• Autor: Greg
    • Wyświetleń: 5116
    • Dodano: 2010-12-13 / 07:02
    • Komentarzy: 26

    Wystawa prac zapomnianego artysty

    Wystawa prac zapomnianego artysty

    (Fot. arch. prywatne)

    To był wielki artysta, wyjątkowy człowiek i przyjaciel Opola - zgodnie powtarzają ludzie, którzy go znali. KaRu tworzył na całym świecie, pracował dla największych koncernów, przyjaźnił się z gwiazdami polskiej estrady. Na starość wrócił do Opola, gdzie zmarł na raka w hospicjum. Ujęci losem artysty Opolanie organizują wystawę jego prac.

    - Im bardziej docierało do niego, że umiera tym jeszcze bardziej chciał żyć. Szczególnie zależało mu na tym, by dalej żyła jego twórczość. Leżąc przykuty do szpitalnego łóżka wciąż tworzył, codziennie rysował - dla pielęgniarek, lekarzy, innych pacjentów. Dopóki rak kości nie zabrał mu sił, a potem życia - wspomina jego przyjaciółka, Edyta Solarska-Halaba.

    Rudolf Kaluza urodził się w Opolu, choć większość życia spędził na Zachodzie, gdzie zdobył sławę i uznanie. Był samodzielnym artystą, „wolnym strzelcem” na międzynarodowym rynku reklamy i showbiznesu. Przez 30 lat pracował dla koncernu „Marsa”, tworząc kampanie reklamowe batoników i M&M, a nawet wymyślając je graficznie, jego wielkim klientem był też koncern „Revlon”. Tworząc w Niemczech, Francji czy Stanach Zjednoczonych nie przestawał tęsknić za ukochanym Opolem.

    Zobacz także Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę

    Odkąd wrócił na stałe do Polski w 2003 roku, działał charytatywnie w Opolu, między innymi ozdabiając swoimi pracami pokoje dzieci w Ośrodku Readaptacji Społecznej „Szansa” oraz w domach dziecka. Ale w sensie zawodowym i finansowym satysfakcji nie miał, niemieckie oszczędności stopniały do zera, a ciężka choroba, która spadała na niego niespodziewanie dopełniła katastrofy. Leżał w hospicjum samotnie, zapomniany przez dawnych sławnych przyjaciół, nie przestając tworzyć. Zmarł na raka w hospicjum w marcu tego roku.

    Jego marzenie, którego nie udało się spełnić za życia, to wystawa prac w Opolu. Po śmierci KaRu pracownicy hospicjum wraz z innymi ludźmi dobrej woli postanowili dopełnić woli zmarłego artysty. Wernisaż wystawy jego twórczości odbędzie się w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej 14 grudnia o godzinie 17:00. Podczas wernisażu będą zbierane datki na nagrobek dla Karu. Opiekę muzyczną nad otwarciem wystawy objął Krzysztof "Puma" Piasecki.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 26

    2010-12-14 02:20:21 #454784
    pamietam go z arkad zawsze w czarnej koszuli obwieszony srebrnymi lancuszkami w chuscie na szyji artystyczna postac
    [ 0 ]
    2010-12-13 22:32:19 #454560
    dobry z niego był człowiek wspolpracowal z grupa teatralna w mdku do której nalezalem sam mi namalowal nawet wzór na moj tatuaż zawsze usmiechniety plakalem stojac nad jego trumną w czasie pogrzebu bo jednak zawsze byl sobą i nie wstydzil sie tego że był opolaninem
    [ 0 ]
    2010-12-13 14:09:33 #454084
    Wstyd bo rowniez go nie znam czlowieka.Moze troche tlumaczy mnie fakt ze jestem mlodziencem mieszkajacym od 2 lat w Opolu.
    [ 0 ]
    2010-12-13 09:54:49 #453899
    Rudolf Kaluza,przykre gdy człowiek utalentowany bardzo chcący jeszcze żyć i pokazać światu jak najwięcej musi umrzeć.Z tego co czytam ,to można powiedzieć,że nie miał prawdziwych przyjaciół gdyż w potrzebie nie było obok niego nikogo.Przysłowie ,że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie ,jest prawdą.
    [ 0 ]
    2010-12-13 15:20:33 #454142
    Owiany sławą piął się w górę w dzwięku triumfalnych fanfar i wokół "przyjaciół", odchodził w tak werbli granych przez nowotwór. Smutne.
    [ 0 ]
    2010-12-13 09:38:10 #453886
    Wstyd sie przyznać,ale nie znam tego artysty...
    [ 0 ]
    2010-12-13 10:29:27 #453914
    Wielki człowiek.Nie widowiskowa śmierć.
    [ 0 ]
    2010-12-13 09:01:16 #453880
    Ostatnie jego dzieło powstało na łożu śmierci.Nie pamiętam już gdzie widziałem jego ostatnie zdjęcie,ale o ile pamiętam przedstawiało "Śmierć".
    [ 0 ]