Juniorzy Odry Opole regularnie odnoszą sportowe sukcesy. Decyzja ratusza mocno skomplikuje ich funkcjonowanie.(Fot: www.oksodraopole.pl)
Obecnie w 12 grupach juniorskich Odry Opole, pod okiem 12 zawodowych trenerów, piłkę nożną trenuje około 300 chłopców. Koszty opłacenia szkoleniowców tych sekcji to około 100 tysięcy złotych rocznie. Od ponad 2 lat pokrywa je opolski ratusz. Kiedy powstawała Oderka Opole Ryszard Zembaczyński ustalił z klubem, że w ramach pomocy ze strony ratusza to miasto pokryje ciężar utrzymania trenerów. Od nowego roku sytuacja ma ulec zmianie.
- Trenerzy byli zatrudniani w Międzyszkolnym Ośrodku Sportowym który jest jednostką oświatową, w ten sposób odciążony był klub – wyjaśnia Krzysztof Początek, wiceprezydent Opola. - Tamta decyzja była gestem wsparcia dla odradzającej się Odry, teraz kiedy stanęła na nogi nie możemy dłużej traktować jej na jakiś preferencyjnych zasadach, za chwilę ustawi nam się tutaj kolejka klubów, przyjdzie Gwardia, Zryw, kajakarze i zażądają opłacania ich trenerów zawodowych – podkreśla Początek.
Stanowiskiem ratusza klub wydaje się być nieco zaskoczony. - Poziom finansowania klubu pozostaje cały czas na niezmiennym poziomie, to nadal stałe grono wspierających i nic nie wskazuje na jakąkolwiek zmianę, nie widać na horyzoncie arabskiego szejka z milionami funtów – mówi Jacek Nałęcz, dyrektor Odry Opole. - Trzeba też pamiętać, że znaczna część kosztów utrzymania grup juniorskich to ich udział w rozgrywkach sportowych a co za tym idzie, korzystanie z infrastruktury sportowej, jesteśmy głównym najemcą Centrum Sportu przy ul. Północnej, w ten sposób co roku zasilamy miejską kasę – dodaje Nałęcz. Kwota, która w przypadku juniorów wraca do ratusza to około 20 tysięcy złotych.
Jakie zmiany wywoła decyzja ratusza? W klubie głośno mówi się o połączeniu niektórych grup. Mniej o zwolnieniach trenerów. Zarząd Odry Opole zakłada wycofanie, grających od tego roku w A – klasie, po jednej drużynie trampkarzy, juniorów młodszych oraz juniorów starszych. Wprowadzony zostanie też system składkowy, który obejmie wszystkie dzieci do lat 12. - O opłatach w wyższych rocznikach nie ma mowy. W przypadku 13 czy 14 – letniego chłopca mamy do czynienia z rokującym piłkarzem, rodzice nie będą łożyć na jego utrzymanie, jeśli nie zrobi tego dany klub, w tym przypadku Odra, to chłopiec pójdzie rozwijać się gdzie indziej i o utalentowanym wychowanku z Opola usłyszymy np. w Chróścicach – zauważa dyrektor Odry.









krol: Napisał postów [175], status [wyjadacz]
Ja bym proponowal placic za trenowanie mlodych a 3ligowy zespól zlikwidowac bo wstyd za nim wielka drużyna a graja gorzej jak ci mlodzi w koncu Oderka;)zasluzona nazwa