• Autor: OlekG
    • Wyświetleń: 1433
    • Dodano: 2023-09-14 / 12:57
    • Komentarzy: 5

    Lewica w obronie pracowników budżetówki. Jutro protest w Warszawie, ale trzeba działać teraz

    (Fot. OlekG)

    Lewica przedstawiła postulaty dla sfery budżetowej. To pracownicy mundurowi, medyczni i niemedyczni, a także pracownicy samorządowi.


    Za pensję, najczęściej minimalną, którą zarabiają pracownicy budżetowi ciężko żyć. - Hasło "powołaniem się nie najem" jak nigdy odnosi się właśnie do pracowników sfery budżetowej. Postulujemy, by pensje tych pracowników nigdy nie spadały poniże 130 proc pensji minimalnej - zaznacza Jerzy Przystajko.

    Hasło sfery budżetowej, "Bez nas państwo nie istnieje" to hasło, pod którym podpisuje się Lewica.

    - Nie chcemy, żeby pracownicy odchodzili z miejsc pracy z powodu wynagrodzeń. Gdyby wybuchło kilka zagrożeń, to straż pożarna nie udźwignęłaby tego kryzysu. Jutro jedziemy na protest do Warszawy realnie bronić miejsc pracy i walczyć o podwyżki. Rząd nie spełnia głosu samorządowców, administracji państwowej i pracowników - mówi Wojciech Rajchel, przewodniczący OPZZ.

    - Godna płaca to poczucie bezpieczeństwa, niezależności i wolności. To też warunek, że pracownik nie będzie czuł wstydu za pracę, którą wykonuje. Władza oszczędza na swoich pracownikach, a przez to obywatele przestają mieć zaufanie do usług publicznych, edukacji i zdrowia. Kryzys widać teraz w edukacji, kiedy już teraz w opolskim jest 800 wakatów nauczycieli, a w całej Polsce 20 tysięcy. Widać, że plany lekcji się nie spinają z powodu braku wakatów. Również coraz więcej rodziców stawia na edukację domową i szkołę w chmurze. W tym roku 43 tysiące uczniów i rodziców wybrała tę formę edukacji, to dwa razy więcej niż w roku ubiegłym - dodaje Kamila Jarońska.

    - Są rzeczy, które trzeba zrobić już dziś oraz te, które trzeba zaplanować. Nie może być tak, że ludzie uciekają za wynagrodzeniem, bo w budżetówce nie mogą godnie żyć i wykarmić rodzin. Wielokrotnie składaliśmy poprawkę za 20 procentową podwyżką dla sfery budżetowej. 130 procent jako minimalne wynagrodzenie w budżetówce uchroni przed takimi sytuacjami. Postulujemy też waloryzację, by ta sfera nie odczuwała inflacji. Od pracowników budżetówki zależy nasza edukacja czy zdrowie - mówi Marcelina Zawisza.

    W piątek, 15 września, odbędzie się "Marsz Gniewu na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów". Wezmą w nim udział pracownicy budżetówki z całego kraju. Organizacje związkowe zrzeszone w Forum Związków Zawodowych (FZZ) i Ogólnopolskim Porozumieniu Związków Zawodowych (OPZZ) domagają się 20- procentowej podwyżki jeszcze w tym roku i 24-procentowej podwyżki w 2024 r.

    - Rząd nie prowadzi systemowej polityki podnoszenia wynagrodzeń w szeroko pojętej sferze publicznej. Podejmowane w tej sprawie decyzje mają charakter doraźny i selektywny, co ostatecznie nie rozwiązuje problemów związanych z kryzysem w usługach publicznych - wskazuje Dorota Gardias, przewodnicząca Forum Związków Zawodowych.
    reklama

    Wydarzenia pod patronatem portalu

    Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".