- Autor: Seeb
- Wyświetleń: 11859
- Dodano: 2010-01-10 / 03:16
- Komentarzy: 210
Potrącenie na przejściu dla pieszych
Do wypadku doszło w sobotę po 22.20, na ulicy Wiejskiej w Opolu.
- Wszystko wskazuje na to, że 21-letni kierowca fiata potrącił pieszą, gdy ta przechodziła już przez drogę - mówi podkom. Bogdan Piotrowski, dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Opolu.
Zobacz także Ponad 100 kilometrów za nią. Karolina Szczepaniak płynie przez Bałtyk dla Piotra. Aktualizacja
Kierowca był trzeźwy.
reklama
Wydarzenia pod patronatem portalu
Forum
reklama
Najczęściej czytane
11 października
Niezwykłe znalezisko naszych Czytelników w lesie pod Opolem
12 października
Śmierć 38-latka w Wołczynie. "Bili pięściami, kopali i używali łańcucha rowerowego" WIDEO
27 września
Ponad 21 kilometrów ulicami Opola. Półmaraton przyciągnął biegaczy i kibiców
18 października
Zmiana czasu pozostaje. Unia Europejska podała harmonogram na kolejne pięć lat
30 września
Ponad 218 tys. zł dla prezesa spółki. Bedoes reaguje na sprawę Cancer Fighters
3 października
Jarmark Świętego Michała trwa na opolskim Rynku. Dziś fireshow i warsztaty
14 października
Zbrodnia w dniu ślubu w Skorogoszczy. Po trzech tygodniach nastąpił przełom w sprawie





W dyskusji: 210
Kierowca zostanie ukarany mandate, grzywną bądź zawiasami a człowiek nadal będzie goił rany.
I łatwo to opisać na twoim przykładzie.
Piszesz że masz dzieci.
Czy ty stojąc z dziećmi o tej godzinie na tym przejściu dla pieszych , gdzie widoczność jest idelna do tego stopnia, że w obydwie strony widać na kilkaset metrów, widząc pędzący jak tu niektórzy twierdzą 70 km/h samochód i wiedząc jaką nawierznię masz pod nogami, zdecydował byś się na wejście i wprowadzenie swoich dzieci na jezdnię?
Piszesz też, że jesteś kierowcą.
A więc zapewne nie raz zdarzyło ci się jechać w podobnych warunkach.
Ciemno, prawie noc na ulicy Pużaka o tej porze nie ma żywej duszy, poza kilkoma osobami spacerującymi z psami po stronie osiedla.
Jedziesz w kiepskich warunkach drogowych, ślisko, szyby parują, wycieraczki zmrożone nie wycierają dokładnie szyby.
Jedziesz powoli ale przecież nie będziesz jechał 5 km/h na drodze, na której o tej porze nie spodziewasz się nikogo kto mógł by iść przez przejście od strony castoramy zamkniętej kilka godzin wcześniej.
I nagle trach.
Ślady hamowania były na 4 -6 m prze pasami czyli wychodzi na to , że kierowca dość puźno dostrzegł pieszych ( pewnie jak to w jesienną porę bywa był ubrane na czarno- szaro) i jak to na większości przejść bywa i na tym także latarnia jest przed i za przejściem dla pieszych a nie dokłądnie nad, na nic jednak zadała się jego reakcja przy tego rodzaju nawierzchni.
Jaki z tego morał?
Kirowca był nieuważny , piesze także.
A jak ta kobieta o dobrym sercu jest pielęgniarką ( a wszyscy wiemy że pielęgniarki mają dobre serce , mam aż dwie w rodzinie i to właśnie na WCMie) to na bank sama poczuwa się do pewnej odpowiedzialności za to co się wydażyło i napewno nie złorzeeczy tak temu kierowcy jak wy.
Ciekawe czy zadowolona była by też z ciebie kiedy powiesz jej , że wyzywasz wszystkich na pojedynek, którzy racjonalnie próbują patrzeć na okoliczności tego wypadku i tak samo dostrzec winę jak i tragędię obydwu tych stron.
Ale się rozpisałem :-)
Do tego pewnie mało jeździsz jak twierdzisz , że tak dobrze widać w nocy przechodniów na ciemno ubranych i na słabo oświetlonym przejściu.
Wyjątkiem są przejścia na niemodlińskiej przy zjeździ z kanału ulgi i ozimskiej koło sądu, gdzie zamontowano dodatkowe oświetlenie.
A dla twojej informacji mam prawko od 12 lat i pieszym jestem od 30 lat.
Do tego od ponad dwuch lat udzielam się w automobilklubie na rzecz propagowania bezpiecznej jazdy. Ostatni raz miał miejsce wczoraj na WOŚP gdiz zajołem punktowane miejsce w przejeździe z kontrolą auta na bardzo śliskiej nawierzchni.
A nie że ja tą konkretną kobietę jakbym spotkał to miał bym ochotę ją rozjechać. Ale czytanie ze zrozumieniem nie gryzie.
To powiedz mi, bo z twoich postów rozumiem , że jesteś rodziną lub znajomym ofiary.
Gdyby, całkiem teoretycznie bo sytuacja taka jest pewnie mało prawdopodobna:
doszlo do tego że kierowcą tego auta był byś ty lub ktokolwiek inny z rodziny tej -pani - ofiary wypadku?
To na kogo klnęła by wtedy jedna i ta sama rozdzina, zarówno sprawcy jak i ofiary wypadku?
Dalej pisali by tu teksty: morderca, oko za oko?
I ja znam na to odpowiedź:
Pewnie tak jak ja stanęli by na środku tej sprawy i spojrzeli na to okiem jedne i drugiej strony, i wtedy znaleźli by wspólną winę po obu stronach.
To życzę wam aby nikt nigdy nie był potrącony ani ni potrącił nikogo bo i w jednym i w drugim wypadku obydwu stronom zawsze jest ciężko.
Amen.
... zapraszam jutro
W Polsce kierowcy naprawde maja w nosie przejscia dla pieszych. Mieszkam w Niemczech, na Slasku jestem 2-3 razy w roku, i naprawde czesto zauwazylem ze jadac np. do Opola czy Krapkowic , zatrzymujac sie przed przejsciem dla pieszych ludzie patrza na poczatku ostroznie czy aby nie pojade dalej, a jak juz sa na przejsciu to pare razy skinaja glowa w ramach dziekuje! Ludzie! Od czego sa oznakowane przejscia dla pieszych???? Wlasnie po to by sie zatrzymac! A mnie wydaje sie ze moj ojciec mial racje mowiac : Jak u nas wskoczysz na pasy , zdazysz przed autem, to jestes gosc! Gdybym tego nie widzial pare razy na wlasne oczy , nie uwierzylbym! Ja juz stoje przed pasami, pieszy na jezdni, a idiota na przeciwnym pasie hamuje tylko wtedy kiedy juz ma kogos na swoim pasie ruchu, inaczej w imie zasady "zanim ten sie doczlapie to ja zdaze przejechac, po co hamowac????"