Zespół wykonujący zabieg z kierownictwem Oddziału Kardiologii i uniwersyteckiej Kliniki Kardiologii prof. Markiem Gierlotką i dr Piotrem Feusette. (Fot. USK Opole)
- Jest to nowa metoda leczenia chorych z ciężkimi objawami niedokrwienia serca w sytuacji, gdy wyczerpaliśmy inne skuteczne możliwości terapeutyczne. Najczęściej są to chorzy, u których zwykle wcześniej już była przeprowadzana angioplastyka wieńcowa z implantacją stentów czy wszczepienie by-pass'ów oraz stosowane leczenie farmakologiczne, ale - w wyniku postępującej miażdżycy - doszło u nich do takich zmian w tętnicach, że nie jesteśmy w stanie ich poszerzyć. Duszności i dławienie w klatce piersiowej, które odczuwają tacy pacjenci, nie pozwala im normalnie funkcjonować - opowiada kierujący zespołem zabiegowym dr hab. n. med. Jerzy Sacha, prof. Politechniki Opolskiej, kierownik Pracowni Badań Hemodynamicznych w USK w Opolu.
Zobacz takze Fundacja DOM od 35 lat wspiera rodziny. Dziś zaprasza na festyn w centrum Opola
Reducer to nowoczesny implant w kształcie klepsydry, którego zadaniem jest regulowanie odpływu krwi z serca, a przez to zwiększenie ukrwienia mięśnia sercowego. - Spowolnienie odpływu krwi z serca, w efekcie wszczepienia reducera pacjentom z chorobą niedokrwienną serca, zwaną także chorobą wieńcową, sprawia, że mięsień sercowy ma więcej czasu na pobranie tlenu z krwi. Serce jest wówczas lepiej dotlenione, dzięki temu pacjent przestaje odczuwać charakterystyczne bóle w klatce piersiowej i duszność przy wysiłku. Poprawienie ilości tlenu w mięśniu sercowym sprawia, że serce lepiej funkcjonuje. Chorzy odczuwają poprawę już krótko po zabiegu, a docelowo - po kilku miesiącach - opisuje prof. Sacha.
Co ważne, wszczepienie reducera odbywa się przeskórnie, przez żyłę szyjną, z której lekarze mają najlepszy dostęp do żyły serca. Jest to więc małoinwazyjny zabieg, po którym pacjent zwykle jest wypisywany ze szpitala już następnego dnia.
Zobacz takze Zełenski odesłał Order Orła Białego. Odpowiedź na decyzję prezydenta Nawrockiego
- Kardiologia - to jedna ze specjalizacji, która dynamicznie rozwijana jest w naszym szpitalu, z wykorzystaniem nowoczesnych technologii - komentuje dyrektor generalny USK w Opolu Dariusz Madera. - Oferujemy pacjentom z chorobami sercowo-naczyniowymi coraz szerszy zakres świadczeń: w minionym roku m.in. wprowadziliśmy zabiegi przezskórnej zastawki trójdzielnej, ten rok rozpoczęliśmy wszczepieniem reducera.
W 2023 r. w Oddziale Kardiologii USK w Opolu leczonych było blisko 3,2 tys. pacjentów, a w poradniach lekarze przyjęli 18,7 tys. osób.
W pierwszym w USK w Opolu zabiegu wszczepienia reducera udział wzięli: kardiolodzy Jerzy Sacha i Krzysztof Krawczyk, pielęgniarki Małgorzata Demkowicz i Karina Fesser oraz technicy: Agnieszka Trawka i Joanna Zioła.

Polpha: Napisał postów [10076], status [VIP]
Fachowcy. Mistrzowie.