• Autor: Greg
    • Wyświetleń: 5286
    • Dodano: 2010-12-13 / 07:02
    • Komentarzy: 26

    Wystawa prac zapomnianego artysty

    Wystawa prac zapomnianego artysty

    (Fot. arch. prywatne)

    To był wielki artysta, wyjątkowy człowiek i przyjaciel Opola - zgodnie powtarzają ludzie, którzy go znali. KaRu tworzył na całym świecie, pracował dla największych koncernów, przyjaźnił się z gwiazdami polskiej estrady. Na starość wrócił do Opola, gdzie zmarł na raka w hospicjum. Ujęci losem artysty Opolanie organizują wystawę jego prac.

    - Im bardziej docierało do niego, że umiera tym jeszcze bardziej chciał żyć. Szczególnie zależało mu na tym, by dalej żyła jego twórczość. Leżąc przykuty do szpitalnego łóżka wciąż tworzył, codziennie rysował - dla pielęgniarek, lekarzy, innych pacjentów. Dopóki rak kości nie zabrał mu sił, a potem życia - wspomina jego przyjaciółka, Edyta Solarska-Halaba.

    Rudolf Kaluza urodził się w Opolu, choć większość życia spędził na Zachodzie, gdzie zdobył sławę i uznanie. Był samodzielnym artystą, „wolnym strzelcem” na międzynarodowym rynku reklamy i showbiznesu. Przez 30 lat pracował dla koncernu „Marsa”, tworząc kampanie reklamowe batoników i M&M, a nawet wymyślając je graficznie, jego wielkim klientem był też koncern „Revlon”. Tworząc w Niemczech, Francji czy Stanach Zjednoczonych nie przestawał tęsknić za ukochanym Opolem.

    Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja

    Odkąd wrócił na stałe do Polski w 2003 roku, działał charytatywnie w Opolu, między innymi ozdabiając swoimi pracami pokoje dzieci w Ośrodku Readaptacji Społecznej „Szansa” oraz w domach dziecka. Ale w sensie zawodowym i finansowym satysfakcji nie miał, niemieckie oszczędności stopniały do zera, a ciężka choroba, która spadała na niego niespodziewanie dopełniła katastrofy. Leżał w hospicjum samotnie, zapomniany przez dawnych sławnych przyjaciół, nie przestając tworzyć. Zmarł na raka w hospicjum w marcu tego roku.

    Jego marzenie, którego nie udało się spełnić za życia, to wystawa prac w Opolu. Po śmierci KaRu pracownicy hospicjum wraz z innymi ludźmi dobrej woli postanowili dopełnić woli zmarłego artysty. Wernisaż wystawy jego twórczości odbędzie się w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej 14 grudnia o godzinie 17:00. Podczas wernisażu będą zbierane datki na nagrobek dla Karu. Opiekę muzyczną nad otwarciem wystawy objął Krzysztof "Puma" Piasecki.
    reklama

    Wydarzenia pod patronatem portalu

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 26

    2010-12-14 02:20:21 #454784
    pamietam go z arkad zawsze w czarnej koszuli obwieszony srebrnymi lancuszkami w chuscie na szyji artystyczna postac
    [ 0 ]
    2010-12-13 22:32:19 #454560
    dobry z niego był człowiek wspolpracowal z grupa teatralna w mdku do której nalezalem sam mi namalowal nawet wzór na moj tatuaż zawsze usmiechniety plakalem stojac nad jego trumną w czasie pogrzebu bo jednak zawsze byl sobą i nie wstydzil sie tego że był opolaninem
    [ 0 ]
    2010-12-13 14:09:33 #454084
    Wstyd bo rowniez go nie znam czlowieka.Moze troche tlumaczy mnie fakt ze jestem mlodziencem mieszkajacym od 2 lat w Opolu.
    [ 0 ]
    2010-12-13 09:54:49 #453899
    Rudolf Kaluza,przykre gdy człowiek utalentowany bardzo chcący jeszcze żyć i pokazać światu jak najwięcej musi umrzeć.Z tego co czytam ,to można powiedzieć,że nie miał prawdziwych przyjaciół gdyż w potrzebie nie było obok niego nikogo.Przysłowie ,że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie ,jest prawdą.
    [ 0 ]
    2010-12-13 15:20:33 #454142
    Owiany sławą piął się w górę w dzwięku triumfalnych fanfar i wokół "przyjaciół", odchodził w tak werbli granych przez nowotwór. Smutne.
    [ 0 ]
    2010-12-13 09:38:10 #453886
    Wstyd sie przyznać,ale nie znam tego artysty...
    [ 0 ]
    2010-12-13 10:29:27 #453914
    Wielki człowiek.Nie widowiskowa śmierć.
    [ 0 ]
    2010-12-13 09:01:16 #453880
    Ostatnie jego dzieło powstało na łożu śmierci.Nie pamiętam już gdzie widziałem jego ostatnie zdjęcie,ale o ile pamiętam przedstawiało "Śmierć".
    [ 0 ]