• Autor: Dagmara
    • Wyświetleń: 2870
    • Dodano: 2021-11-17 / 17:07
    • Komentarzy: 6

    Coraz więcej tragedii. Młodzi ludzie podejmują dramatyczne decyzje

    Niepokojąco wzrasta liczba prób samobójczych podejmowanych przez nastolatków. Eksperci obwiniają pandemię, ale nie tylko ona jest przyczyną tych tragedii.

    To był 2 listopada, kiedy opinią społeczną wstrząsnęła tragiczna wiadomość. W galerii handlowej w Szczecinie z dużej wysokości spadła 13-letnia dziewczynka. Zginęła na miejscu. Prowadząca śledztwo prokuratura, na podstawie zeznań świadków, brała pod uwagę, że mogło być to samobójstwo. Kilka dni temu w Goleniowie odnaleziono ciało 19-latki. Wyszła z domu w Szczecinie 14 listopada i nie wróciła. To było samobójstwo.

    Z policyjnych danych wynika, że liczby dotyczące takich zdarzeń rosną. "Dziennik Gazeta Prawna" podaje, że od początku tego roku do września takie próby podjęło ponad 1 tysiąc nastolatków. Jeszcze w 2018 i 2017 r. było to po około 700 przypadków. Rok później już 951, a w 2020 r. liczba zmalała do 843. Co gorsza - jak podają dziennikarze - wzrosła liczba zgonów w wyniku samobójstwa. Skala zjawiska może być jeszcze większa, niż wskazują na to statystyki, bo te uwzględniają tylko zgłoszone przypadki.

    Jednym z powodów tych tragedii może być pandemia, a właściwie ograniczenia, jakie wprowadziła. Przez długi czas młodzi ludzie zostali zamknięci w domach, nie mogli na żywo spotykać się z rówieśnikami. Cytowana dr Halszka Witkowska wskazuje: "Wiele dzieci zostało w domach, w których była wcześniej lub nasiliła się z powodu pandemii przemoc." Sytuację pogarsza stan psychiatrii dziecięcej. Na oddziałach szpitalnych nie ma miejsc i lekarzy.

    W Polsce pracuje mniej niż 500 lekarzy specjalistów psychiatrii dzieci i młodzieży, a szacunki wskazują, że pomocy może potrzebować więcej niż 400 tysięcy młodych pacjentów. To oznacza, że na jednego medyka statystycznie przypada nawet 1 tys. potencjalnych dzieci i nastolatków. "W konsekwencji dostępność do stacjonarnej opieki psychiatrycznej dla dzieci i młodzieży - która od lat nie była w stanie zaspokoić potrzeb młodych pacjentów - stała się jeszcze bardziej niewystarczająca. Dzieci leżące na dostawkach czy łóżkach polowych, a nawet odsyłane do domu w stanie zagrożenia życia, to już niestety codzienność" - alarmował kilka dni temu Rzecznik Praw Obywatelskich, wskazując plany likwidacji oddziału psychiatrii dziecięcej w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Jest tam 28 miejsc, ale w rzeczywistości leczy się tam 40 pacjentów.

    W odpowiedzi na takie sygnały, Ministerstwo Zdrowia mówi o reformie systemu ochrony zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży. "Jednym z podstawowych założeń reformy jest budowa sieci ośrodków, w których pracowaliby psycholodzy, psychoterapeuci i terapeuci środowiskowi. Są to ośrodki środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży, nazywane I stopniem referencyjnym. Co bardzo ważne pacjenci mogą skorzystać z oferty tych ośrodków bez skierowania lekarskiego. Takie ośrodki będą udzielać pomocy tym dzieciom, które nie potrzebują diagnozy psychiatrycznej lub farmakoterapii" - wyjaśnił wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

    Jeśli znajdujesz się z trudnej sytuacji, z której nie widzisz wyjścia, powinieneś skontaktować się z Centrum Wsparcia 800 70 2222, Ośrodkiem Interwencji Kryzysowej, Poradnią Zdrowia Psychicznego lub Izbą Przyjęć najbliższego szpitala. W sytuacji zagrożenia życia zadzwoń pod numer alarmowy 112.

    News4Media/ fot. iStock
    reklama

    Napisz co o tym myślisz!

    Zarezerwuj unikatowy login zanim wyprzedzą cię inni! Włącz się do dyskusji i wymieniaj poglądy na różne tematy z aktywną społecznością.

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    2021-11-17 17:30:57 [31.60.45.*] id:1625799  
    xXx 37: Napisał postów [68], status [rozkręcił się] Reputacja
    Kurła to wszystko przez bez stresów wychowanie, i pełną dupę przez to im się tak we łbach opierdzieli. Słabe ogniwo samo się eliminuje.

    Nick:
    Treść:
    Pokaż - Ukryj  Odpowiedzi [1]
    2021-11-18 08:18:39 [217.173.195.*] id:1625830  
    wojtasoks: Napisał postów [9862], status [VIP] Reputacja
    Ale masz blade pojęcie o życiu. lepiej żebyś nie decydował o losie innych.
    2021-11-17 19:10:03 [46.134.90.*] id:1625808  
    liberty: Napisał postów [4265], status [Szycha] Reputacja
    To nie winna ?pandemia? a decyzje zarządu polskojęzycznego który zatruwa życie ludziom jak tylko potrafi... Młodzi to nie mohery czyli wyborcy PIS którzy lubia siedzieć cały rok w domu z kotem na nogach i słuchać Rydzyka w radiu...

    Nick:
    Treść:
    Pokaż - Ukryj  Odpowiedzi [2]
    2021-11-17 19:15:02 [80.49.40.*] id:1625809  
    Bodziulla: Napisał postów [1764], status [Szycha] Reputacja
    Poniekąd masz rację, ale pamiętam czasy Groszowice, Grotowice młodzi rzucali się pod pociąg w tamtym czasie nie było PiS?Bardzo trąbili o samobójstwach młodocianych. W tym czasie też byłem młodociany i jakoś mnie nie zabiło.
    2021-11-17 21:38:19 [46.134.90.*] id:1625816  
    liberty: Napisał postów [4265], status [Szycha] Reputacja
    Każdy ma inna psychikę i każdy inaczej reaguje na problemy w życiu a jak nie ma odpowiedniej pomocy to może stać się najgorsze.
    2021-11-17 18:21:47 [185.117.87.*] id:1625802  
    jarekzopola: Napisał postów [1121], status [stały bywalec] Reputacja
    jak durne pomysly pisiogrodu beda istniec dalej i pisiogrod wymysli cos nowego to prob samobujczych bedzie coraz wiecej - smutne ale prawdziwe

    Nick:
    Treść: