- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 13225
- Dodano: 2010-04-29 / 12:22
- Komentarzy: 73
Dachowanie na autostradzie A4
Wystrzelenie opony było najprawdopodobniej przyczyną wypadku do którego chwilę po 8.00 doszło na opolskim odcinku autostrady A4.
W okolicach 231 kilometra autostrady, na nitce w kierunku Katowic, kierowana przez 33-letniego mężczyznę toyota auris wypadła z drogi i dachowała.
Kierowca samochodu trafił do szpitala.
Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.
Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".
Najczęściej czytane
Polub nas!
Chmura tagów
Ogłoszenia
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.
tomekm: Napisał postów [1], status [żółtodziób]
To ja prowadziłem to auto. Dziękuję Wam za wszystkie pozytywne komentarze. Na szczęście było tylko dużo krwi, ale nic poważnego mi się nie stało. Skończyło się na siedmiu szwach na głowie i dwóch na ręce. No i przez tydzień nie będę mógł chodzić na siłownię :).Z samochodu wysiadłem sam, zajarałem fajkę i od razu wykonałem kilka telefonów :) Nikomu nie życzę pęknietej opony przy 130 na liczniku. Cała akcja trwała około 10-15 sekund. Gdy staram się odtworzyć wszystko klatka po klatce zajmuje mi to teraz co najmniej minutę. To była dramatyczna walka o zredukowanie prędkości, mimo, że z góry było wiadomo, że skończy się wypadkiem. Po jakiś 4 ostrych skrętach o 70-80 stopni zredukowałem prędkość do około 80-100 km/h i dopiero wtedy mnie wyrzuciło. Gdyby Wam się kiedyś coś takiego przytrafiło to nie myślcie o ewentualnych konsekwencjach - nie warto. Całą uwagę skupcie na prowadzeniu auta. Tylko to się liczy.