• Autor: Aga_Ko
    • Wyświetleń: 3158
    • Dodano: 2021-12-28 / 20:08
    • Komentarzy: 21

    Szpital Tymczasowy w Opolu przez rok przyjął ponad 1400 pacjentów

    Szpital Tymczasowy w Opolu przez rok przyjął ponad 1400 pacjentów

    (Fot. Dżacheć)

    101 pacjentów było we wtorek hospitalizowanych z powodu ciężkiego i bardzo ciężkiego zachorowania na Covid-19 w szpitalu prowadzonym przez Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Opolu. W szczycie trzeciej fali było ich nawet niemal 140.

    - Od początku działalności tego szpitala przyjęliśmy do niego 1433 osoby, a dziś spośród 101 pacjentów 24 jest w stanie bardzo ciężkim, zaintubowanych, leczonych na odcinku intensywnej terapii - podaje dr Marek Piskozub, kierownik szpitala tymczasowego w Opolu.

    - Trafiają do nas chorzy w stanie ciężkim i bardzo ciężkim. Każde łóżko jest podłączone do instalacji tlenowej, dzięki czemu możemy stosować różne metody tlenoterapii. W szczytach kolejnych fal zużywaliśmy nawet 4,5 tony medycznego tlenu na dobę. Jesteśmy w pełni wyposażeni m.in. w tomograf, mobilne aparaty USG i RTG, respiratory, pompy infuzyjne, sztuczne nerki. Przez rok stworzyliśmy też zespół medyczny, który - korzystając z najbardziej aktualnej wiedzy - leczy chorych na Covid-19, ratując ich życie i zdrowie - opisuje dr Piskozub.

    Zobacz także Pojechał pomóc po zderzeniu z dzikiem. Zginął w tragicznym wypadku z udziałem pijanego kierowcy

    - To praca wymagająca ogromnego wysiłku fizycznego, ale też psychicznego, bo codziennie widzimy dramaty chorych i doświadczamy ich śmierci. Mimo odpowiedniego wyposażenia i naszego zaangażowania, wielu pacjentów nie udaje się uratować. Doświadczenie śmierci w takiej skali jednocześnie w mojej 35-letniej pracy chirurga się wcześniej nie zdarzało - kontynuuje kierownik szpitala tymczasowego.

    Tymczasowy Szpital Covid-19 w Opolu powstał w udostępnionym przez władze miasta Centrum Wystawienniczo-Kongresowym. W kilka tygodni został zaadoptowany przez wojewodę opolskiego we współpracy z USK na potrzeby leczenia chorych. 6 mln zł. z funduszy unijnych dołożył do powstania obiektu urząd marszałkowski w Opolu.

    - 27 grudnia 2020 roku na polecenie ministra zdrowia oficjalnie przejęliśmy prowadzenie tego szpitala - przypomina Dariusz Madera, dyrektor generalny USK w Opolu i podaje, że w dolnej części obiektu ulokowano 150 łóżek podzielonych na moduły, między którymi umieszczono punkty pielęgniarskie, przygotowano też izbę przyjęć, magazyn i pomieszczenia techniczne. W górnej powstały pomieszczenia dla personelu i apteka; zainstalowano też zbiorniki z tlenem i wylano płytę lądowiska dla śmigłowców medycznych.

    - Na dole, w tak zwanej strefie czerwonej pacjenci mają zapewnioną opiekę non stop. Pielęgniarki, ratownicy i opiekunowie medyczni spędzają tam łącznie 6 godzin z trzygodzinną przerwą na pracę administracyjną i organizacyjną w części zielonej. Cały ich dyżur trwa więc 9 godzin. Lekarze spędzają z pacjentami tyle czasu, ile jest potrzebne w danym momencie i schodzą do strefy skażonej na wezwania - opisuje Anna Kozłowska, pielęgniarka koordynująca w szpitalu tymczasowym.

    Zobacz także Jedna z najbardziej niezwykłych tradycji na Opolszczyźnie. Zobaczcie kwietne dywany

    - Zatrudnienie jest dostosowane do liczby hospitalizowanych; obecnie wynosi ponad 300 pracowników, wśród nich najwięcej jest pielęgniarek (ok. 160), następnie lekarzy i ratowników medycznych, których wspierają fizjoterapeuci, technicy radiologii, opiekunowie medyczni, opiekunowie, psycholog. Dla większości zatrudnionych w tym szpitalu to dodatkowa praca, w zależności od dyspozycyjności w placówkach macierzystych - opowiada Anna Kozłowska.

    Szpital czerpie też z zasobów USK w Opolu w zakresie usług laboratoryjnych, wsparcia apteki, służb technicznych i logistycznych. Wyżywienie dla pacjentów i porządek zapewniają firmy zewnętrzne.

    - Rozprzestrzenienie się na całym świecie nowej, zakaźnej i śmiertelnej choroby, jaką jest Covid-19, sprawiło, że nasz personel pracuje od roku na najwyższych możliwych obrotach. Borykamy się z brakami kadrowymi pracowników medycznych i przemęczeniem tych, którzy wzięli na siebie dodatkowe obowiązki. Chciałbym im bardzo serdecznie za to podziękować i wyrazić uznanie za to, co robią dla ciężko chorych pacjentów - podsumowuje dyrektor Madera.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 21

    2021-12-29 02:42:50 #1629510
    Czy liberty już tam był na wolontariacie i szykował sztywniaków antyszczepionkowców do kostnicy?
    [ 0 ]
    2021-12-28 20:12:49 #1629486
    Umieralnia tam
    Ludzi nikt nie leczy !
    [ 0 ]
    2021-12-29 07:46:26 #1629518
    kiedy 4 dawka? xD Izrael najbardziej wyszczepiony na świecie i co? i NIC, cyrk trwa dalej :D
    [ 0 ]