Radny PiS(z prawej) regularnie bierze udział w uroczystościach smoleńskich w Opolu.(Fot: www.jaki.pl)
10 września wieczorem, grupa kilkudziesięciu osób wzięła udział we mszy świętej w opolskiej katedrze, po czym przeszła pod pomnik na placu Wolności, gdzie złożono kwiaty i zapalono znicze. Zgromadzenie zauważył naczelnik wydziału prewencji opolskiej komendy, po którego interwencji na miejsce wysłano nieoznakowany radiowóz.
Zobacz takze Dziś rusza sprzedaż biletów na 63. KFPP w Opolu
Zdaniem mundurowych, chwilę po zakończeniu spotkania, do Patryka Jakiego podeszli policjanci, którzy wylegitymowali go i poprosili w radiowozie o wyjaśnienie charakteru spotkania.
Innego zdania jest sam Jaki. - Podeszło do mnie kilku panów, którzy wyglądali jak osiłki z siłowni i zaprowadzili mnie do samochodu, mimo mojej prośby, aby zrobić to po zakończeniu uroczystości. To było w momencie składania zniczy pod pomnikiem – relacjonuje. - Tłum gdy się zorientował co się dzieje, zaczął krzyczeć. W samochodzie przedstawiono mi zarzut zakłócania spokoju i nielegalnego zgromadzenia. Panowie powiedzieli mi, że są ze służb operacyjnych i, że jak nie uspokoję tłumu, to poniosę inne konsekwencje – dodaje Patryk Jaki.
Na placu Wolności obecny był także Sławomir Kłosowski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, który uważa, że policjanci przekroczyli swoje uprawnienia i postępowali niewłaściwie i w związku z tym planuje złożyć skargę na funkcjonariuszy.
Zobacz takze W Opolu wykonano drugi taki zabieg w Polsce. Nowa technologia trafiła do USK
Policja tłumaczy jednak, że zachowanie funkcjonariuszy było właściwe i związane z brakiem zgłoszenia o planowanym zgromadzeniu.
- Mieliśmy natomiast informacje o możliwym zagrożeniu ze strony kibiców piłkarskich. Na Opolszczyźnie odbywały się tego popołudnia dwa spotkania w III i IV lidze, dlatego po zauważeniu takie grupy, wysłano tam patrol – informuje nadkom. Maciej Milewski, rzecznik Komedy Wojewódzkiej Policji w Opolu. - Kiedy policjanci odeszli z panem Patrykiem od reszty grupy na kilka metrów, ta zaczęła obrażać policjantów, poleciały epitety. W reakcji na to radny został poproszony do radiowozu i tam złożył wyjaśnienia – dodaje.
Zgodnie z relacją policji, podczas pobytu Jakiego w radiowozie, wspomniana grupa uczestników uroczystości zaczęła uderzać w dach radiowozu i wykrzykiwać pod adresem funkcjonariuszy „wy esbecy, ubecy”. Całe zamieszanie skończyło się po przybyciu na miejsce kolejnego radiowozu. - Wiemy na pewno że było to zgromadzenie nielegalne, taką informację potwierdził nam opolski ratusz. W związku z tym do sądu trafi zawiadomienie o wykroczeniu popełnionym przez organizatora – podsumowuje nadkom. Milewski.














karamba: Napisał postów [1726], status [Szycha]
pan jaki znowu atakuje i nas straszy