- Autor: Greg
- Wyświetleń: 12029
- Dodano: 2011-12-20 / 11:14
- Komentarzy: 198
Uwięził i brutalnie dręczył kobietę, dziś zaczął się jego proces
Pokrzywdzona kobieta znała Jana K. od jego dzieciństwa, była częstym gościem w domu rodziców mężczyzny. Na początku stycznia tego roku umówiła się z Janem K., że wyjadą razem do Niemiec, a towarzyszyć im będą jego konkubina, która miała mieszkanie w Niemczech oraz jej dziecko. Katarzyna B. miała potwierdzić w urzędzie swoje niemieckie pochodzenie, a gdy otrzyma obywatelstwo, miała wziąć fikcyjny ślub z Janem K., po to, by i on uzyskał niemieckie obywatelstwo i czerpał korzyści z niemieckiego prawa zabezpieczeń społecznych. Mężczyzna był przekonany, że Katarzyna B. ma niemieckie pochodzenie.
Kiedy mężczyzna otrzymał pismo z niemieckiego urzędu, iż Katarzyna B. nie ma niemieckiego pochodzenia, zarzucił jej kłamstwo, a potem pozbawił wolności, zamykając w łazience i zaczął ją dręczyć.
Zobacz także Święto Policji na Placu Wolności. Trwa rodzinny piknik w centrum Opola
- W okresie od 5 stycznia 2011 do 22 marca 2011 pozbawił Katarzynę B. wolności w sposób połączony ze szczególnym udręczeniem. Zamknął pokrzywdzoną w łazience, bił i kopał po całym ciele, przebijał uszy, nos i język śrubokrętem, wykręcał ręce, skakał po dłoniach i rękach, przypalał ciało żelazkiem w okolicach szyi i twarzy, wkładał klucz od samochodu do gałki ocznej pokrzywdzonej, wlał klej do prawej małżowiny usznej oraz ostrzygł głowę pokrzywdzonej - czytamy w akcie oskarżenia, skierowanym przez prokuratora do sądu.
Kobieta doznała licznych obrażeń ciała, w tym złamań żeber, kości udowej, obojczyka, obu łopatek i odmy płucnej. 23 marca Jan K. z konkubiną wybrali się do Polski, gdyż chcieli odwiedzić w szpitalu chorą matkę konkubiny. Zabrali ze sobą ranną i skrajnie wycieńczoną Katarzynę B. Około północy przyjechali do Opola na parking przez Szpitalem Wojewódzkim. Jan K. wyciągnął pokrzywdzoną z samochodu, przeciągnął na chodnik i pozostawił przed wejściem do szpitala, po czym odjechał w nieustalonym kierunku. Rannej kobiecie pomocy udzielili lekarze i ratownicy medyczni.
Jan K. ma także dwa inne zarzuty: zniszczenia dowodu osobistego Katarzyny B. oraz grożenie jej pozbawieniem życia.
Z opinii biegłego wynika, iż pokrzywdzona poddana była blisko trzymiesięcznej przemocy. - Gehenna i upodlenie, które musiała znosić przez kilka tygodni, świadczy, że podejrzany znęcał się nad nią z wybitnie negatywnym nastawieniem; była zmuszana do znoszenia cierpień fizycznych i moralnych, które znacznie przekraczały granice faktu samego pozbawienia wolności – pisze prokurator w akcie oskarżenia.
Zobacz także Łańcuch życia na plaży w Stegnie. Ważna lekcja na początek wakacji WIDEO
Jan K. został przebadany przez biegłych psychiatrów, którzy nie znaleźli podstaw do kwestionowania jego poczytalności. Nie był dotychczas karany sądownie, mężczyzna nie przyznaje się do winy.
- Sąd podjął decyzję, że proces będzie się toczył z wyłączeniem jawności - mówi Ewa Kosowska-Korniak z biura prasowego Sądu Okręgowego w Opolu.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
9 września
Niecodzienna odmiana pomidorów w gminie Ozimek. Policjanci zajrzeli do szklarni
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami

W dyskusji: 198
- Kim jestem, Cyganem czy Żydem?
- Żydem, tak jak ja.
Później Jasiu idzie do taty i pyta się:
- Kim ja jestem, Cyganem czy Żydem?
- Cyganem, tak jak ja. A dlaczego pytasz?
- Bo kolega chce mi sprzedać rower i nie wiem czy mu przywalić czy się targować.