Tomasz Niedźwiecki (z prawej) złożył raport o odwołanie z pełnionej przez niego funkcji.(fot: archiwum)
- Pan Niedźwiecki zdecydował się z własnej woli przejść na emeryturę, ciężko mi więc komentować jego decyzję - mówi nadkom. Maciej Milewski, rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Opolu.
Nagłej decyzji nie chce też komentować, bezpośredni przełożony nadkom. Niedźwieckiego, szef nyskiej policji, insp. Józef Barcik. - Mogę jedynie powiedzieć, że nie miałem dotychczas żadnych uwag do jego pracy - tłumaczy.
Zobacz także Atak nożem koło Solarisa. Podejrzany 21-latek aresztowany
Z informacji do których dotarł reporter 24opole.pl wynika, że w nocy z soboty na niedzielę, w Brzegu, Tomasz Niedźwiecki wdał się w bijatykę.
- Faktycznie podczas spotkania towarzyskiego doszło do zatargu, w którym brał udział zastępca Komendanta Powiatowego Policji w Nysie - potwierdza Agnieszka Mulka - Sokołowska z Prokuratury Rejonowej w Brzegu. Wszczęliśmy już w tej sprawie dochodzenie z art. 157 § 1 i prowadzimy niezbędne czynności - dodaje.
A to znaczy, że obrażenia poszkodowanego mężczyzny musiały zostać zakwalifikowane jako naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia powyżej siedmiu dni. Jak udało nam się ustalić, lekarze stwierdzili u niego obrażenia głowy, oraz nosa. Jeśli były komendant usłyszy więc zarzuty, grozi mu w takim przypadku kara od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
Niedźwiecki, swoją funkcję pełnił od ponad pięciu lat, podlegały mu wydziału prewencji i ruchu drogowego nyskiej komendy. Jego miejsce zajmie oficer wyłoniony w ramach konkursu.
Zobacz także Nysa żegna 9-letniego Natana. Tragiczny wypadek zabrał ojca i syna

W dyskusji: 256
bójki dobrowolnie przyjmuje i godzi rolę napastnika z rolą napadniętego.
gdzie informacja o reszczcie i przyczynach oraz okolicznościach. Administratorze jesteś winny znieważania P. Niedzwieckiego
KARMA!!
lapales innych za bojki i mieli odsiadke teraz Ciebie to czeka :)
Łeb mam pokryty siwizną.
Nie zagłosuję na Jarka,
Bo zbyt cię kocham, Ojczyzno!
Niejeden ciężar na barkach
Dźwigałem, znosiłem trudy.
Nie zagłosuję na Jarka,
Bo dość mam kłamstw i obłudy.
Gdy spytasz mnie, niedowiarka,
Dlaczego? Wyznam ci szczerze:
Nie zagłosuję na Jarka,
Bo w żadną zmianę nie wierzę.
Skąd wiem, że wybór niedobry?
Nie wierzę w zmiany oblicza,
Bo nie chcę powrotu Ziobry
I teczek Macierewicza.
Bo nie chcę mieć Prezydenta,
Co straszy gejem i Żydem,
Co w każdym widzi agenta,
I może zaszczuć jak Blidę.
Na Jarka nie oddam głosu
Za czasy, gdy był premierem,
Za ten upadek etosu,
I koalicję z Lepperem.
Za to, co wciska ludowi,
Na co pozwala i sprzyja,
Za to, co pisze Sakowicz
I głosi Radio Maryja.
Za sieć podsłuchów i haków,
Wydanie walki elitom,
Za to, że skłócił Rodaków,
Za IV Rzeczpospolitą.
Dziś w duszy mej zakamarkach
Odkrywam decyzji sedno:
Nie zagłosuję na Jarka,
Bo nie jest mi wszystko jedno.
Wybaczcie drwinę i sarkazm,
Odporność z wiekiem się zmniejsza.
Nie zagłosuję na Jarka,
Bo Polska jest najważniejsza!"
No to lete. Pa!
Pojechałem autem do sklepu, gdzie byłem na zakupach ok. 15 minut. Kiedy już wychodziłem, moim oczom ukazał się strażnik miejski wypisujący mandat za złe parkowanie. Podszedłem do niego i mówię:
- Może byś się odpieprzył, co?
W odpowiedzi strażnik zaczął na koła samochodu zakładać blokadę.
- Mam cię w dupie, gnoju! - rzuciłem patrząc na niego obojętnie. Dla mnie zawsze byłeś i będziesz śmieciem...
- Zobaczymy kto kogo ma w dupie, jak dostaniesz wezwanie na policję - odparł strażnik.
- Skocz mi na pagony, cieciu...
Poszedłem spokojnie przed siebie, a po chwili skręciłem na rogu ulicy gdzie zostawiłem swoje auto.
Idzie policjant i prowadzi pingwina za łapę. Spotyka go kolega i pyta:
- Co ty robisz z tym pingwinem?
- A przyplątał się i nie wiem co z nim zrobić.
Kolega na to:
- Zaprowadź go do ZOO.
Po paru godzinach spotykają się ponownie, a policjant nadal z pingwinem. Kolega pyta:
- No i co?
- Zaprowadziłem go do ZOO, a teraz idziemy do kina.
Idzie listonosz i widzi bacę:
- Baco co tam robicie?
- Aaa misom...
- A co mieszacie?
- Aaa gówno z zimiom.
- A co z tego będzie?
- Listonos!
Listonosz się wciekł i poszedł do policjanta i gada:
- Panie władzo idźcie do bacy to wam powie, że z gówna lepi policjanta
Policjant się wkurzył i poszedł do bacy:
- Baco co tam robicie?
- Aaa misom.
- A co mieszacie?
- Aaa gówno z zimiom...
- A co z tego będzie?
- Aaa listonos...
- Jak to, to nie będzie policjant?
- Niii, za mało gówna !