Mieszkańcy Opola na rozstawienie kurtyn wodnych muszą jeszcze poczekać. Ratusz czeka na jeszcze wyższe temperatury.(Fot: archiwum)
- O dokładnym terminie wystawienia kurtyn zadecyduje pogoda. Dotychczas planowaliśmy aby był to początek lipca, ale ostatnie upały pokazują, że może to być już ostatni tydzień czerwca – mówiła pod koniec czerwca Alina Pawlicka – Mamczura, rzecznik prasowy opolskiego ratusza w kolejnym zdaniu przypominając jednak, że w tym roku kurtyn wodnych w Opolu będzie mniej. - Środki w tegorocznym budżecie na ten cel zostały obcięte o połowę. Przy 10 tysiącach możemy sobie pozwolić tylko na wystawienie dwóch kurtyn – tłumaczyła rzecznik.
Minęły ponad dwa tygodnie, a kurtyn wodnych na ulicach Opola jak dotąd nikt nie widział. Według urzędników na ich rozstawienie jest jeszcze za wcześnie. - Pogoda na razie jest w kratkę, dwa dni upalne a jeden dzień chłodniejszy. Kurtyny trzymamy na naprawdę ukrop z nieba i chcemy je wystawić wtedy, kiedy naprawdę będą niezbędne – wyjaśnia Rajmund Dorotnik, naczelnik wydziału zarządzania kryzysowego opolskiego ratusza. - Jeżeli przez kilka dni pod rząd będzie się utrzymywać bardzo wysoka temperatura to kurtyny na pewno się pojawią – dodaje.
W wydziale zarządzania kryzysowego przypominają też o kosztach całego przedsięwzięcia. - W trakcie pracy kurtyny wodnej musi czuwać nad nią strażak ochotnik. Dostaje za to 20 złotych na godzinę. Z miejskiej kasy trzeba też opłacić zużytą wodę, która pobierana jest z hydrantu. Nie chcemy dopuścić do sytuacji, kiedy kurtyny będą naprawdę potrzebne, a nam braknie pieniędzy na ich użycie – podsumowuje Dorotnik i podkreśla, że kurtyny nie są atrakcją turystyczną miasta, ale reakcją odpowiednich służb na wyjątkowe upały.










Twardziel: Napisał postów [3163], status [VIP]
Upał taki e zdechnąć można nawet w cieniu jest za ciepło.