- Autor: Greg
- Wyświetleń: 7209
- Dodano: 2010-09-12 / 14:25
- Komentarzy: 44
Rekord Rosjanina na Opolskim Festiwalu Skoków
Podczas V Opolskiego Festiwalu Skoków Rosjanin ustanowił nowy rekord opolskiego stadionu, a także poprawił swój własny rekord życiowy na otwartym stadionie. Niewiele zabrakło, by Ivan Ukhov skoczył 2,41 metra, ale wszystkie trzy próby okazały się nieudane.
- Wynik Rosjanina podczas naszej imprezy to najlepszy wynik skoku wzwyż w tym roku na świecie - informuje Wojciech Bień z sekretariatu zawodów. - Dzięki temu nazwa naszego miasta zapisze się w kronikach sportowych. Mamy nadzieję, że przyczyni się to do zaproszenia w przyszłym roku jeszcze lepszych lekkoatletów - cieszy się Janusz Trzepizur, trzykrotny mistrz Polski w skoku wzwyż.
Zobacz także Burza zostawiła po sobie zniszczenia. Uszkodzonych 18 budynków
Ivan Ukhov jest wicemistrzem Europy oraz halowym mistrzem świata i Europy. Drugie miejsce w konkursie skoku wzwyż mężczyzn zajął Konrad Owczarek z AZS Politechniki Opolskiej, a trzecie Robert Wolski - oboje skoczyli po 2,26 m. Impreza odbyła się w sobotę na stadionie lekkoatletycznym im. Opolskich Olimpijczyków w Opolu.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
27 lipca
Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
23 sierpnia
Festiwal Ognia i Wody nad Jeziorem Nyskim. Tysiące widzów i widowiskowy pokaz
23 sierpnia
Domowa hodowla szczurów wymknęła się spod kontroli?Zwierząt może szybko przybywać



W dyskusji: 44
A poza tym, to Wolski i Owczarek NIE skoczyli tyle samo co Ivan, ten co pisał ten artykuł niech się zastanowi, zanim coś tu wrzuci ;)
Hubi,głosno by było jakby Kliczko dostał wczoraj po pysku i padł na początko drugiej rundy na deski jak rażony piorunem