Zobacz takze
Zostawiła dziecko tylko na chwilę? Kilkanaście minut może wystarczyć do tragedii
Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".





































































22 czerwca
Śmiertelny wypadek na A4 pod Opolem. Utrudnienia AKTUALIZACJA
13 czerwca
Pojechał pomóc po zderzeniu z dzikiem. Zginął w tragicznym wypadku z udziałem pijanego kierowcy
11 czerwca
Nysa żegna 9-letniego Natana. Tragiczny wypadek zabrał ojca i syna
9 czerwca
Wyjątkowe bliźniaczki przyszły na świat w Klinicznym Centrum
30 maja
Burza nad powiatem strzeleckim. Uszkodzone dachy w Balcarzowicach, utrudnienia na A4
29 maja
Mieszkańcy Opola poszukiwani listami gończymi
22 czerwca
Chwila nieuwagi czy zasłabnięcie? Auto zakończyło jazdę na ogrodzeniu
tomekm: Napisał postów [1], status [żółtodziób]
To ja prowadziłem to auto. Dziękuję Wam za wszystkie pozytywne komentarze. Na szczęście było tylko dużo krwi, ale nic poważnego mi się nie stało. Skończyło się na siedmiu szwach na głowie i dwóch na ręce. No i przez tydzień nie będę mógł chodzić na siłownię :).Z samochodu wysiadłem sam, zajarałem fajkę i od razu wykonałem kilka telefonów :) Nikomu nie życzę pęknietej opony przy 130 na liczniku. Cała akcja trwała około 10-15 sekund. Gdy staram się odtworzyć wszystko klatka po klatce zajmuje mi to teraz co najmniej minutę. To była dramatyczna walka o zredukowanie prędkości, mimo, że z góry było wiadomo, że skończy się wypadkiem. Po jakiś 4 ostrych skrętach o 70-80 stopni zredukowałem prędkość do około 80-100 km/h i dopiero wtedy mnie wyrzuciło. Gdyby Wam się kiedyś coś takiego przytrafiło to nie myślcie o ewentualnych konsekwencjach - nie warto. Całą uwagę skupcie na prowadzeniu auta. Tylko to się liczy.