- Autor: Dagmara
- Wyświetleń: 4102
- Dodano: 2025-10-08 / 20:39
- Komentarzy: 0
Wystawa w różu i z wyobraźnią. Opolanka daje lalkom Barbie drugie życie (WIDEO)
W Miejskiej Bibliotece Publicznej przy ul. Minorytów w Opolu do 11 października można zobaczyć wystawę lalek Barbie autorstwa Agaty Jańczuk. Ekspozycja łączy nostalgię z rzemiosłem: od historii lalki po recykling, renowacje i własnoręcznie szyte stylizacje.
Barbie to nie tylko popkulturowa ikona lat 60. i 90., ale także dłuższa opowieść o modzie i wyobraźni. Jej protoplastką była niemiecka Lilli, a dopiero potem - po wykupieniu praw - narodziła się amerykańska Barbie. Fenomen polega na tym, że lalka stale "przyjmuje" kolejne role i estetyki, a pamięć dzieciństwa spotyka się tu z aktualnymi trendami. Dlatego bywa odbierana jako ponadczasowa, niosąca ładunek wspomnień i zwykłej sympatii.
W opolskiej bibliotece oglądamy aranżacje, które Agata tworzy z użyciem odzyskanych materiałów. Jak podkreśla, to wystawa o "drugim życiu" rzeczy: przerabianiu, łataniu, wymyślaniu na nowo.
- W zasadzie to był przypadek, że w ogóle zaczęłam je zbierać, a kolekcjonuje lalki od półtorej roku - przyznaje autorka wystawy. - Zaczęło się od kilku lalek "na próbę". Z czasem ludzie zaczęli mi oddawać kartony i siatki z piwnic oraz strychów. Nagle zrobiło się tego bardzo dużo. Tutaj na wystawie jest około 160 egzemplarzy, ale cała kolekcja liczy mniej więcej 600 lalek. W pewnym momencie po prostu przestałam je liczyć - mówi Agata.
Inspiracją stał się... relaks. - Wszystko jest ręcznie robione, od pomysłu do wykonania jest sporo pracy, ale mnie to odpręża. Biorę igłę, skrawki i szyję - opowiada Agata. Ubrania powstają z resztek tkanin, starych apaszek, koronek czy nawet wypełnienia pluszaków. - To recykling i renowacja. Rzeczy, które miały wylądować w śmietniku, dostają luksusowy wygląd i nową stylówkę. Zdarza się, że ubrania czy torebki dla lalek naprawdę są firmowe i luksusowe.
Proces bywa także konserwatorski. - Wiele z lalek ma swoje mankamenty, swoją historię. Takie lalki są wyzwaniem. Szczególnie włosy. Stosuje specjalne specjalne zabiegi, regeneruję, farbuję, dorabiam doczepy. Niektóre z lalek wymagają ukrycia braków. Maskuję ubytki rękawiczkami czy nakryciami głowy. Lubię wyzwanie: jak taką lalkę naprawić.
W kolekcji są unikaty i ciekawostki: łysa Barbie, ciężarna lalka z "dzidziusiem" w brzuszku oraz Ken "z brodą". Najstarsze egzemplarze - w tym Lilli - Agata trzyma w osobnych pudełkach. - Te stare lalki rozczulają, przypominają dzieciństwo. I pokazują, jak Barbie zmieniała się razem z kulturą.
Autorka podkreśla, że ekspozycja powstała trochę z przypadku, a trochę z zachęty znajomych. "Nie jestem 'różowa', ale wyszło, że w różu też da się opowiedzieć o wyobraźni, recyklingu i rzemiośle. Największą frajdę mam, gdy widzę, jak dzieci na wystawie wybierają stroje i mówią: 'ja bym chciała taką sukienkę'".
Wystawa w bibliotece na Minorytów to propozycja dla tych, którzy chcą zajrzeć za kulisy fenomenu Barbie oraz zobaczyć jak wygląda drugie życie lalek dzięki pracy rąk i odrobiny pomysłowości.
Wydarzenia pod patronatem portalu
Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.
Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".
Najczęściej czytane
Polub nas!
Chmura tagów
Ogłoszenia
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.