- Autor: Mat
- Wyświetleń: 16105
- Dodano: 2011-04-15 / 15:19
- Komentarzy: 178
Pobił szefa swojej dziewczyny. Mężczyzna zmarł.
Do zdarzenia doszło 25 sierpnia 2010 roku w Prudniku. Marta Ch. Dziewczyna oskarżonego pracowała w agencji reklamowej, którą na zapleczu hipermarketu „Biedronka” prowadził Jakub Sz. Dziewczyna zajmowała się tam roznoszeniem ulotek. Tego dnia, gdy po skończonej pracy przyjechał po nią Mateusz K. wyczuł od niej alkohol. Dziewczyna przyznała się, że piła piwo z szefem, oraz dwoma innymi pracownicami agencji. Mateusz K. odwiózł dziewczynę do domu i wrócił z powrotem na parking hipermarketu.
Obaj mężczyźni spotkali się przed wejściem do biura agencji. - Byłem zdenerwowany, chciałem tylko porozmawiać z Kubą, żeby nie rozpijał mojej dziewczyny – tłumaczył w piątek przed sądem Mateusz K.. - Zagroziłem mu, że jeśli taka sytuacja jeszcze raz się powtórzy to będzie miał prze....ne – kontynuował. W trakcie wymiany zdań Mateusz K. uderzył Jakuba Sz. w twarz. Ten upadł na kostkę brukową i stracił przytomność. W wyniku poważnych obrażeń głowy – m.in. pęknięcia czaszki, licznych krwiaków, stłuczenia i obrzęku mózgu – Jakub Sz. 5 dni później mężczyzna zmarł.
Zobacz także Opolskie Orły odebrały wyróżnienia za osiągnięcia w nauce, sporcie i kulturze
Z zeznań Mateusza K. wynika, że najpierw próbował reanimować Jakuba Sz. a następnie wezwał pogotowie ratunkowe. Po przyjeździe karetki miał spotkać się z trzema pracownicami agencji reklamowej na dworcu kolejowym w Prudniku, gdzie zapowiedział im, aby w razie śledztwa kobiety zeznawały że Jakub Sz. sam przewrócił się na kostkę brukową. - Byłem wtedy zdenerwowany, bałem się, przepraszam, że skłamałem – wyjaśniał już przed sądem oskarżony.
- Nie przyszło Panu do głowy żeby tę rozmowę przełożyć, choćby na następny dzień? - dopytywał prokurator, który odczytując akt oskarżenia podkreślił, że Mateusz K. uderzając Jakuba Sz. był świadomy wywołania u niego obrażeń realnie zagrażających życiu.
Za pobicie ze skutkiem śmiertelnym, oskarżonemu grozi od 2 do 12 lat więzienia. Kolejna rozprawa odbędzie się 11 maja. Wtedy też zostaną przesłuchani świadkowie, m.in. dziewczyna Mateusza K. - Marta Ch. oraz jedna z dwóch pozostałych pracownic agencji, która miała być naocznym świadkiem całego zajścia.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
30 sierpnia
76-latek miał nie ustąpić pierwszeństwa motocykliście. Dwie osoby trafiły
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola

W dyskusji: 178
wobec bezmózgowca musisz się liczyć z konsekwencjami bo nic i nikt nie upoważnia cię do tego i rzadne tłumaczenie nie pomoże (nieznajomość prawa nie upoważnia do jego nieprzestrzegania)
akurat w tym przypadku zadziałał los jeżeli jest faktycznie tak jak napisane w artykule
Ktoś tutaj pisze, że można było tylko pogadać - jestem ciekawy jak by Ci puściły nerwy to czy byś tylko rozmawiał. Jak ktoś ma pecha to po lekkim odepchnięciu w czasie sprzeczki może się potknąć i też zabić.
Mati, 3maj się !
To nie jest żart.
To stało się to na parkingu AUCHAN ...
Wiadomość z ostrzeżeniem dla wszystkich.
Kobieta zbliżyła się wczoraj wieczorem na parkingu w centrum
Auchan do ... dwóch mężczyzn, którzy proponowali nowy zapach perfum.Dali do
powąchania próbkę.
Dopadają swoją ofiarę między zaparkowanymi samochodami.
Gdy na parkingu przed sklepem ktoś podejdzie do Was z prośbą o "powąchanie perfum", nie róbcie tego!!!
> >TO NIE SĄ PERFUMY TO CHLOROFORM