- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 4663
- Dodano: 2026-03-13 / 15:02
- Komentarzy: 8
Ponad 150 świń i dziesiątki zbiórek. Pomoc czy sposób na zarobek? Fundacja po lupą
Działalność fundacji Gieniutkowo, prowadzącej azyl dla świń w Nowym Węgorzynku, znalazła się pod lupą po licznych sygnałach o możliwych nieprawidłowościach. Po interwencji posła Łukasza Litewki sprawa została przekazana do prokuratury.
Fundacja Prosiaczka Eugeniusza "Gieniutkowo" działa w miejscowości Nowe Węgorzynko w województwie zachodniopomorskim i prowadzi azyl dla świń. Ośrodek stworzyli Monika i Marcin, którzy deklarują, że zwierzęta trafiają tam m.in. z interwencji lub od właścicieli, którzy nie mogą się nimi dalej opiekować. Bardzo aktywnie prowadzą media społecznościowe, relacjonując każdy dzień z życia fundacji, informuje o kolejnych podopiecznych i organizuje zbiórki na utrzymanie zwierząt. Na Facebooku mają ponad 160 tysięcy obserwujących. Według deklaracji organizacji w azylu przebywa ponad 150 świń, których utrzymanie finansowane jest głównie z darowizn i internetowych zbiórek.
W ostatnim czasie wokół działalności ośrodka pojawiły się jednak liczne kontrowersje. W internecie zaczęły pojawiać się relacje osób, które deklarowały chęć pomocy fundacji lub śledziły jej działalność. Wskazywano m.in. na brak transparentności finansowej, brak publikowania faktur potwierdzających wydatki czy blokowanie osób zadających pytania o sposób wydatkowania pieniędzy.
Pojawiały się także zarzuty dotyczące warunków, w jakich mają przebywać zwierzęta. Według części relacji świnie miały być niedożywione, a liczba zwierząt pozostających pod opieką fundacji mogła przekraczać możliwości organizacyjne i finansowe ośrodka.
W komentarzach pod postem fundacji pojawiły się relacje osób deklarujących pomoc rzeczową, która nie została przyjęta. Jedna z użytkowniczek napisała: "Mam odpad ziemniaka, ale trzeba przyjechać odebrać". Inna wskazywała: "Oferowałam wam 2 dni temu około tonę za darmo z dowozem, ale mnie zignorowaliście".
Internauci zwracają uwagę również na częste zbiórki dotyczące zakupu warzyw lub paszy dla zwierząt. Jedna z nich dotyczyła zebrania pieniędzy na zakup 1,5 tony marchwi dla świń. Pod wpisami zaczęły pojawiać się pytania o koszty oraz sposób organizacji dostaw.
W sieci pojawiają się także relacje osób twierdzących, że komentarze z pytaniami o rozliczenia finansowe mają być usuwane, a użytkownicy je zadający - blokowani w mediach społecznościowych fundacji.
Zobacz takze
Trwa zabezpieczanie budynków i szacowanie strat. Co dalej? WIDEO
Sprawą zainteresował się poseł na Sejm Łukasz Litewka, zajmujący się m.in. sprawami społecznymi i ochroną zwierząt. Rozpoznawalność zdobył dzięki akcjom pomocowym i nagłaśnianiu interwencji dotyczących krzywdzonych zwierząt. W mediach społecznościowych opublikował obszerny wpis, w którym odniósł się do sytuacji wokół fundacji.
"Moniko, Marcinie,
do dziś nie otrzymałem od Was najprostszej odpowiedzi o kontroli w waszym przedsiębiorstwie. Czemu? Powiem Wam: bo jej nie było, okłamywanie obserwatorów i manipulowanie to droga donikąd - może kiedyś to zrozumiecie. Zwierzęta ochoczo wykorzystaliście jako tarcze. Tarczę przed Wami, waszymi pomysłami i graniem na emocjach, zresztą robicie to od dawna - dosyć.
To nie wy utrzymujecie zwierzęta, a zwierzęta utrzymują Was"
"Chociaż jeszcze części z Was może się wydawać, że to ciągła manipulacja i zgrywanie ofiary, to informuję: upadek właśnie następuje. Dzięki licznym zainteresowanym, ich tytanicznej pracy oraz zgłoszeniu fundacji do odpowiednich organów i nagłośnieniu, Gieniutkowo zostało praktycznie całkowicie odcięte od ich jedynego źródła: wpłat ludzi" - napisał.
Jak wskazał, jego zdaniem zbiórki prowadzone przez fundację zaczęły tracić wsparcie darczyńców. "Zbiórki stanęły, obserwatorzy odchodzą, najbardziej zagorzali fani otwierają oczy" - stwierdził.
Poseł podniósł także kwestię skali prowadzonego azylu i możliwości utrzymania tak dużej liczby zwierząt. "Nie da się realnie wykarmić 154 świń mając kilkaset zł na koncie. To sytuacja, która może jeszcze chwilę być przypudrowana, ale na dłuższą metę jest nierealna do udźwignięcia - ucierpią zwierzęta" - napisał.
Litewka poinformował również, że do tej pory nie otrzymał odpowiedzi dotyczącej ewentualnych kontroli działalności ośrodka.
Interwencja poselska została przekazana do organów ścigania. Zawiadomienie dotyczy podejrzeń związanych m.in. ze znęcaniem się nad zwierzętami, nieprawidłowościami przy prowadzeniu zbiórek pieniędzy oraz możliwymi uchybieniami w sprawozdaniach finansowych fundacji.
Kopie pisma przekazano także do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, starostwa powiatowego w Łobzie, urzędu skarbowego w Drawsku Pomorskim oraz powiatowego inspektoratu weterynarii.
Zobacz takze
Mieszkańcy Opola poszukiwani listami gończymi
Poseł zaproponował również rozwiązanie polegające na wykupieniu zwierząt i przekazaniu ich do innych miejsc opieki. Jak deklarował, świnie miałyby trafić do sprawdzonych ośrodków w różnych częściach kraju.
Jednocześnie w sieci jest otwarta zbiórka fundacji zorganizowana z okazji piątej rocznicy działalności ośrodka. Jej celem - jak informują organizatorzy - jest zebranie środków na utrzymanie 154 świń przebywających w azylu. "Symbolicznie - 100 zł dla każdej Świnkowej Istoty. To nie są wielkie inwestycje. To codzienność. Zboże. Warzywa i owoce. Słoma. Suplementy. Po prostu marzec w Azylu" - napisano w opisie zbiórki.
Autorzy zbiórki przypominają również początki działalności ośrodka. Jak podkreślają, pod koniec 2020 roku zrezygnowali z dotychczasowego życia w Łodzi i zdecydowali się stworzyć miejsce dla uratowanych świń. "Sprzedaliśmy to, co mieliśmy. Zainwestowaliśmy wszystko w miejsce, które dziś znacie jako Gieniutkowo" - napisali.
W opisie zbiórki wskazano także, że obecna sytuacja jest trudna. "Dziś powinno być stabilniej. Spokojniej. A jest walka o przetrwanie. Eskalacja hejtu, pomówień i kłamstw niszczy nie tylko nas - niszczy bezpieczeństwo Azylu. Zamiast planować rozwój, liczymy, czy starczy na jedzenie" - czytamy.
Pod apelem o wsparcie pojawiają się jednak bardzo różne komentarze. Część użytkowników deklaruje pomoc i wyraża wsparcie dla prowadzących azyl. Inni domagają się rozliczeń finansowych lub krytykują sposób prowadzenia zbiórek.
Na moment przygotowania artykułu w zbiórce wpłacono ponad 3 tys. zł z zakładanych 15,4 tys. zł, a wsparcie zadeklarowało ponad 130 osób.
Na razie sprawa jest na wstępnym etapie i to prokuratura będzie ustalać, czy w działalności ośrodka doszło do naruszenia prawa.
W centrum tej dyskusji pozostają jednak zwierzęta - ponad 150 świń, które według deklaracji prowadzących nadal przebywają w ośrodku i wymagają codziennej opieki oraz utrzymania.
Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.
Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".
Najczęściej czytane
Polub nas!
Chmura tagów
Ogłoszenia
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
Rolnikos: Napisała postów [9311], status [VIP]
7zł za kilogram tyle to jest warte :)