- Autor: Greg
- Wyświetleń: 12020
- Dodano: 2011-12-20 / 11:14
- Komentarzy: 198
Uwięził i brutalnie dręczył kobietę, dziś zaczął się jego proces
Pokrzywdzona kobieta znała Jana K. od jego dzieciństwa, była częstym gościem w domu rodziców mężczyzny. Na początku stycznia tego roku umówiła się z Janem K., że wyjadą razem do Niemiec, a towarzyszyć im będą jego konkubina, która miała mieszkanie w Niemczech oraz jej dziecko. Katarzyna B. miała potwierdzić w urzędzie swoje niemieckie pochodzenie, a gdy otrzyma obywatelstwo, miała wziąć fikcyjny ślub z Janem K., po to, by i on uzyskał niemieckie obywatelstwo i czerpał korzyści z niemieckiego prawa zabezpieczeń społecznych. Mężczyzna był przekonany, że Katarzyna B. ma niemieckie pochodzenie.
Kiedy mężczyzna otrzymał pismo z niemieckiego urzędu, iż Katarzyna B. nie ma niemieckiego pochodzenia, zarzucił jej kłamstwo, a potem pozbawił wolności, zamykając w łazience i zaczął ją dręczyć.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach w Przyworach. Występują utrudnienia w ruchu pociągów
- W okresie od 5 stycznia 2011 do 22 marca 2011 pozbawił Katarzynę B. wolności w sposób połączony ze szczególnym udręczeniem. Zamknął pokrzywdzoną w łazience, bił i kopał po całym ciele, przebijał uszy, nos i język śrubokrętem, wykręcał ręce, skakał po dłoniach i rękach, przypalał ciało żelazkiem w okolicach szyi i twarzy, wkładał klucz od samochodu do gałki ocznej pokrzywdzonej, wlał klej do prawej małżowiny usznej oraz ostrzygł głowę pokrzywdzonej - czytamy w akcie oskarżenia, skierowanym przez prokuratora do sądu.
Kobieta doznała licznych obrażeń ciała, w tym złamań żeber, kości udowej, obojczyka, obu łopatek i odmy płucnej. 23 marca Jan K. z konkubiną wybrali się do Polski, gdyż chcieli odwiedzić w szpitalu chorą matkę konkubiny. Zabrali ze sobą ranną i skrajnie wycieńczoną Katarzynę B. Około północy przyjechali do Opola na parking przez Szpitalem Wojewódzkim. Jan K. wyciągnął pokrzywdzoną z samochodu, przeciągnął na chodnik i pozostawił przed wejściem do szpitala, po czym odjechał w nieustalonym kierunku. Rannej kobiecie pomocy udzielili lekarze i ratownicy medyczni.
Jan K. ma także dwa inne zarzuty: zniszczenia dowodu osobistego Katarzyny B. oraz grożenie jej pozbawieniem życia.
Z opinii biegłego wynika, iż pokrzywdzona poddana była blisko trzymiesięcznej przemocy. - Gehenna i upodlenie, które musiała znosić przez kilka tygodni, świadczy, że podejrzany znęcał się nad nią z wybitnie negatywnym nastawieniem; była zmuszana do znoszenia cierpień fizycznych i moralnych, które znacznie przekraczały granice faktu samego pozbawienia wolności – pisze prokurator w akcie oskarżenia.
Zobacz także Nie żyje kierowca, który doprowadził do tragedii, w której śmierć ponieśli ojciec i syn
Jan K. został przebadany przez biegłych psychiatrów, którzy nie znaleźli podstaw do kwestionowania jego poczytalności. Nie był dotychczas karany sądownie, mężczyzna nie przyznaje się do winy.
- Sąd podjął decyzję, że proces będzie się toczył z wyłączeniem jawności - mówi Ewa Kosowska-Korniak z biura prasowego Sądu Okręgowego w Opolu.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola
9 września
Niecodzienna odmiana pomidorów w gminie Ozimek. Policjanci zajrzeli do szklarni
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami

W dyskusji: 198
- Kim jestem, Cyganem czy Żydem?
- Żydem, tak jak ja.
Później Jasiu idzie do taty i pyta się:
- Kim ja jestem, Cyganem czy Żydem?
- Cyganem, tak jak ja. A dlaczego pytasz?
- Bo kolega chce mi sprzedać rower i nie wiem czy mu przywalić czy się targować.