- Autor: Greg
- Wyświetleń: 7095
- Dodano: 2010-09-23 / 13:46
- Komentarzy: 149
Pijana kobieta wyrzuciła przez okno psa
W miniony poniedziałek jedna z mieszkanek Kluczborka powiadomiła policję o tym, że ktoś wyrzucił psa z okna mieszkania. Jak ustalono, pies należał do 53-letniej mieszkanki bloku, która zdenerwowała się na szczeniaka, bo ten gryzł jej taborety i buty. Niestety zwierzę nie przeżyło upadku z wysokości.
Badanie kobiety na zawartość alkoholu wykazało u niej 2,62 promila. Została ona zatrzymana do wytrzeźwienia. We wtorek kobiecie przedstawiono zarzut zabicia zwierzęcia. Zatrzymana dobrowolnie poddała się karze 10 miesięcy ograniczenia wolności. Oznacza to, że w okresie odbywania kary kobieta nie będzie mogła bez zgody sądu zmienić miejsca zamieszkania oraz będzie pracować na rzecz wskazanej przez sąd organizacji.
Zobacz także Śmiertelny wypadek na A4 pod Opolem. Utrudnienia AKTUALIZACJA
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
30 sierpnia
76-latek miał nie ustąpić pierwszeństwa motocykliście. Dwie osoby trafiły
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola

W dyskusji: 149
lecz nie wszyscy przecież muszą znać się na tym:
Od szczeniaka nie ma nic rozkoszniejszego,
ale wiążą się z nim ściśle pewne straty.
Ta zasada już od wieków się nie zmienia,
a pretensji do tradycji mieć nie można.
Dla szczeniaka cały świat jest do gryzienia,
bo to dlań jedyny sposób, by go poznać.
•Pon - Pt 8:00 - 18:00
•Sob 8:00 - 13:00
czy tak ?
Lukrecja83:zdaję sobie sprawę,że są weterynarze i "przypadki."Straciłam całkowicie zaufanie do Opolskich weterynarzy i nic mnie do nich nie przekona.Zwykły psi świerzb,leczyli miesiącami,różnymi maściami,cudami.Wrocław wyleczył w parę dni.Jak zależy Ci na psiaku, to polecam.
dużo weterynarzy pomaga zwierzetom wiedząc że tylko moga liczyć na machnięcie ogonem
i wierzcie mi nie mialabym skrupułów
nawet tamagotchi było by szkoda dać tej babie pod opiekę szmata
sie urobiła kobita w życiu
żałosny mocher