- Autor: Mat
- Wyświetleń: 4387
- Dodano: 2011-05-07 / 22:52
- Komentarzy: 35
Oderka wygrała 2:0 z Victorią Chróścice
W sobotę w roli pierwszego szkoleniowca opolskiego zespołu, Kaniukę zastąpił Wojciech Mielnik, drugi trener OKS. Pierwsze minuty sobotniego spotkania obie jedenastki zaczęły dosyć ospale. Pierwsi kibicom dali o sobie znać gospodarze. W 13 minucie Tomasz Jaworski otrzymał kapitalne podanie od Adama Setli. Popularny „Jawor” zostawił w tyle obrońców Victorii, ale kiedy przyszło do wykończenia akcji zupełnie się pogubił i piłkę wyłapał Mateusz Żebrowski, golkiper z Chróścic. Jak napastnik powinien zachowywać się w polu karnym 3 minuty później zademonstrował Dominik Franek. Środkowy pomocnik Oderki idealnie przyjął piłkę na klatkę piersiową, zgrał ją przed siebie i precyzyjnym strzałem po ziemi, w lewy róg bramki, pokonał Żebrowskiego.
Po zmianie wyniku gra obu drużyn znacznie się ożywiła. W 21 minucie bliski wyrównania był dobrze znany opolskiej publiczności napastnik Victorii – Wojciech Scisło, król strzelców IV ligi w ubiegłym sezonie w barwach Oderki. Mimo asysty trzech piłkarzy OKS przyjął piłkę polu karnym, ale przy próbie strzału, zamiast w futbolówkę trafił w nogi Marcela Surowiaka. Po chwili atak sunął już na bramkę gości. Do gry z klepki Surowiaka i Jaworskiego podłączył się Krystian Kowalczyk, na pełnym biegu wpadł w pole karne... i strzelił w boczną siatkę.
Zobacz także IMGW wydał ostrzeżenia dla Opolszczyzny. Obejmie większość regionu
W 27 minucie ponownie dał o sobie znać Scisło. Po wrzutce na 11 metr przed bramką Damiana Rozmusa uderzeniem głową pokonał golkipera Oderki, ale sędzia dopatrzył się jego pozycji spalonej i gola nie uznał. Jeszcze przed przerwą dwie doskonałe okazje na podwyższenie wyniku zmarnował Setla. Najpierw w 30 minucie uderzył po ziemi w ręce Żebrowskiego, a 42 minucie, mając jeszcze klarowniejszą sytuację do zdobycia gola, uderzył obok bramki gości. Wynik do przerwy – 1:0 dla Oderki.
Drugie 45 minut mocnym akcentem rozpoczęli gospodarze. Chwilę po wznowieniu gry Setla uderzył w słupek bramki strzeżonej przez Żebrowskiego. Po tej akcji tempo gry wyraźnie spadło, a piłkarze obu ekip mimo wielu wskazówek trenerów, nie potrafili skonstruować składnej akcji w ofensywie. Ukarany odesłaniem na trybuny trener Kaniuka telefoniczne przekazywał uwagi sztabowi trenerskiemu. Efekt? Nieskuteczny tego dnia Setla w 60 minucie ustępuje miejsca na boisku Tadeuszowi Tycowi. Serię zmian przeprowadził też szkoleniowiec Victorii i to jego zespół od 75 minuty uzyskał wyraźną przewagę na boisku, ale wciąż nie potrafił strzelić gola.
Kiedy piłkarze czekali już na końcowy gwizdek, gospodarze wykonywali rzut rożny. Najwyżej ze wszystkich w polu karnym Victorii wyskoczył Tyc i uderzeniem głową pokonał Żebrowskiego. Chwilę później sędzia Ireneusz Sipiora zakończył mecz. - Nieważne kto strzela gole, ważne że wygrywamy, zapewniam kibiców że o komplet punktów będziemy walczyć w każdym z pozostałych spotkań żeby zająć jak najwyższe miejsce w tabeli – mówił po meczu Dominik Franek.
- Cały czas brakowało nam tego ostatniego podania, były momenty że przeważaliśmy i chcieliśmy chociaż zremisować, ale niewykorzystane sytuacje się mszczą i bramka Tadzia załatwiła sprawę – podsumował z kolei Wojciech Scisło.
Zobacz także Kobieta podpalona w mieszkaniu w Opolu. Policja zatrzymała sprawcę
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
27 lipca
Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
23 sierpnia
Festiwal Ognia i Wody nad Jeziorem Nyskim. Tysiące widzów i widowiskowy pokaz





W dyskusji: 35