- Autor: Aga_Ko
- Wyświetleń: 3151
- Dodano: 2021-12-28 / 20:08
- Komentarzy: 21
Szpital Tymczasowy w Opolu przez rok przyjął ponad 1400 pacjentów
- Od początku działalności tego szpitala przyjęliśmy do niego 1433 osoby, a dziś spośród 101 pacjentów 24 jest w stanie bardzo ciężkim, zaintubowanych, leczonych na odcinku intensywnej terapii - podaje dr Marek Piskozub, kierownik szpitala tymczasowego w Opolu.
- Trafiają do nas chorzy w stanie ciężkim i bardzo ciężkim. Każde łóżko jest podłączone do instalacji tlenowej, dzięki czemu możemy stosować różne metody tlenoterapii. W szczytach kolejnych fal zużywaliśmy nawet 4,5 tony medycznego tlenu na dobę. Jesteśmy w pełni wyposażeni m.in. w tomograf, mobilne aparaty USG i RTG, respiratory, pompy infuzyjne, sztuczne nerki. Przez rok stworzyliśmy też zespół medyczny, który - korzystając z najbardziej aktualnej wiedzy - leczy chorych na Covid-19, ratując ich życie i zdrowie - opisuje dr Piskozub.
Zobacz także Pojechał pomóc po zderzeniu z dzikiem. Zginął w tragicznym wypadku z udziałem pijanego kierowcy
- To praca wymagająca ogromnego wysiłku fizycznego, ale też psychicznego, bo codziennie widzimy dramaty chorych i doświadczamy ich śmierci. Mimo odpowiedniego wyposażenia i naszego zaangażowania, wielu pacjentów nie udaje się uratować. Doświadczenie śmierci w takiej skali jednocześnie w mojej 35-letniej pracy chirurga się wcześniej nie zdarzało - kontynuuje kierownik szpitala tymczasowego.
Tymczasowy Szpital Covid-19 w Opolu powstał w udostępnionym przez władze miasta Centrum Wystawienniczo-Kongresowym. W kilka tygodni został zaadoptowany przez wojewodę opolskiego we współpracy z USK na potrzeby leczenia chorych. 6 mln zł. z funduszy unijnych dołożył do powstania obiektu urząd marszałkowski w Opolu.
- 27 grudnia 2020 roku na polecenie ministra zdrowia oficjalnie przejęliśmy prowadzenie tego szpitala - przypomina Dariusz Madera, dyrektor generalny USK w Opolu i podaje, że w dolnej części obiektu ulokowano 150 łóżek podzielonych na moduły, między którymi umieszczono punkty pielęgniarskie, przygotowano też izbę przyjęć, magazyn i pomieszczenia techniczne. W górnej powstały pomieszczenia dla personelu i apteka; zainstalowano też zbiorniki z tlenem i wylano płytę lądowiska dla śmigłowców medycznych.
- Na dole, w tak zwanej strefie czerwonej pacjenci mają zapewnioną opiekę non stop. Pielęgniarki, ratownicy i opiekunowie medyczni spędzają tam łącznie 6 godzin z trzygodzinną przerwą na pracę administracyjną i organizacyjną w części zielonej. Cały ich dyżur trwa więc 9 godzin. Lekarze spędzają z pacjentami tyle czasu, ile jest potrzebne w danym momencie i schodzą do strefy skażonej na wezwania - opisuje Anna Kozłowska, pielęgniarka koordynująca w szpitalu tymczasowym.
Zobacz także Jedna z najbardziej niezwykłych tradycji na Opolszczyźnie. Zobaczcie kwietne dywany
- Zatrudnienie jest dostosowane do liczby hospitalizowanych; obecnie wynosi ponad 300 pracowników, wśród nich najwięcej jest pielęgniarek (ok. 160), następnie lekarzy i ratowników medycznych, których wspierają fizjoterapeuci, technicy radiologii, opiekunowie medyczni, opiekunowie, psycholog. Dla większości zatrudnionych w tym szpitalu to dodatkowa praca, w zależności od dyspozycyjności w placówkach macierzystych - opowiada Anna Kozłowska.
Szpital czerpie też z zasobów USK w Opolu w zakresie usług laboratoryjnych, wsparcia apteki, służb technicznych i logistycznych. Wyżywienie dla pacjentów i porządek zapewniają firmy zewnętrzne.
- Rozprzestrzenienie się na całym świecie nowej, zakaźnej i śmiertelnej choroby, jaką jest Covid-19, sprawiło, że nasz personel pracuje od roku na najwyższych możliwych obrotach. Borykamy się z brakami kadrowymi pracowników medycznych i przemęczeniem tych, którzy wzięli na siebie dodatkowe obowiązki. Chciałbym im bardzo serdecznie za to podziękować i wyrazić uznanie za to, co robią dla ciężko chorych pacjentów - podsumowuje dyrektor Madera.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
27 lipca
Śmierć 4-letniej dziewczynki w Gogolinie. Policja zatrzymała matkę
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
17 sierpnia
Granat moździerzowy na placu zabaw przy ulicy Niemodlińskiej. Na miejscu saperzy AKTUALIZACJA
23 sierpnia
Festiwal Ognia i Wody nad Jeziorem Nyskim. Tysiące widzów i widowiskowy pokaz
23 sierpnia
Domowa hodowla szczurów wymknęła się spod kontroli?Zwierząt może szybko przybywać

W dyskusji: 21
Prof. dr hab. Andrzej Marszałek, prezes Polskiego Towarzystwa Patologów, potwierdził w korespondencji z portalem Fake Hunter, że sekcje zwłok u osób zmarłych na COVID-19 są w Polsce wykonywane, choć nie jest to działanie rutynowe. ?Sekcja nie jest ?narzędziem? do stwierdzania zgonu z powodu COVID-19. Publikowane dane na temat zmian narządowych stwierdzanych w czasie sekcji u pacjentów z COVID-19 nie mają charakteru jednoznacznego i bezspornego do wskazania, że zmiany są wyłącznie charakterystyczne dla COVID-19? ? informuje prof. Andrzej Marszałek.
Ekspert wyjaśnia, że podstawą stwierdzenia zachorowania na COVID-19, a w konsekwencji także i zgonu z powodu tej choroby, jest dodatni wynik badania w kierunku SARS-CoV-2 metodą PCR (test molekularny na bazie wymazu pobranego z gardła lub nosogardzieli chorego).
?Na podstawie łącznej analizy danych laboratoryjnych oraz obrazu klinicznego wnioskuje się o przyczynie zgonu (czy bezpośrednio spowodowana COVID-19, czy związana z chorobami współistniejącymi)? ? tłumaczy prof. dr hab. Andrzej Marszałek.
Ministerstwo Zdrowia potwierdza, że można przeprowadzać sekcje zwłok u osób zmarłych na COVID-19, jeśli jest taka potrzeba.
?Można je zlecić w przypadkach określonych w ustawie o zawodzie lekarza, ale co do zasady, to się ich nie robi ? lekarz ustala przyczynę zgonu wg. ogólnie obowiązujących zasad (ustawa o zawodzie lekarza - art. 43. 1. Lekarz może stwierdzić zgon na podstawie osobiście wykonanych badań i ustaleń. 2. W uzasadnionych przypadkach lekarz, z wyłączeniem lekarza dentysty, może uzależnić wystawienie karty zgonu od przeprowadzenia sekcji zwłok)? ? czytamy w informacji przesłanej portalowi Fake Hunter przez Jarosława Rybarczyka, głównego specjalistę z Biura Komunikacji Ministerstwa Zdrowia.
Jednocześnie przedstawiciel resortu zdrowia przypomina, że Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny opublikował w tym roku specjalne wytyczne dla medyków, dotyczące właściwego ?kodowania? przyczyn zgonów związanych z epidemią wywołaną przez nowego koronawirusa, które opierają się na zaleceniach Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Link do tego dokumentu można znaleźć poniżej ? w źródłach.
Podsumowując, w zakresie wskazań medycznych do przeprowadzania sekcji zwłok obowiązują obecnie te same przepisy, które obowiązywały przed pandemią SARS-CoV-2.
?Sekcje zwłok są zarządzane wtedy, gdy obraz kliniczny choroby oraz wyniki badań obrazowych, laboratoryjnych lub mikrobiologicznych, którymi dysponuje lekarz są niewystarczające do ustalenia przyczyny zgonu pacjenta. Ponadto sekcje zwłok przeprowadza się w szczególności w przypadku, gdy zgon osoby nastąpił przed upływem 12 godzin od przyjęcia jej do szpitala? ? przypomina Elżbieta Otwinowska, główny specjalista ds. komunikacji z Głównego Inspektoratu Sanitarnego.Na koniec warto wspomnieć, że coś w kwestii sekcji zwłok jednak się w związku z pandemią zmieniło, choć te zmiany dotyczą ?kwestii technicznych?, a nie generalnych zasad dotyczących wykonywania autopsji.
?Uzupełnione zostały przepisy i procedury związane z bezpieczeństwem personelu przeprowadzającego sekcje zwłok osób zakażonych lub podejrzanych o zakażenie SARS-CoV-2? ? informuje Elżbieta Otwinowska.
W tym celu znowelizowano przepisy rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2001 r. w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi. Ponadto, Polskie Towarzystwo Patologów opublikowało zalecenia pozwalające na dostosowanie procedur sekcyjnych do ww. rozporządzenia.
Dodatkowo, Polskie Towarzystwo Medycyny Sądowej i Kryminologii, opracowało szereg wytycznych i zaleceń, w tym m.in.:
- Kryteria klasyfikacji osób zmarłych kierowanych na sekcje sądowo-lekarskie pod kątem zagrożenia epidemiologicznego SARS CoV-2/COVID-19 w okresie pandemii,
- Zalecenia dotyczące wykonywania sądowo-lekarskich sekcji zwłok w przypadkach potwierdzonej choroby COVID-19 i podejrzeń zakażenia SARS CoV-2.
Przytoczone wyżej argumenty jednoznacznie wskazują, że sekcje zwłok u zmarłych na COVID-19 mogą być i są w Polsce wykonywane, choć jak już wcześniej wspomniano, nie jest to powszechna i rutynowa praktyka, co ma swoje racjonalne uzasadnienie.
Ludzi nikt nie leczy !