25-letni Wojciech B. wsiadł za kierownicę mając w sobie ponad 2 promile alkoholu. Przed północą swoją jazdę zakończył na latarni przy ul. Plebiscytowej.
Przed 23.00 służby zaalarmowano do zdarzenia drogowego w okolicach skrzyżowania ulic Fabrycznej i Armii Krajowej w Opolu. Kierowany przez 23-latka volkswagen golf wpadł w poślizg i z ogromną siłą uderzył w latarnię. Po wycięciu nieprzytomnego mężczyzny z samochodu, w ciężkim stanie zabrano go do szpitala.
- Wszystko wskazuje na to, że przyczyną tego wypadku było niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze - mówi podinsp. Piotr Kostuś, dyżurny Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.
Zobacz także Wyjątkowe bliźniaczki przyszły na świat w Klinicznym Centrum
Potwierdza to także jeden ze świadków, który przyznaje, że chwilę wcześniej samochód wyprzedzał go z bardzo dużą prędkością.
Nieco ponad godzinę później jazdę na latarni zakończył kolejny opolski kierowca. Tym razem jadący toyotą cariną 25-latek wpadł w poślizg na łuku ulicy Plebiscytowej. Miał jednak dużo więcej szczęścia, bo mimo zakleszczenia w samochodzie, nie doznał poważniejszych obrażeń. Szybko okazało się, że tym razem jedną z przyczyn zdarzenia był alkohol. 25-latek wydmuchał w szpitalu ponad dwa promile alkoholu.













W dyskusji: 186
żal mi was bez kitu !!!!!!!!!!
uwazajcie, bo gdy kogoś potrąciecie z własnej winy... będziecie goszko tego załować...