- Autor: Dżacheć
- Wyświetleń: 1081
- Dodano: 2022-02-24 / 11:36
- Komentarzy: 0
ZAKSA w półfinale TAURON Pucharu Polski
Pokonując PSG Stal Nysa w meczu ćwierćfinałowym TAURON Puchar Polski siatkarze Grupy Azoty ZAKSY Kędzierzyn-Koźle zameldowali się w turnieju finałowym rozgrywek. MVP derbów Opolszczyzny wybrany został Kamil Semeniuk.
Mecz ćwierćfinałowy rozpoczęliśmy składem: na rozegraniu - Marcin Janusz, w ataku - Łukasz Kaczmarek, na przyjęciu Aleksander Śliwka i Kamil Semeniuk, na środku David Smith z Norbertem Huberem oraz libero - Erik Shoji.
Początek spotkania to gra na styku, przyjezdni dość szybko musieli się przekonać o czujnej grze w bloku naszego zespołu (2:2). Niestety w szeregi kędzierzynian wkradły się problemy z przyjęciem i dość niepodziewanie to siatkarze z Nysy wyszli na dwupunktowe prowadzenie - 5:2. Sytuację w ekspresowym tempie odwrócił Łukasz Kaczmarek i po chwili wróciliśmy do gry na styku (5:5), nie był to ostatni zwrot akcji, nysanie wykorzystując szanse w kontrach ponownie odskoczyli naszej drużynie, a kiedy goście uaktywnili się w bloku przy stanie 8:12 Gheorghe Cretu musiał interweniować. Z niewygodnego ustawienia nasz zespół wyprowadził Norbert Huber, chwilę później nasz środkowy popisał się celnym serwisem i dystans stopniowo się zmniejszał (11:14). Goście nie ustrzegli się błędów w ataku, w końcówce seta niezmiennie jednak to ZAKSA musiała szukać serii punktowej (13:18). Zagrania Kamila Semeniuka z drugiej linii czy kontrataki wykorzystywane przez Aleksandra Śliwkę poprawiały sytuację kędzierzynian, niestety czujni przyjezdni nie zwalniali tempa, utrzymując bezpieczną zaliczkę (17:23). Mimo walki losów tej partii nie zdołaliśmy odwrócić (18:25).
Zdecydowanie lepiej ułożył się dla nas początek kolejnego seta, kiedy to ZAKSA, po ataku Łukasza Kaczmarka, prowadziła 8:4.Celne zagrania naszego zespołu przelatały błędy własne, co przy zrywie gości pozwoliło im odzyskać kontakt punktowy (10:9). Przy serii zagrywek Ben Tary ponownie wróciły problemy naszego zespołu z przyjęciem i trener Cretu zdecydował się na rotacje w składzie (11:13). Nasz zespół przetrzymał napór ze strony rywala, spryt na siatce Marcina Janusza dał impuls ZAKSIE (14:15). Na środku siatki nie do zatrzymania był Norbert Huber, czujną gra w bloku popisał się, wprowadzony do gry chwilę wcześniej, Wojciech Żaliński, w dłuższych wymianach mogliśmy liczyć na Kamila Semeniuka, kontynuując tym samym grę punkt za punkt (18:19). Naszych rywali z rytmu wybiły serwisy Łukasza Kaczmarka i kontrataki wykorzystywane przez Kamila Semeniuka, i tak przy stanie 21:20 to trener Pliński musiał reagować, przywołując swoich podopiecznych do siebie. W końcówce seta nie obyło się bez nerwowości i finalnie upomnieniem w postaci czerwonej kartki zostali upomnieni Norbert Huber i Marcin Komenda. Ta sytuacja nie wybiła z rytmu naszej drużyny, piłkę setowa zagwarantował naszej drużynie punktowy blok Wojtka Żalińskiego (24:22). Seta zakończył atak Łukasza Kaczmarka (25:22).
Wymiana sił w ataku pozwoliła nam prowadzić grę na styku na początku kolejnej partii spotkania. Na lewym skrzydle pewnie kolejne ataki kończył Wojciech Żaliński, z blokiem rywali równie pewnie radził sobie Kamil Semeniuk (4:5). Podobnie jak w poprzednich setach kędzierzynian nie ominęły przestoje, a przy kontratakach wykorzystywanych przez przyjezdnych Gheorghe Cretu musiał reagować (6:9), najpierw sięgając po przerwę na żądanie, po chwili desygnując do gry ponownie Olka Śliwkę. Do wyrównania doprowadził Norbert Huber, nasz środkowy regularnie punktował w ataku, odczytując intencje rywali uaktywnił się również w bloku (10:12). W kontrach mogliśmy liczyć również na Aleksandra Śliwkę i jeszcze przed wkroczeniem w decydującą fazę partii wróciliśmy do gry na styku (11:12). Cierpliwość kędzierzynian opłaciła się, a kiedy w polu serwisowym ZAKSY pojawił się David Smith to goście mieli powody do obaw (18:16). W kluczowej fazie seta nasz zespół dominował na siatce, podczas gdy siatkarze z Nysy popełniali kolejne błędy własne, i tak to kędzierzynianie prowadzili 22:17. Szeregi przyjęcia rywali równie skutecznie poruszył Kamil Semeniuk, pierwszą piłkę setowa dał nam natomiast atak Olka Śliwki (24:19). Nysanie bronili się, jednak błąd gości w polu serwisowym dopełnił formalności (25:22).
Po nerwowym początku czwartego seta odzyskaliśmy kontrolę nad przebiegiem rywalizacji (9:9). Nie do zatrzymania na środku siatki był Norbert Huber, regularnie poprawiający swoje statystyki. Szukając swoich szans w tym meczu goście uaktywnili się na siatce, sygnał do ataku dał swoim kolegom Ben Tara i byliśmy świadkami kolejnego zwrotu akcji (11:13). Zapał przeciwnika skutecznie ostudził duet David Smith/ Łukasz Kaczmarek (14:14). Wykorzystując szanse w dłuższych wymianach podopieczni trenera Cretu ponownie odskoczyli rywalom, prowadząc 17:15. Wyciągając wnioski z poprzednich fragmentów meczu w końcówce seta nasz zespół nie pozwolił wyrównać rywalom. Punktowym blokiem popisał się Norbert Huber, kolejne ataki na prawym skrzydle kończył Łukasz Kaczmarek i prowadziliśmy 20:17. W kluczowej fazie seta, przy zagrywkach Marcina Janusza, dystans wzrósł i Daniel Pliński postanowił interweniować (23:19). Manewry szkoleniowca gości nie zdołały powstrzymać rozpędzonych kędzierzynian, kropkę nad "i" postawił Łukasz Kaczmarek (25:21).
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - PSG Stal Nysa 3:1
(18:25, 25:22, 25:22, 25:21)
Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.
Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".
Najczęściej czytane
Polub nas!
Chmura tagów
Ogłoszenia
Zgodnie z art. 173 ustawy Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że przeglądając tę stronę wyrażasz zgodę
na zapisywanie na Twoim komputerze niezbędnych do jej poprawnego funkcjonowania plików
cookie.
Więcej informacji na temat plików cookie znajdziecie Państwo na stronie
polityka prywatności.
Kliknij tutaj, aby wyrazić zgodę i ukryć komunikat.