• Autor: Mat
    • Wyświetleń: 5668
    • Dodano: 2011-09-21 / 21:11
    • Komentarzy: 25

    Opolskie drużyny w 1/8 Pucharu Polski!

    Grający z numerem 22 Mateusz Bukowiec został bohaterem meczu z Jagiellonią Białystok, zdobywając dwie bramki dla swojego zespołu.(Fot: Mat)

    Grający z numerem 22 Mateusz Bukowiec został bohaterem meczu z Jagiellonią Białystok, zdobywając dwie bramki dla swojego zespołu.(Fot: Mat)

    Czesław Michniewicz, trener Jagielloni nie będzie miło wspominał wizyty na Opolszczyźnie.

    Czesław Michniewicz, trener Jagielloni nie będzie miło wspominał wizyty na Opolszczyźnie.

    - Jesteśmy kopciuszkiem, ale nie położymy się na boisku – mówił przed środowym meczem Andrzej Polak, trener HKS Ruchu Zdzieszowice. Jego podopieczni po kapitalnym występie wygrali 3:1 z Jagiellonią Białystok i awansowali do 1/8 finału Pucharu Polski. Niespodzianką zakończyło się też spotkanie w Kluczborku gdzie MKS pokonał 3:2 inny ekstraklasowy zespół – Zagłębie Lubin – i także cieszy się z awansu w pucharze. Nasz reporter przyglądał się grze Ruchu Zdzieszowice.

    „Środa cudów” - tak wypadałoby podsumować wydarzenia na opolskich boiskach, które miały miejsce w środę, podczas pucharowych rozgrywek. Problem w tym, że to określenie nijak pasuje do przebiegu owych spotkań, bo zarówno Ruch Zdzieszowice jak i MKS Kluczbork na swoje sukcesy solidnie zapracowały i były drużynami lepszymi od przeciwników, wbijając im po 3 gole.
    O ile MKS to drużyna, która jeszcze w poprzednim sezonie gościła na zapleczu ekstraklasy, to HKS przystępował do spotkania z Jagiellonią goszcząc w II lidze drugi rok z rzędu. Na nic jednak przedmeczowe statystyki i rankingi, bo o awansie do dalszych rozgrywek w Pucharze Polski decydował w środę jeden mecz i byli w nim lepsi piłkarze ze Zdzieszowic.

    O tym, że wyżej notowanego rywala nie trzeba się bać swoich kolegów postanowił przekonać już w 7 minucie Mateusz Bukowiec, który huknął zza pola karnego w poprzeczkę „Jagi”. Na odpowiedź ekipy z Białegostoku gospodarze musieli czekać aż do 30 minuty, kiedy głową, ponad bramką Marcina Fecia, po rzucie wolnym uderzał Tiago Cionek. Rywal nie naciskał, nacisnęli więc zawodnicy HKS – u. Tomasz Kasprzyk zakręcił lewym obrońcą Jagielloni, wpadł w pole karne i uderzył pod poprzeczkę, ale jego uderzenie sparował Krzysztof Baran. Kasprzyk złożył się jeszcze do dobitki, ale tym razem strzelił niecelnie. Poddenerwowany postawą swoich podopiecznych Czesław Michniewicz w przerwie meczu wprowadził na boisko Marcina Burkharda i Tomasza Kupisza. Jednak to nie Jagiellonia przystąpiła po tych roszadach do ataku.

    Zobacz także Pożar mieszkania przy opolskim Rynku. Ewakuowano osiem osób

    W 48 minucie po rzucie wolnym dla Ruchu piłka wpadła do bramki gości, ale sędzia Piotr Wasilewski dopatrzył się przy tej akcji spalonego. 3 minuty później wątpliwości już nie było. Po raz kolejny lewego obrońcę „Jagi” w ziemię „wkręcił” Kasprzyk, dośrodkował w pole karne a Bukowiec uderzeniem głową nie dał szans Baranowi. Sensacja stała się faktem. Ruch objął prowadzenie 1:0. Nie minęły 2 minuty a stadion w Zdzieszowicach eksplodował z radości po raz drugi. Dwójkową akcję, tym razem na lewym skrzydle, przeprowadzili Przemysław Bella i Mateusz Bukowiec. Idealne podanie otrzymał Łukasz Damrat, który precyzyjnym uderzeniem sprzed pola karnego umieścił piłkę w bramce. Po niecałej godzinie gry Ruch Zdzieszowice prowadził z Jagiellonią 2:0.

    W 65 minucie atmosfera festynu na stadionie nieco przycichła, bo Tomasz Kupisz pięknym, technicznym uderzeniem z około 16 metrów, pokonał Fecia, przywracając swojej drużynie nadzieję na korzystny rezultat. Ta nie trwała jednak długo. W 78 minucie piłkę wstrzeloną w pole karne gości po rzucie wolnym głową zgrał Mateusz Kapłon. Zgrał wprost pod nogi Bukowca, który uderzył bez przyjęcia a futbolówka zatrzepotała w siatce. Jagiellonia mimo kilku prób z dystansu, nie zdołała choćby zmniejszyć rozmiarów porażki, do tego skończyła mecz w 10 – tkę, bo czerwoną kartką w doliczonym czasie gry został ukarany Dawid Plizga.

    - Trudno cokolwiek powiedzieć, bo te 2 bramki tak szybko padły, trzeba to wszystko przeanalizować. Ale nie ma w tym myślę, żadnego zaskoczenia, bo w lidze straciliśmy już 12 bramek i są chyba tylko dwa zespoły pod tym względem od nas gorsze – powiedział po meczu Tomasz Kupisz, zawodnik Jagielloni.

    - Kompromitacja. Tylko jedno słowo mi pasuje za komentarz do naszego występu. Skompromitowaliśmy siebie, klub, zawodników, kibiców. Wolałbym mówić o tym meczu jak najmniej – podsumował występ swoich podopiecznych Czesław Michniewicz, trener Jagielloni. - jest teraz taka moda w Polsce, aby ściągać zagranicznych piłkarzy, zamiast dawać szanse na grę chłopakom takim jak tutaj. Jak chociażby Mateusz Bukowiec, z którym miałem możliwość pracowania w Lubinie – chwalił z kolei Ruch Zdzieszowice.

    Zobacz także Wypadek na ulicy Ozimskiej. Są utrudnienia w ruchu

    - Trudno powiedzieć, dlaczego tak wyszło, czy Jaga zagrała słabszy mecz, czy my rzeczywiście dzisiaj tak dobry. Na początku drugiej połowy zaczęło wszystko funkcjonować tak jak powinno łącznie z taktyką i przede wszystkim z jakością wykonania czego brakowało w ostatnim czasie w meczach ligowych – ocenił mecz Andrzej Polak, trener Ruchu Zdzieszowice. - To sukces całego zespołu, zmienników, i tych co na ławce i tych poza kadrą, bo pracujemy wspólnie i to jest efekt pracy wszystkich i w klubie i na boisku i za to dziękuję dzisiaj wszystkim, przy święcie w Zdzieszowicach – dodał z uśmiechem.
    reklama

    Więcej zdjęć

    Opolskie drużyny w 1/8 Pucharu Polski! Czesław Michniewicz, trener Jagielloni nie będzie miło wspominał wizyty na Opolszczyźnie.

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 25

    2011-09-21 22:36:24 #677715
    A ja się pytam, gdzie jest Odra "Oderka" Opole?? No gdzie?
    [ 0 ]
    2011-09-22 08:13:52 #677856
    no to pedałkom z oderczuni pewnie smutaśno jest że ich leje jakiś LZS z C-klasy hehdehe, pozdro dla kiboli tej bandy nieudacznikow.
    [ -3 ]
    2011-09-22 09:41:14 #677872
    zdzichy w 1/8 finałów? to znaczy,że pan Hindus wyłożył trochę kaski na drużynę czy się mylę?
    [ 0 ]
    2011-09-22 06:15:16 #677816
    kto by pomyślał że ekstraklasa taka cienka ;)
    [ 0 ]
    2011-09-21 22:07:59 #677684
    Brawo chlopaki...teraz Legła, albo Skisła..
    [ 0 ]