- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 11570
- Dodano: 2010-01-10 / 03:16
- Komentarzy: 210
Potrącenie na przejściu dla pieszych
Do wypadku doszło w sobotę po 22.20, na ulicy Wiejskiej w Opolu.
- Wszystko wskazuje na to, że 21-letni kierowca fiata potrącił pieszą, gdy ta przechodziła już przez drogę - mówi podkom. Bogdan Piotrowski, dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Opolu.
Zobacz także Ustalono tożsamość mężczyzny znalezionego przy DK46
Kierowca był trzeźwy.
reklama
Forum
reklama
Najczęściej czytane
17 sierpnia
Policja prosi o pomoc w indentyfikacji psa i ustaleniu właściciela. Uwaga, drastyczne zdjęcia.18+
4 września
Trwa koncert "W górę serca". Padre Guilherme zagra o 20:30
17 sierpnia
"Siódmy raz na pielgrzymim szlaku". Z Opola ruszyli w stronę Jasnej Góry
12 sierpnia
Za nami zaćmienie Słońca. Pochwalcie się swoimi zdjęciami
5 września
Padre Guilherme zamienił Itaka Arenę w wielką koncertową scenę GALERIA WIDEO
2 sierpnia
Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
10 sierpnia
Od dziś więcej miejsc do parkowania w centrum Opola




W dyskusji: 210
Kierowca zostanie ukarany mandate, grzywną bądź zawiasami a człowiek nadal będzie goił rany.
I łatwo to opisać na twoim przykładzie.
Piszesz że masz dzieci.
Czy ty stojąc z dziećmi o tej godzinie na tym przejściu dla pieszych , gdzie widoczność jest idelna do tego stopnia, że w obydwie strony widać na kilkaset metrów, widząc pędzący jak tu niektórzy twierdzą 70 km/h samochód i wiedząc jaką nawierznię masz pod nogami, zdecydował byś się na wejście i wprowadzenie swoich dzieci na jezdnię?
Piszesz też, że jesteś kierowcą.
A więc zapewne nie raz zdarzyło ci się jechać w podobnych warunkach.
Ciemno, prawie noc na ulicy Pużaka o tej porze nie ma żywej duszy, poza kilkoma osobami spacerującymi z psami po stronie osiedla.
Jedziesz w kiepskich warunkach drogowych, ślisko, szyby parują, wycieraczki zmrożone nie wycierają dokładnie szyby.
Jedziesz powoli ale przecież nie będziesz jechał 5 km/h na drodze, na której o tej porze nie spodziewasz się nikogo kto mógł by iść przez przejście od strony castoramy zamkniętej kilka godzin wcześniej.
I nagle trach.
Ślady hamowania były na 4 -6 m prze pasami czyli wychodzi na to , że kierowca dość puźno dostrzegł pieszych ( pewnie jak to w jesienną porę bywa był ubrane na czarno- szaro) i jak to na większości przejść bywa i na tym także latarnia jest przed i za przejściem dla pieszych a nie dokłądnie nad, na nic jednak zadała się jego reakcja przy tego rodzaju nawierzchni.
Jaki z tego morał?
Kirowca był nieuważny , piesze także.
A jak ta kobieta o dobrym sercu jest pielęgniarką ( a wszyscy wiemy że pielęgniarki mają dobre serce , mam aż dwie w rodzinie i to właśnie na WCMie) to na bank sama poczuwa się do pewnej odpowiedzialności za to co się wydażyło i napewno nie złorzeeczy tak temu kierowcy jak wy.
Ciekawe czy zadowolona była by też z ciebie kiedy powiesz jej , że wyzywasz wszystkich na pojedynek, którzy racjonalnie próbują patrzeć na okoliczności tego wypadku i tak samo dostrzec winę jak i tragędię obydwu tych stron.
Ale się rozpisałem :-)
Do tego pewnie mało jeździsz jak twierdzisz , że tak dobrze widać w nocy przechodniów na ciemno ubranych i na słabo oświetlonym przejściu.
Wyjątkiem są przejścia na niemodlińskiej przy zjeździ z kanału ulgi i ozimskiej koło sądu, gdzie zamontowano dodatkowe oświetlenie.
A dla twojej informacji mam prawko od 12 lat i pieszym jestem od 30 lat.
Do tego od ponad dwuch lat udzielam się w automobilklubie na rzecz propagowania bezpiecznej jazdy. Ostatni raz miał miejsce wczoraj na WOŚP gdiz zajołem punktowane miejsce w przejeździe z kontrolą auta na bardzo śliskiej nawierzchni.
A nie że ja tą konkretną kobietę jakbym spotkał to miał bym ochotę ją rozjechać. Ale czytanie ze zrozumieniem nie gryzie.
To powiedz mi, bo z twoich postów rozumiem , że jesteś rodziną lub znajomym ofiary.
Gdyby, całkiem teoretycznie bo sytuacja taka jest pewnie mało prawdopodobna:
doszlo do tego że kierowcą tego auta był byś ty lub ktokolwiek inny z rodziny tej -pani - ofiary wypadku?
To na kogo klnęła by wtedy jedna i ta sama rozdzina, zarówno sprawcy jak i ofiary wypadku?
Dalej pisali by tu teksty: morderca, oko za oko?
I ja znam na to odpowiedź:
Pewnie tak jak ja stanęli by na środku tej sprawy i spojrzeli na to okiem jedne i drugiej strony, i wtedy znaleźli by wspólną winę po obu stronach.
To życzę wam aby nikt nigdy nie był potrącony ani ni potrącił nikogo bo i w jednym i w drugim wypadku obydwu stronom zawsze jest ciężko.
Amen.
... zapraszam jutro
W Polsce kierowcy naprawde maja w nosie przejscia dla pieszych. Mieszkam w Niemczech, na Slasku jestem 2-3 razy w roku, i naprawde czesto zauwazylem ze jadac np. do Opola czy Krapkowic , zatrzymujac sie przed przejsciem dla pieszych ludzie patrza na poczatku ostroznie czy aby nie pojade dalej, a jak juz sa na przejsciu to pare razy skinaja glowa w ramach dziekuje! Ludzie! Od czego sa oznakowane przejscia dla pieszych???? Wlasnie po to by sie zatrzymac! A mnie wydaje sie ze moj ojciec mial racje mowiac : Jak u nas wskoczysz na pasy , zdazysz przed autem, to jestes gosc! Gdybym tego nie widzial pare razy na wlasne oczy , nie uwierzylbym! Ja juz stoje przed pasami, pieszy na jezdni, a idiota na przeciwnym pasie hamuje tylko wtedy kiedy juz ma kogos na swoim pasie ruchu, inaczej w imie zasady "zanim ten sie doczlapie to ja zdaze przejechac, po co hamowac????"