetknięciu z żywiołem. Zalane zostały m.in. ZOO, Amfiteatr, Wojewódzka Biblioteka Publiczna, sztuczne lodowisko Toropol wraz z hotelem, Państwowa Szkoła Muzyczna I i II stopnia im. Fryderyka Chopina razem z należącą do niej bursą, konsulat Republiki Federalnej Niemiec, a także siedziby rozgłośni Radia Opole i dziennika Nowa Trybuna Opolska.
Zobacz także Łańcuch życia na plaży w Stegnie. Ważna lekcja na początek wakacji WIDEO
- Ówczesny stan prawny był tak skonstruowany, że za sytuacje kryzysowe tego typu odpowiedzialny był wojewoda – wspomina Ryszard Zembaczyński, który pełnił tą funkcję dla Opolszczyzny w latach 1990 – 1998. - Sytuacja jaka klarowała się dla naszego regionu była ogromną zagadką. Nikt nie wierzył bowiem, że może przyjść aż taka wysoka woda – podkreśla Zembaczyński i dodaje, że jego wiedza na temat zagrożenia dla Opola i całego regionu w 1997 roku znacznie wzrosła po wizycie w Raciborzu – wówczas już dotkniętym żywiołem.
- Miałem okazję zobaczyć Racibórz z helikoptera po przejściu fali powodziowej. Miasto nie przypominało miasta. To był ocean. Woda była poza wałami z każdej strony – opowiada obecny prezydenta Opola. - Po powrocie do Opola poszedłem do wydziału geodezji, dostałem wskazania wysokości terenu i możliwego poziomu wody dla Groszowic i na tej podstawie krok po kroku określaliśmy głębokości fali w kolejnych punktach miasta. Wychodziło na 3, 4 metry co wydawało się absurdalne. Dopiero kiedy doszedłem do kościoła Franciszkanów okazało się, że wyliczenia nie były błędne. Bez zwłoki dałem komunikat do mediów, jaki teren jest określony do zalania – mówi Zembaczyński.
W całym województwie zalany został teren zamieszkiwany przez 100 tysięcy ludzi. - Przerażała mnie wówczas taka ogromna liczba ludzi bez żywności, bez wody, bez gazu czy elektryczności. Niektórzy słusznie porównują te wydarzenia do Powstania Warszawskiego. Ludzie dzwonili z Polski i zagranicy i pytali czy jakiś dom jeszcze stoi, czy ludzie żyją – przyznaje Ryszard Zembaczyński. - Sięgając w pamięci do tamtego okresu mam też przeświadczenie, że mieszkańcy regionu zdali poważny test na niesienie sobie nawzajem pomocy. Że podam tylko jeden przykład, taki w wymiarze makro polityczny, kiedy zamieszkująca Opolszczyznę Mniejszość Niemiecka otrzymywała ogromną pomoc od Polaków z całego kraju – podsumowuje Zembaczyński.
W wyniku powodzi z 1997 roku dach nad głową straciło 7 tysięcy ludzi. Woda zniszczyła lub uszkodziła 680 tysięcy mieszkań, 4 tysiące mostów, 613 kilometrów wałów przeciwpowodziowych i 500 tysięcy hektarów upraw. Na skutek ataku żywiołu śmierć poniosło 55 osób, a szkody materialne oszacowano na 12 miliardów złotych.
Zobacz także Fundacja DOM od 35 lat wspiera rodziny. Dziś zaprasza na festyn w centrum Opola
Wiele ze zniszczonych miejsc można zobaczyć na zdjęciach, które czytelnicy portalu 24opole.pl nadesłali do redakcji.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA





W dyskusji: 60
,a teraz mają lepsze.... tyle się zmieniło