Z relacji świadka wynikało, że głównym sprawcą miał być wysoki młody mężczyzna w czarnej koszulce z krótkim rękawem. To właśnie jego policjanci zatrzymali gdy wyskakiwał z jednego z balkonów. Kilka metrów dalej znaleziono skradzioną wódkę.
Kwadrans po 2.00 w nocy jeden z mieszkańców osiedla usłyszał podejrzaną rozmowę trójki młodych mężczyzn, a po chwili dźwięk tłuczonego szkła. Okazało się, że najprawdopodobniej jeden z nich rozbił szybę w drzwiach wejściowych do sklepu, po czym wszedł do środka i ukradł co najmniej cztery półlitrowe butelki wódki. Cała trójka uciekła.
Chwilę później policjanci wylegitymowali dwóch dziwnie zachowujących się mężczyzn w wieku 22 i 26 lat, którzy kręcili się w okolicy włamania. Po kilku minutach, jeden z funkcjonariuszy zauważył z kolei 25-letniego mężczyznę odpowiadającego rysopisowi głównego ze sprawców, gdy ten wyskakiwał z jednego z balkonów, a na widok policjantów próbował uciekać.
Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach pod Opolem. Pociągi mają opóźnienia
Do miejsca zatrzymania trzeciego z domniemanych sprawców, doprowadził również policyjny pies, co tylko potwierdziło przypuszczenia mundurowych. Kilka metrów dalej, znaleziono natomiast w trawie cztery pochodzące z włamania butelki wódki.
Minioną noc wszyscy trzej mężczyźni spędzili na policyjnym dołku. W momencie zatrzymania każdy z nich miał w sobie ponad promil alkoholu. Najprawdopodobniej jeszcze w środę zostaną przesłuchani.









W dyskusji: 161
Czasem żałuję, że moje życie to nie film pornograficzny. Czemu? Ponieważ gdyby był dalsze losy tej historii wyglądałyby tak:
Wstawiłem pranie, po godzinie pralka zaczęła niesamowicie się trząść i hałasować. Jako, że wróciłem późno z pracy była godzina 23. Cisza nocna i te sprawy. Nie zdawałem sobie sprawy, że ta maszyna może tak hałasować. A jednak... Kogoś obudziłem. Dzwonek do drzwi. W drzwiach stała ubrana w koronkową, skromną piżamkę sąsiadka, którą często spotykałem w windzie i swoich snach erotycznych.
- Przepraszam, drogi sąsiedzie czy mógłby Pan przyciszyć minimalnie bęben pana pralki?
- A to się tak da?
- Z tego co wiem tak.
- Nie wiedziałem. Mogłaby Pani zademonstrować?
- Owszem.
Poszliśmy do łazienki. Ona nachyliła się do pralki, ja delikatnie objąłem ją w pasie i zacząłem masować. Nie protestowała. Moje ruchy były co raz odważniejsze... Wreszcie posadziłem ją na trzęsącą pralkę i.... [CENZURA].
No ale moje życie to nie porno... Więc: Wstawiłem pranie, po godzinie pralka zaczęła niesamowicie się trząść i hałasować. Jako, że wróciłem późno z pracy była godzina 23. Cisza nocna i te sprawy. Nie zdawałem sobie sprawy, że ta maszyna może tak hałasować. A jednak... Kogoś obudziłem. Dzwonek do drzwi. W drzwiach stał gruby, pijany sąsiad w białym (początkowo przynajmniej taki był) z tłustymi plamami podkoszulku.
- Ku*wa waćpan! 23... Więc błagam nie napie*dalaj tym bębnem maszyny losującej... Bo i tak ku*wa nikt z nas 6 nie wygra!
idioci.....