- Autor: Woytazz
- Wyświetleń: 4584
- Dodano: 2025-01-10 / 12:00
- Komentarzy: 2
Opole wycofuje dotacje dla żłobków niepublicznych. Rodzice protestują, prezydent odpowiada
Rodzice dzieci ze żłobków niepublicznych prowadzą akcję zbierania podpisów pod petycją, w której domagają się przywrócenia dotacji. Argumentują, że brak wsparcia finansowego dla żłobków niepublicznych prowadzi do dyskryminacji dzieci, które nie dostały się do żłobków publicznych. Pod petycją podpisało się ponad 1000 rodziców:
- Miasto dysponuje tylko pięcioma żłobkami publicznymi, w których jest około 470 miejsc. Ta liczba od lat jest niewystarczająca. Rodzice, których dzieci uczęszczają do placówek niepublicznych, będą musieli płacić pełne czesne, które często pochłania znaczną część pensji - mówi jedna z organizatorek petycji.
Zobacz także Duże zmiany w centrum Opola. Ulice i parkingi zostaną zamknięte
- Uważam, że stanowisko naszych radnych oraz Prezydenta jest bardzo krzywdzące i niesprawiedliwe. Placówki publiczne nie są w stanie zapewnić opieki wszystkim dzieciom w wieku żłobkowym. Dodatkowo kwoty, które są na nie przeznaczane są zdecydowanie zbyt wysokie. Opolski rząd postanowił podzielić rodziców na tych, którym się udało dostać do publicznej placówki i mogą skorzystać z rządowego programu Aktywny rodzic i mieć żłobek za darmo, oraz tych którzy tego szczęścia nie mieli i będą musieli płacić 650 zł.- komentuje jeden z rodziców.
- W całości zgadzam się z postulatem zawartym w petycji. Jako rodzic, który za miesiąc pośle dziecko do żłobka czuje się oszukana. Wybierając placówkę kierowałam się tym, że miasto dopłaca zarówno do żłobków publicznych i niepublicznych - dodaje kolejny.
Rodzice podkreślają również, że program "Aktywny Rodzic" nie rekompensuje im utraty dotacji. Ich zdaniem decyzja miasta zmusza wiele matek do rezygnacji z pracy na rzecz opieki nad dziećmi w domu, co zaprzecza idei aktywizacji zawodowej kobiet.
Prezydent Opola, Arkadiusz Wiśniewski, broni decyzji o wycofaniu dotacji, wskazując, że nowe rozwiązania wprowadzają wyższe wsparcie finansowe dla rodzin.
Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
- W ostatnich latach miasto dopłacało do żłobków niepublicznych nawet 10 mln zł rocznie. Teraz, dzięki programowi "Aktywny Rodzic", rodzice otrzymają 1500 zł na każde dziecko, co jest kwotą znacznie wyższą niż dotychczasowe 650 zł. Dodatkowo każdy rodzic korzysta z programu 800 Plus. To realne wsparcie rodzin - podkreśla prezydent.
Prezydent wskazuje również, że decyzja o zmianie sposobu finansowania wynika z chęci wsparcia innych grup potrzebujących:
- Zdecydowaliśmy wspólnie z radnymi, że zaoszczędzone środki zostaną przeznaczone na pomoc rodzinom zastępczym i dzieciom w domach dziecka. Liczba miejsc w żłobkach niepublicznych jest wystarczająca w stosunku do potrzeb, podczas gdy w innych obszarach brakuje środków.
Koszt utrzymania miejsca w żłobku publicznym wynosi w Opolu ponad 2700 zł miesięcznie. Rodzice dzieci w takich placówkach zapłacą teraz stałe czesne w wysokości 1500 zł, z czego znaczną część mogą pokryć środkami z programu "Aktywny Rodzic". Tymczasem rodzice dzieci w żłobkach niepublicznych, pozbawieni dotacji, muszą ponosić wyższe koszty, co rodzi pytania o równy dostęp do opieki dla wszystkich dzieci.
Rodzice zbierający podpisy pod petycją zapowiadają, że nie ustąpią i będą dalej walczyć o przywrócenie dotacji. Decyzja miasta może stać się tematem szerszej debaty na temat polityki prorodzinnej w Opolu i sposobu finansowania opieki nad najmłodszymi.
Zobacz także Artykuł czytelnika: Zaparkowałem i poszedłem po bilet. Czuję się oszukany AKTUALIZACJA
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
24 października
Śmiertelny wypadek w Zagwiździu. Nie żyje 17 i 18-latek
22 października
Nocna akcja na Malince w Opolu. Uderzyła w Forda, odjechała z piskiem i porzuciła włączone auto
23 października
Śmiertelny wypadek w Ligocie Dolnej. AKTUALIZACJA FOTO WIDEO
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
26 października
Pełnia Księżyca Myśliwych. Co warto robić, a czego unikać według dawnych wierzeń?
22 października
Wypadek na ulicy Witosa. Dwie osoby trafiły do szpitala
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO

W dyskusji: 2