• Autor: News4media
    • Wyświetleń: 7443
    • Dodano: 2022-01-12 / 07:40
    • Komentarzy: 12

    Strach jeść polskie mięso. Miażdżący raport NIK

    Strach jeść polskie mięso. Miażdżący raport NIK

    (Fot. iStock)

    Sytuacja jest dramatyczna. Według wyników kontroli NIK jedzenie polskiego mięsa jest igraniem ze zdrowiem. Produkujemy najniebezpieczniejszą żywność w Europie.

    101 stron liczy dokument Najwyższej Izby Kontroli, którego lektura może zszokować. To szerokie opracowanie w kwestii systemu bezpieczeństwa żywności w Polsce. Raport powstał nie tylko dzięki pracy samych kontrolerów, ale także naukowców z uniwersytetów przyrodniczych. Dodatkowo dokładnie przeanalizowano NIK-owskie kontrole z poprzednich lat, a także audyty sporządzone przez Komisję Europejską.

    Z lektury dokumentu wyłania się przerażający obraz produkcji mięsa w Polsce. Co roku, do unijnego systemu kontroli, napływa coraz więcej informacji o niebezpiecznej żywności z Polski. W 2017 roku było 87 takich przypadków, a w 2020 r. było już 273 sygnałów. To najwięcej takich przypadków w Unii Europejskiej. Problemem jest nasz system kontroli. NIK punktuje, że w latach 2014 - 2016 r. Inspekcja Weterynaryjna "w zasadzie" nie pełniła żadnego nadzoru nad ubojem zwierząt gospodarskich. Lekarze nie znali dobrze obowiązujących przepisów dotyczących ochrony zwierząt, a sami hodowcy nie informowali o wszystkich ubojach.

    Zobacz także "Życzliwy" zgłosił chłopca sprzedającego lemoniadę. Strażnicy "zabezpieczyli" cały towar

    Między innymi dlatego w mięsie wykrywane są pałeczki bakterii salmonelli, a dodatkowo nasz kraj zajmuje w UE drugie miejsce pod względem użycia w hodowli zwierząt najsilniejszych antybiotyków stosowanych w leczeniu chorób u ludzi. "Poważnym zagrożeniem dla konsumentów jest pojawienie się w żywności szczepów bakterii chorobotwórczych, które są odporne na większość antybiotyków. Stąd wynika konieczność rozsądnego stosowania przez producentów żywności preparatów antybakteryjnych, np. podczas dezynfekcji urządzeń produkcyjnych. Dlatego też istotną rolę powinny odgrywać badania, pozwalające na określenie występowania niektórych drobnoustrojów chorobotwórczych lub potencjalnie chorobotwórczych u zwierząt i w żywności. Prawo powinno też zapobiegać oszustwom i fałszowaniu żywności (np. stosowaniu niedozwolonych składników, oferowaniu produktu niskiej jakości lub sprzedawaniu żywności jako lepszej gatunkowo)" - opisuje NIK.

    Wytyka także, że zagrożenie dla ludzi bierze się z takich działań jak:

    zanieczyszczenia żywności (złej jakości żywności),
    fałszowanie żywności,
    niewłaściwe warunki przechowywania i sprzedaży żywności,
    niewłaściwe warunki utrzymania zwierząt (niewłaściwe żywienie zwierząt - mączka kostna, przenoszenie na człowieka chorób odzwierzęcych),
    nielegalna działalność w zakresie produkcji żywności.
    Co jest przyczyną tak fatalnej sytuacji? Jest ich wiele, ale z raportu NIK wyłania się jeden, główny. Chodzi o pracowników. Brakuje nam inspektorów weterynarii. Nie chcą pracować w kontroli żywności ze względu na pensje. Ich płace wynoszą do 3,5 tys. zł brutto. "Także audyty KE wskazywały na problemy kadrowe w Inspekcji Weterynaryjnej. Audytorzy unijni ocenili, że poważnie zagrażają one skutecznemu funkcjonowaniu systemu kontroli. Zaobserwowano znaczny odpływ urzędników i nieskuteczną rekrutację nowych, zwłaszcza ze względu na stosunkowo niskie płace. Wskazano zbyt małą obsadę lekarzy weterynarii w Inspekcji Weterynaryjnej oraz niskie wynagrodzenia, które nie motywują do pracy. Zauważono też zbyt duże różnice w zarobkach urzędowych lekarzy w porównaniu z weterynarzami tzw. wolnej praktyki. Unijni inspektorzy wskazali także, iż nadzór nad ubojem powinni pełnić wyłącznie urzędowi lekarze weterynarii, a nie "prywatni" - czytamy w raporcie.
    reklama

    Forum

    Forum pod artykułem jest w trybie "tylko dla zalogowanych".

    W dyskusji: 12

    2022-01-12 17:05:13 #1630482
    Sranie w banie! Nie ma wymienionych z nazwy ani jednej firmy! Ani jednej, co może wskazywać, że z dużą dozą prawdopodobieństwa nic te firmy z polskimi nie mają wspólnego, a jedynie są tutaj posadowione. Niemieckie, Holenderskie i cholera wie jakie.
    I na koniec dodam tylko, że pracuję w firmie produkującej żywność (jako informatyk/zdalnie), gdzie panują takie rygorystyczne warunki, o których możecie w książkach do Technologii Żywności czytać. Zastanawiam się na czyje zlecenie takie wprowadzające w błąd teorie są produkowane? Kto i komu chce tu nasrać? Pomyślcie zanim zaczniecie komentować.
    [ 0 ]
    2022-01-13 17:09:15 #1630592
    Skany chcą dobić niedoborów żeby wszystko importować. A gdzie niedawna promocja dobre bo polskie? Ktoś przyjechał znowu działkę do kieszeni i teraz jest niezdrowe bo polskie. Żałosne lanie wody i pranie mózgu jak że srowidem.
    [ 0 ]
    2022-01-13 16:28:42 #1630586
    Jaki kraj, takie mieso, produkty i jakosc. Ale jak tej rasy nie truc..
    [ 0 ]
    2022-01-13 03:35:26 #1630514
    Nie czarujmy się - każdy z nas pamięta smak mięsa kiełbasy czy nawet chleba i masła z dzieciństwa - pamięta tez ktoś z was jak w Ratuszu był sklep a w nim szynka za 150.000zl /kg w 1993 roku? A co dziś mamy ? Scierwo i odpady MOM w marketach a prawdziwa kiełbasa o smaku w/w szynki z 93 roku nie kosztuje 15 zł za kg a 95/100zl... Zremy dziś syf który szkodzi nam na zdrowie a dzięki tzw Nowemu Walowi będziemy niedługo jedli syf przez który będziemy padali na raka...
    [ 0 ]
    2022-01-12 17:28:38 #1630483
    Swego czasu miałem epizod pracy w polskim zakładzie mięsnym. Widzę że nic się nie zmieniło w kwestii brudu, smrodu i karaluchów! Czysto chyba tylko podczas kontroli jest a poza tym to nędza!
    [ 0 ]
    2022-01-12 11:53:44 #1630458
    W ostatnim akapicie a konkretnie w cudzysłowie wskazana jest niska pensja funkcjonariuszy. Może ktoś mi wytłumaczyć jak taki funkcjonariusz wypełnia swoje obowiązki gdzie jego motywacja do pracy oparta jest o wynagrodzenie? Przecież pracownik na wolnym rynku weryfikowany jest na podstawie swoich kompetencji w efekcie przekłada się to wynagrodzenie. Widać tu ewidentnie że do pracy w budżetówce garną się lenie szukające łatwego zarobku, jak zarobek jest niesatysfakcjonujący to "rzucają łopaty" i foch.
    [ 0 ]
    2022-01-12 09:52:36 #1630448
    Zamiast dofinansować instytucje dbające o nasze zdrowie i bezpieczeństwo (nie tylko mundurowe), to pieniądze rozdawane są na prawo i lewo. To jest dramat, że w instytucjach państwowych, w których powinni pracować specjaliści, płaci się coś koło najniższej krajowej. Przy obecnej sytuacji na rynku pracy, zostają tam sami emeryci albo totalne ameby. No i mamy to co mamy.
    [ 0 ]