• Autor: Greg
    • Wyświetleń: 26544
    • Dodano: 2011-04-19 / 08:47
    • Komentarzy: 117

    Ruszył spod dystrybutora z pistoletem w zbiorniku

    Ruszył spod dystrybutora z pistoletem w zbiorniku

    (Fot. Seeb)

    Do niecodziennego zdarzenia doszło w poniedziałkowy wieczór na stacji benzynowej BP przy ul. Wrocławskiej w Opolu. Kierowca odjechał spod dystrybutora z końcówką do tankowania, która wciąż tkwiła we wlewie gazu.

    33-letni mężczyzna kierujący oplem omegą zatankował gaz, po czym odjechał spod dystrybutora. Nie zauważył, że końcówka do tankowania nie została odłączona od wlewu gazu.

    - Część instalacji została uszkodzona, doszło do rozszczelnienia zbiornika - informuje podkom. Marzena Grzegorczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

    Zobacz także Śmiertelne potrącenie na torach w Przyworach. Występują utrudnienia w ruchu pociągów

    Właściciel stacji oszacował straty na tysiąc złotych. Stację benzynową zabezpieczyli strażacy.
    reklama

    Więcej zdjęć

    Ruszył spod dystrybutora z pistoletem w zbiorniku Ruszył spod dystrybutora z pistoletem w zbiorniku Ruszył spod dystrybutora z pistoletem w zbiorniku

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 117

    2011-04-20 20:01:59 #548798
    Nad stacjami BP wisi jakieś fatum..:) Zaczęło się od Zatoki Meksykańskiej i wycieku ropy, a skończyło na wyrwanym dystrybutorze w Opolu:D
    [ 0 ]
    2011-04-19 20:53:27 #548073
    Gratulacje dla obsługi stacji! :P
    [ 0 ]
    2011-04-20 12:35:21 #548449
    Moim zdaniem jest to głównie wina obsługi stacji.Klient powinniem poinformowac za ile ma byc zatankowane i zaplacić.Reszta roboty lerzy w rekach robotnika stacji.Tez posiadam auto na gaz i wiem jak wyglada taka procedura.Jak by mi pracownik stacji nie odlaczyl węża z gazem najprwdopodobniej zrobiłbym tak samo:))
    [ 0 ]
    2011-04-20 10:56:14 #548385
    No tak nie wolno samemu tankować gazu, moim zdaniem to wina obsługi .
    [ 0 ]
    2011-04-19 20:58:20 #548081
    „coolerr: Napisał postów [241], status [maniak]
    hmm,wina obsługi moim zdaniem,przecież w Polsce nie można samemu tankować gazu,a mógł nie zauważyć jeśli wlew ma od strony pasażera,pozatym kasjer nie powinien pobrac należności jeśli wąż nie zostal jeszcze odłączony..uff. „

    „ Piotrek: Napisał postów [42], status [rozkręca się]
    Ja bym obciążył stację wszystkimi kosztami!!! W PL nie można własnoręcznie tankować LPG więc przed skasowaniem należności wąż powinien zostać odłączony... „

    Ale pracownik, który obsługuje klientów przy kasie ( kasjer, bo na tej stacji nie ma podjazdowych ) nie jest w stanie rozmawiając z klientem, wystawiając mu fakturę, przyjmując płatność czy robiąc hot-doga obserwować, co robi klient przy dystrybutorze i go pilnować oraz gonić miotłą jak sam sobie zatankuje a jako że na dystrybutorze jest informacja "stop nie tankuj samodzielnie" to odpowiedzialność za samodzielne tankowanie spada na klienta, ponieważ sie nie dostosował do informacji i tłumaczenie "śpieszyłem sie a pracownik nie podchodził" jest absolutnie nie istotne w tej sprawie, ponieważ pracownik do gazu może podejść dopiero jak skończy obsługę klienta przy kasie, podejrzewam że żaden klient nie był by zadowolony jak pracownik wysłałby go na koniec kolejki po uprzednim w niej oczekiwaniu tekstem "przepraszam musze iść zatankować gaz, tamten klient jest ważniejszy"


    „ Mort: Napisał postów [256], status [maniak]
    Wydaje mi się że obsługa nie powinna pozwolić na włączenie silnika przed końcem tankowania „

    A co ma obsługa do włączania silnika skoro klient zapłacił za paliwo znaczy że zakończył tankowanie oczywiście samodzielnie bez wiedzy i zgody obsługi a żaden pracownik nie wychodzi za klientem żeby sprawdzić czy odłożył pistolet na miejsce nadmieniam że z poziomu kasy w nocy jest to bardzo słabo widoczne.
    Wnioski końcowe

    Wszystkich elokwentnych klientów, którzy oceniają prace nieobiektywnie stojąc po stronie klienta nie znając realiów pracy na stacji zapraszamy do pracy aktualnie poszukujemy pracownika więc będzie można się wykazać i pokazać swoje mądrości w praktyce, dla tych, którzy mają błędne pojęcie o funkcjonowaniu stacji proponuje pozostać ajentem stacji, ( bo omawiana stacja jest stacja ajencyjną ) i wtedy będzie można poznać realia i zarobki stacji i idące za tym możliwości pracownicze.
    Tankowanie gazu na stacjach przez obsługę jest ewenementem w skali europejskiej, bo większość państw uni europejskiej ma samoobsługę gazu tak samo jak w Polsce samoobsługowe jest paliwo ( dla niektórych i to powinno być zabronione, bo czasem zdarza im się rozlać albo urwać pistolet ) to tylko w Polsce nasz rząd podtrzymuje bzdurną ustawę nakładająca na stacje obowiązek wykonywania tego przez obsługę i to bynajmniej ze względu trudności obsługi, bo to jest tak proste jak zatankowanie paliwa rząd tą ustawą pozornie chroni miejsca pracy zmuszając pracodawców do przesuwania innych pracowników do tego obowiązku odciągając ich od podstawowej pracy wiąc pytanie, jaka ochrona miejsc pracy ? ile jest stacji gdzie pracownik stoi tylko przy gazie ? zapewne niewiele, ale na stacjach, których nie stać na dodatkowych pracowników tylko do gazu obecna ustawa stwarza problem, który się może kończyć w taki sposób że zdesperowany klient zdenerwowany po oczekiwaniu sam sobie tankuje i z nerwów zapomina odłączyć pistolet i z nim odjeżdża a jak by była zawsze samoobsługa to by wiedział ze ma go odłączyć i nie był by w nerwach.

    Z poważaniem Adam
    Kasjer-sprzedawca omawianej stacji BP
    [ 0 ]
    2011-04-20 08:08:41 #548240
    zrobil jak w filmie ale zapomniał zapalniczki rzucic
    [ 0 ]
    2011-04-19 20:21:34 #548039
    Tutaj nie ma co jesze obwiniać obsługę stacji bo tu nie jest dokładnie napisane jak było naprawdę. Może akuat wtedy jeden pracownik kasował,a drugi towar wykładał na sklepie lub kibel sprzątał. Wystarczyło tylko zadzwonić i ktoś by przyszedł. A może gościa tankował pracownik i nie zdążył odpiąć pistoletu. A co do samodzielnego tankowania gazu, spróbujcie tylko raz się pomylić i źle podpiąć pistolet, zobaczycie jak wasze ręce będą wyglądać, a nie daj Boże pryśnie wam w twarz...
    [ 0 ]
    2011-04-19 22:14:37 #548140
    moze kierowca opla chcial miec stale łącze, o co tyle krzyku?;)
    [ 0 ]
    2011-04-19 21:19:04 #548099
    Ach Ci ludzie tacy zabiegani... Może jego samochód to smok i chciał zabrać z sobą dystrybutor ;D
    [ 0 ]
    2011-04-19 11:38:45 #547829
    Czy to prawda, że samemu nie możn a tankować gazu? Przecież to jakaś parodia hehehe mieszkam w NL od 4 lat i jeszcze nigdy nie widziałem, żeby ktoś z obsługi przychodził by zatankować komuś auto, może to kwestia "trudniejszych" końcówek? hehe, a może się nie ufa Wam (Nam) hhehe Ps. Sam śmigam na benzynie.
    [ 0 ]
    2011-04-19 20:48:02 #548064
    puk puk,ja w związku z Gazem,wiecie kto jutro ma urodziny??
    minusy jak nic :)
    [ 0 ]
    2011-04-19 20:37:15 #548056
    pewnie grabarz - o dzisiejszym pogrzebie podczas tankowania się przypomniało.
    [ 0 ]
    2011-04-19 20:36:07 #548053
    osoba odpowiedzialna za tankowanie jest w 100 % winna temu wypadkowi. Jego obowiązkiem jest podłaczyć jak i ODŁĄCZYC !!!! na szczeście ic nikomu się nie stało!!!
    [ 0 ]
    2011-04-19 17:06:31 #547981
    Jak nasza główna "moderatorka" puszcza gazy też robi się niebezpiecznie :D
    [ 0 ]
    2011-04-19 09:08:31 #547761
    Ale numer,ale ja w latach 80-tych widziałem na własne oczy w Brzegu na stacji CPN przy obwodnicy,jak gościu podjechał Tirem pod dystrybutor włozył pistolet do zbiornika a paliwo nie leci ,podszedł do okienka a sprzedawca mu mówi,że nie ma paliwa,zaczęli się kłócić ,kierowca jak on dojedzie do Katowic ,i w biegu zfrustrowany wskoczył do kabiny odpalił auto i z rozpędem ruszył,zapominając,że końcówka została w zbiorniku.
    Jak pracownik CPN zaczął wrzeszczeć,a kierowca już wjeżdżał na główną drogę ciągnąc dystrybutor za sobą ,wyrwał go z fudamętu,cud że się nie zapaliło,jak się zatrzymał to mało co nie zemdlał.
    [ 0 ]
    2011-04-19 09:05:40 #547759
    hmm,wina obsługi moim zdaniem,przecież w Polsce nie można samemu tankować gazu,a mógł nie zauważyć jeśli wlew ma od strony pasażera,pozatym kasjer nie powinien pobrac należności jeśli wąż nie zostal jeszcze odłączony..uff.
    [ 0 ]
    2011-04-19 09:26:42 #547766
    Wydaje mi się że obsługa nie powinna pozwolić na włączenie silnika przed końcem tankowania
    [ 0 ]
    2011-04-19 09:04:24 #547758
    Gość chyba, a racze na pewno est blondynem :))
    [ 0 ]
    2011-04-19 09:25:47 #547764
    Ja bym obciążył stację wszystkimi kosztami!!! W PL nie można własnoręcznie tankować LPG więc przed skasowaniem należności wąż powinien zostać odłączony...
    [ 0 ]
    2011-04-19 10:35:12 #547800
    ciekawostka bo LPG zawsze tankuje pracownik stacji. Wynika stąd, że to raczej wina pracownika stacji. Chyba, że facet sobie zrobił samoobsługe :)
    [ 0 ]
    2011-04-19 10:04:13 #547786
    Taki rzeczy tylko w Opolu...
    [ 0 ]
    2011-04-19 09:43:47 #547771
    sam zatankował gaz? kolejny przedświąteczny roztargniony oszołom
    [ 0 ]
    2011-04-19 12:18:09 #547877
    Przy tankowaniu gazu musi być przeszkolony pracownik stacji.Który otwiera wlew gazu do samochodu i powtórnie po zatankowaniu zamyka.Więc czyja to wina?
    [ 0 ]